Najnowszy owoc tej współpracy – model Timex x Todd Snyder Marlin Mesh – debiutuje właśnie na rynku i ma w sobie wszystko, by stać się kolejnym sprzedażowym hitem. Wygląda jak wyciągnięty zza witryny luksusowego salonu, a kosztuje… 199 dolarów (czyli jakieś 750 złotych).
Kwarcowy spokój w retro kopercie
Nowy Marlin Mesh garściami czerpie to, co najlepsze ze słynnej drugiej generacji tego modelu. Materiałem wykorzystanym do stworzenia koperty pozostaje klasyczna, polerowana stalowa, a obudowa o średnicy 34 mm, zwieńczona charakterystycznym, mocno wypukłym akrylowym szkiełkiem, które idealnie załamuje światło pod kątem.

Jednak ten powrót do przeszłości odbył się rozsądnie, bo zamiast nakręcanego ręcznie mechanizmu – który w ubiegłych latach potrafił być nieco kapryśny – w środku zamontowano nowoczesny mechanizm kwarcowy. Jasne, tradycjonaliści mogą się na to krzywić, ale tak naprawdę to strzał w dziesiątkę pod kątem praktyczności. Zegarek jest absolutnie bezobsługowy, zawsze pokazuje dokładną godzinę, a jego cena nie zrujnuje nikomu portfela. Same plusy, a że nie jest to zgodne z tradycją? Inspiracja starym modelem nie musi oznaczać, że bierzemy bezrefleksyjnie wszystko. Najważniejszy jest balans między tradycją a nowoczesnością.
Bransoleta w stylu mediolańskim i nowa paleta barw
W tym wszystkim najbardziej rzucają się jednak dwie rzeczy – bransoleta i tarcza. Ta druga przeszła zresztą solidne odświeżenie. Nakładany, metaliczny pierścień godzinowy zyskał cyfry rzymskie na głównych indeksach, a zewnętrzną krawędź otacza klasyczny tor minutowy. Nad godziną 6:00 pojawiło się dyskretne, stylizowane logo „TS”, a na stalowym dekielku wygrawerowano pamiątkowy napis „Timex x Todd Snyder”.




Do wyboru mamy trzy wersje kolorystyczne. Pierwszą jest klasyczna, szlifowana srebrzysta biel, która idealnie sprawdzi się u osób lubiących spokojną elegancję. Jednak to dwa pozostałe warianty skradły moje serce. Obłędny, pastelowy błękit i nowoczesny róż to zdecydowanie kolory, obok których nie da się przejść obojętnie i na pewno staną się świetnym uzupełnieniem letnich stylizacji.



Jednak na tym nie koniec, bo prawdziwym dopełnieniem tego projektu jest bransoleta typu Mesh, która wciąż pozostaje mocno niedoceniana w branży. Jest miękka, lekka i elastyczna, bo nie mamy tu grubych segmentów, tylko metalową, gęstą plecionkę, nadającą efekt biżuteryjny. Dzięki temu idealnie współgra z pastelowymi kolorami, które potrzebują lekkości. Przy tym jest ona wygodna i przewiewna, co w lecie na pewno jest dużą zaletą.

Luksus, na który naprawdę cię stać
Zwykle styl quiet luxury połączony z vintage z miejsca oznacza bardzo duże kwoty na metce. Takie zegarki potrafią kosztować majątek, ale projekt Todda Snydera i Timexa pokazuje, że genialny design broni się sam, bez potrzeby dopłacania za astronomiczne marże. 199 dolarów to naprawdę rozsądna kwota, na którą większość osób będzie mogło sobie pozwolić, bez rujnowania budżetu i zadowalania się byle czym. W tej cenie dostajemy przemyślany, klimatyczny zegarem na co dzień i do garnituru, który zdecydowanie wygląda na o wiele droższy niż jest w rzeczywistości.
Źródło: Timex
