Genetyczna sztafeta pokoleń. Wrotki potrafią dziedziczyć rozbite chromosomy i stopniowo je odbudowywać

W świecie biologii powszechnie uznawano, że przetrwanie komórki wymaga natychmiastowego scalenia jej DNA przed podziałem, a rozległe pęknięcia chromosomów przekazane potomstwu stanowią tak naprawdę wyrok śmierci. Odkrycie opublikowane na łamach Science Advances całkowicie burzy ten paradygmat. Badacze wykazali, że mikroskopijny wrotek Adineta vaga potrafi złożyć jaja ze zdewastowanym, pofragmentowanym genomem, zostawiając żmudny proces naprawy kolejnym pokoleniom.
Genetyczna sztafeta pokoleń. Wrotki potrafią dziedziczyć rozbite chromosomy i stopniowo je odbudowywać

Ten niezwykły mechanizm zaobserwował zespół pod kierunkiem prof. Karine Van Doninck z Wolnego Uniwersytetu Brukselskiego (Université Libre de Bruxelles) oraz prof. Bernarda Halleta z Katolickiego Uniwersytetu w Lowanium (Université Catholique de Louvain). W trakcie eksperymentów wrotki poddano działaniu promieniowania protonowego w dawkach sięgających 100, 250 i 500 grejów. Najsilniejsza z nich wywołała około 440 pęknięć obu nici DNA (DSB) w genomie, rozbijając pojedyncze chromosomy na nawet 30–50 odrębnych fragmentów. U ludzi dawka ta byłaby śmiertelna setki razy, lecz A. vaga nie tylko przeżyła, ale natychmiast przystąpiła do bezpłciowej reprodukcji.

Gdy badacze wyhodowali klonalną populację z pojedynczego jaja zniesionego przez napromieniowanego osobnika, spodziewali się identycznych zniszczeń we wszystkich liniach. Zamiast tego sekwencjonowanie wykazało zróżnicowane ubytki (delecje) i stopniowe odzyskiwanie utraconych sekwencji w miarę upływu pokoleń. Zwierzęta po prostu ustabilizowały luźne końce połamanych fragmentów DNA i przekazały je potomstwu w stanie nienaprawionym.

Przekazanie poszatkowanych chromosomów do komórek potomnych jest możliwe dzięki specyficznej budowie genomu wrotków. W przeciwieństwie do większości organizmów wyższych, których chromosomy posiadają pojedynczy centromer niezbędny do ich rozciągnięcia podczas podziału, A. vaga dysponuje chromosomami holocentrycznymi. Kluczowe elementy strukturalne są w nich rozproszone wzdłuż całej długości nici, co sprawia, że nawet oderwane odłamki zachowują zdolność do prawidłowej segregacji podczas podziału komórkowego i trafiają do komórek potomnych.

Sam proces odbudowy kodu genetycznego nazwano mechanizmem BIHER (break-induced homologous extension repair). Choć A. vaga rozmnaża się wyłącznie partenogenetycznie, posiada diploidalny genom z parami chromosomów homologicznych i zachowuje zmodyfikowaną formę mejozy. Kiedy uszkodzony fragment DNA trafia do nowej generacji, odszukuje swoją nienaruszoną bliźniaczą kopię na drugim chromosomie i używa jej jako fizycznej matrycy do rekonstrukcji brakujących nukleotydów. Jeśli uszkodzenia są zbyt rozległe, by usunąć je w jednym cyklu życiowym, proces powtarza się iteracyjnie przez kilka kolejnych pokoleń, aż struktura chromosomu zostanie w pełni przywrócona, a delecje wymazane.

Co ciekawe, ta spektakularna odporność radiologiczna nie powstała w odpowiedzi na promieniowanie jonizujące, z którym wrotki w naturze niemal się nie stykają. To ewolucyjny skutek uboczny przystosowania do anhydrobiozy – zdolności do niemal całkowitego wysychania w mchach i porostach. Gwałtowna utrata wody wywołuje w strukturze kwasów nukleinowych dokładnie takie same zniszczenia mechaniczne (podwójne pęknięcia nici) jak silne promieniowanie, zmuszając te mikroskopijne bezkręgowce do wykształcenia bezprecedensowego w świecie zwierząt aparatu naprawczego.

Odkrycie to ma istotne znaczenie dla medycyny oraz badań kosmicznych. Zrozumienie, jak wrotki radzą sobie z chaosem genomowym, może pomóc w badaniach nad chromotrypsją – zjawiskiem gwałtownego rozpadu i chaotycznego łączenia chromosomów obserwowanym w agresywnych komórkach nowotworowych. Ponadto mechanizmy stabilizacji i naprawy pofragmentowanego DNA stanowią cenny wzorzec w projektowaniu osłon biologicznych i terapii chroniących astronautów przed promieniowaniem galaktycznym podczas przyszłych misji na Marsa.

Napisane przez

Monika Wojciechowska

Redaktor
Najbliższe są mi tematy związane z technologią, gadżetami, nowoczesnym AGD i motoryzacją. Interesują mnie rozwiązania, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort, wygodę i sposób, w jaki korzystamy z technologii na co dzień. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu sztucznej inteligencji. Prywatnie uwielbiam gry i muzykę.