Jeden zegarek do podboju głębin i podróży przez strefy czasowe

Rynek zegarków nurkowych jest dziś wyjątkowo ciasny, a odróżnienie się od konkurencji wymaga czegoś więcej niż tylko dodania wyższej klasy wodoszczelności (z której większość i tak nie skorzysta). Miłośnicy diverów szukają modeli, które łączą w sobie surową niezawodność, retro elegancję i funkcjonalność przydatną na co dzień. Timex po raz kolejny udowadnia, że doskonale rozumie te potrzeby.
Jeden zegarek do podboju głębin i podróży przez strefy czasowe

Amerykańska marka oficjalnie zaprezentowała nową serię automatycznych zegarków Deepwater Meridian 200 Automatic GMT, która ma potencjał, by stać się jednym z najciekawszych kompromisów między klasycznym diverem a funkcjonalnym zegarkiem dla osób w nieustannej podróży.

Timex prezentuje pancernego divera Deepwater Meridian 200 GMT

Zamiast iść na skróty i zastosować mechanizm kwarcowy, producent postawił na klasyczne rozwiązania. Sercem jest tu automatyczny 21-kamieniowy mechanizm Urządzenie nie wymaga żadnej baterii – ładuje się w pełni naturalnie, wykorzystując ruchy nadgarstka właściciela podczas codziennego noszenia. Najważniejszą cechą tego modelu jest jednak dodatek funkcji GMT. Dzięki zastosowaniu dodatkowej, dedykowanej wskazówki 24-godzinnej oraz dwukolorowej, obrotowej kasetki ceramicznej, użytkownik może bez problemu odczytywać czas w dwóch strefach czasowych jednocześnie – na przykład aktualną godzinę lokalną oraz czas w domu. Dla podróżników to naprawdę świetna sprawa.

Projektanci Timexa zadbali również o to, by nazwa Deepwater nie była jedynie marketingowym ozdobnikiem. Koperta ze stali nierdzewnej, wykończona efektownym połączeniem szczotkowanych i polerowanych powierzchni, ma 42 mm średnicy, 48,8 mm wysokości (lug-to-lug) oraz 14,5 mm grubości. Tarcza chroniona jest przez niezwykle odporne na zarysowania szkło szafirowe z powłoką antyrefleksyjną, nad którym umieszczono charakterystyczną lupkę ułatwiającą odczyt datownika na godzinie 3. Z kolei po zmroku lub na większych głębokościach idealną czytelność gwarantuje gruba warstwa luminescencyjnej powłoki Super-Luminova nałożona na indeksy i wskazówki.

Jeśli zaś chodzi o wodoszczelność, to zgodnie z nazwą, Deepwater Meridian 200 oferuje pełną ochronę przed wodą do poziomu 200 metrów (20 ATM). Taki wynik udało się osiągnąć dzięki zastosowaniu zakręcanego dekla oraz zakręcanej koronki, która dodatkowo osłonięta jest stalowymi wypustkami chroniącymi ją przed przypadkowym zahaczeniem czy uderzeniem. Innymi słowy – zegarek nie boi się nie tylko intensywnego pływania czy snorkelingu, ale bez problemu poradzi sobie również podczas rekreacyjnego nurkowania z akwalungiem.

Stalowa bransoleta z patentem na szybką zmianę

Do koperty dołączono 20-milimetrową stalową bransoletę składającą się z pięciu rzędów ogniw, zamykaną motylkowym zapięciem. Rozwiązanie to sprawia, że klamra składa się symetrycznie z obu stron, gładko przylegając do nadgarstka i dając bardziej elegancki, wyjściowy profil.

Niestety, na upalne dni może nie sprawdzać się tak dobrze. Dlatego na takie wypadki możemy wymienić bransoletę na lekki kauczuk lub pasek typu NATO. W dodatku można to zrobić bez wizyty u zegarmistrza, bo Timex wbudował w bransoletę system quick-release spring bars. Pozwala on na błyskawiczny demontaż i zmianę paska w kilka sekund, bez żadnych specjalistycznych narzędzi.

Model oferowany jest w trzech klasycznych wariantach kolorystycznych tarczy: głębokiej czerni, szmaragdowej zieleni oraz morskim błękicie, wszystkie są eleganckie i sprawdzą się także do wieczorowych stylizacji. Nowy Timex Deepwater Meridian 200 Automatic GMT trafił już do sprzedaży na oficjalnej stronie producent i kosztuje całkiem przyzwoicie, bo 549 dolarów, czyli jakieś 2050 złotych. Jak za ceramiczny bezel, szafirowe szkło i funkcje GTM to naprawdę świetna cena.

Źródło: Timex 1,2,3

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.