Poczta Polska wchodzi w nową erę. Ruszyła aplikacja do e-Doręczeń, ale ma jeden haczyk

Nie ma chyba dla mnie bardziej irytującego świstka papieru niż awizo. Wychodzę sobie z psem po dniu pracy zdalnej, zaglądam do skrzynki, a tam czeka na mnie mała karteczka z informacją, że muszę pofatygować się na pocztę, bo listonosz rzekomo „nie zastał mnie w mieszkaniu”. Potem muszę stać w kilometrowej kolejce na poczcie, by odebrać jeden urzędowy list. Nic przyjemnego. Na szczęście cyfryzacja powoli dociera także na Pocztę Polską.
Poczta Polska wchodzi w nową erę. Ruszyła aplikacja do e-Doręczeń, ale ma jeden haczyk

Instytucja właśnie wypuściła darmową aplikację mobilną do obsługi e-Doręczeń i e-Poleconych, która ma raz na zawsze odesłać (niektóre) papierowe awiza do lamusa. Niestety, jak to często bywa przy państwowych wdrożeniach, nie obyło się bez absurdalnego haczyka.

Cyfrowy list polecony w Twoim telefonie

Nowa aplikacja Poczty Polskiej (dostępna już do pobrania na systemy Android oraz iOS) to próba przeniesienia tradycyjnej korespondencji do sieci. Urządzenie pozwala na obsługę dwóch kluczowych usług:

  • e-Doręczenia: w pełni bezpłatna, oficjalna usługa do komunikacji z urzędami, sądami czy innymi instytucjami publicznymi.
  • e-Polecone: komercyjna usługa Poczty, która pozwala na wysyłanie cyfrowych listów poleconych do firm i osób prywatnych. Na start przygotowano promocję – za wysłanie trzech e-Poleconych zapłacimy 2,20 zł zamiast standardowych 6,60 zł.

Nie da się ukryć, że to świetne ułatwienie dla każdego, kto ceni swój czas, dużo podróżuje albo po prostu nie chce zagracać mieszkania segregatorami z papierową makulaturą. Listy odbieramy i wysyłamy bezpośrednio z poziomu kanapy w salonie, bez stania w kolejce na poczcie. Pamiętajcie tylko o bardzo ważnej kwestii – dotyczy to jedynie spraw urzędowych i oficjalnych. Więc to nie do końca tak, że już nigdy nie zastaniecie awizo w skrzynce. Jeśli zamawiacie jakieś paczki, w razie nieobecności w domu listonosz nadal zostawi świstek papieru w skrzynce i trzeba będzie pofatygować się do placówki osobiście. Niby to logiczne, ale dobrze o tym przypomnieć.

Wielki nieobecny, czyli gdzie logowanie mObywatelem albo Profilem Zaufanym?

I tu dochodzimy do wspomnianego haczyka, który potrafi mocno skomplikować życie na start. Aby w ogóle zacząć korzystać z aplikacji i potwierdzić swoją tożsamość, musimy przejść przez proces weryfikacji. W kraju, w którym niemal każdy obywatel ma już w telefonie aplikację mObywatel lub korzysta z Profilu Zaufanego, Poczta Polska postanowiła… zignorować te rozwiązania.

Jedyną dostępną metodą logowania jest obecnie mojeID. Wymaga to zalogowania się do swojej bankowości internetowej i przekazania danych tożsamości. Brzmi prosto, ale kryje się tu spora pułapka. Jeśli zakładałaś konto w banku całkowicie zdalnie (np. na selfie w aplikacji mobilnej lub przez kuriera), system mojeID może odrzucić weryfikację. W takim wypadku czeka Cię… wycieczka do fizycznego oddziału banku, żeby potwierdzić dokumenty u konsultanta. Koło się zamyka. Jest to również problematyczne dla osób starszych, które nie mają konta w banku, a mObywatela czy Profil Zaufany już tak. Cóż, mam nadzieję, że z czasem Poczta Polska wyeliminuje tę niedogodność.

Oczywiście nadal można korzystać z e-Doręczeń w mObywatelu, bo od niedawna taka opcja również w aplikacji jest dostępna. Jednak warto pamiętać, że obsługuje ona jedynie e-Doręczenia urzędowe. Nie wyślesz ani nie odbierzesz za jej pośrednictwem komercyjnych e-Poleconych, które są kluczowe w kontaktach biznesowych czy prywatnych. Dla wielu osób dedykowany program Poczty wciąż będzie więc wygodniejszym (i jedynym kompletnym) narzędziem. Poczta zapowiada też, że aplikacja będzie sukcesywnie rozwijana o kolejne tradycyjne i cyfrowe usługi pocztowe.

Mimo początkowych problemów z logowaniem i braku integracji z mObywatelem, to na pewno mile widziane usprawnienie, na które większość z nas czekała od lat. Teraz czekam już tylko na jakieś pocztowe automaty paczkowe, by w końcu wygodnie odbierać przesyłki.

Źródło: Poczta Polska

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.