Chodzi przede wszystkim o prototypowy silnik, który za kilka tygodni ma przejść najważniejsze próby. Jeśli uda się utrzymać dotychczasowy harmonogram, to pierwsi pasażerowie powinni wejść na pokład nowego samolotu jeszcze przed końcem tej dekady. Boom Overture ma być przy tym współczesnym następcą Concorde’a, który zakończył służbę w 2003 roku.
Czytaj też: Wydrukowali materiał, który zachowuje się jak fragment żywego ciała
Od tamtej pory pasażerowie nie mają możliwości korzystania z regularnych połączeń naddźwiękowych. Lot między Europą a Stanami Zjednoczonymi trwa dziś zazwyczaj ponad siedem godzin, podczas gdy Overture ma skrócić podróż przez Atlantyk do około trzech i pół godziny. Żeby tak się jednak stało, inżynierowie będą musieli potwierdzić niezawodność silnika Symphony. Według Blake’a Scholla, dyrektora generalnego Boom Supersonic, prototyp znajduje się w końcowej fazie montażu i może rozpocząć działanie w ciągu kilku tygodni. Będzie to jednak dopiero początek długiego procesu. Zanim samolot zabierze pasażerów, konstrukcja i silniki będą musiały przejść serię testów, a następnie uzyskać wymagane certyfikaty.
Planowana prędkość przelotowa Overture wynosi ponad 2000 km/h. Oznacza to ponad dwukrotnie większą prędkość niż w przypadku współczesnych dużych samolotów pasażerskich. Maszyna ma być przeznaczona przede wszystkim do lotów nad oceanami, gdzie ograniczenia związane z falą uderzeniową są mniejszym problemem.
To właśnie huk powstający podczas przekraczania bariery dźwięku był jednym z największych problemów Concorde’a. Charakterystyczny grzmot, znany jako sonic boom, powstawał w wyniku gwałtownego przemieszczania się fal ciśnienia wokół samolotu. Z tego powodu loty Concorde’a z prędkością naddźwiękową nad terenami zamieszkanymi były mocno ograniczone.
Boom Supersonic chce jednak nie tylko odtworzyć osiągi swojego słynnego poprzednika, ale dodatkowo sprawić, aby nowa generacja samolotów była bardziej dostępna. Firma zakłada, że bilety będą kosztować mniej więcej tyle, ile obecne miejsca w klasie biznes. Wciąż oznaczałoby to podróż dla zamożniejszych klientów, choć cena ma być zdecydowanie niższa niż w przypadku Concorde’a, którego bilety należały do jednych z najdroższych w historii lotnictwa cywilnego.
Czytaj też: Eksplozja w Hiroszimie stworzyła materiał, jakiego wcześniej nie znała nauka
Projekt Overture wzbudził już zainteresowanie dużych przewoźników. Wśród firm, które zawarły umowy dotyczące przyszłych samolotów, znajdują się między innymi American Airlines, United Airlines i Japan Airlines. To ważny sygnał dla producenta, ponieważ stworzenie całkowicie nowego samolotu pasażerskiego wymaga ogromnych nakładów finansowych i wieloletnich testów. Boom Supersonic planuje rozpoczęcie przewozów pasażerskich około 2030 roku. Sam Scholl przyznaje jednak, że harmonogram może się zmienić. W przypadku tak skomplikowanego projektu opóźnienia są czymś normalnym, szczególnie gdy konieczne jest opracowanie i certyfikowanie zupełnie nowego silnika.
Źródło: Boom Supersonic
