Naddźwiękowy strumień powietrza ochroni symbol historii. Rewolucyjny zabieg ratuje 300-letni dąb z Eutaw Springs

Świadek jednej z najkrwawszych bitew wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych stanął w obliczu powolnej śmierci spowodowanej… dawnymi metodami jego ochrony. Niemal 300-letni dąb w Eutaw Springs w Karolinie Południowej, który przetrwał ołowiane kule z 1781 roku oraz bezpośrednie uderzenie pioruna sprzed pół wieku, jest obecnie ratowany przy użyciu zaawansowanej technologii pneumatycznej. Zamiast inwazyjnych prac ziemnych arboryści używają naddźwiękowych strumieni sprężonego powietrza, aby ocalić dławiony przez własne korzenie i stalowe liny pomnik przyrody.
Naddźwiękowy strumień powietrza ochroni symbol historii. Rewolucyjny zabieg ratuje 300-letni dąb z Eutaw Springs

Zabiegi konserwatorskie, zainicjowane z okazji zbliżającej się 250. rocznicy powstania USA przez władze Karoliny Południowej we współpracy z American Battlefield Trust oraz nowojorskimi specjalistami, opierają się na bezinwazyjnej rewitalizacji systemu korzeniowego. Użycie generatorów naddźwiękowych strumieni powietrza pozwoliło na precyzyjne rozbicie i napowietrzenie mocno zbitej gleby wokół pnia bez najmniejszego uszkodzenia delikatnych włośników korzeniowych. W tak przygotowane podłoże zaaplikowano odżywczy biostymulator na bazie wodorostów, co ma umożliwić wznowienie prawidłowego pobierania wody i minerałów.

Równolegle zabezpieczono 14-metrowe drzewo przed powtórką katastrofy z lat 70. XX wieku, kiedy to uderzenie pioruna niemal rozłupało pień na pół. W koronę wpleciono sieć miedzianych odgromników połączonych przewodami z uziemionym prętem wbitym w ziemię w odległości około 3 metrów od pnia, co w razie kolejnego wyładowania odprowadzi ładunek prosto do gruntu. Finałowym krokiem będzie usunięcie dawnych, ciasno wrośniętych w korę łańcuchów i zastąpienie ich nowym, elastycznym układem centralnych odciągów, które utrzymają stabilność korony podczas silnych podmuchów wiatru.

Paradoks zagrożenia, w jakim znalazł się zabytkowy dąb, wynika bezpośrednio z dawnych prób jego ratowania. Po wspomnianym uderzeniu pioruna konary ściągnięto stalowymi łańcuchami i kablami. Przez pięć dekad drzewo przyrastało na grubość tak intensywnie, że metalowe uprzęże wrosły głęboko w tkankę przewodzącą, tworząc zabójcze opaski uciskowe odcinające transport substancji odżywczych.

Ocalenie dębu ma wymiar symboliczny. Gdy 8 września 1781 roku w bitwie pod Eutaw Springs starło się około 2000 żołnierzy brytyjskich i 2500 amerykańskich pod dowództwem gen. Nathanaela Greene’a, drzewo liczyło już blisko pół wieku i niemal na pewno zostało trafione ołowianymi kulami muszkietowymi. Choć to ostatnie starcie polowe rewolucji amerykańskiej pochłonęło 1461 zabitych, rannych i zaginionych, świadek tamtej rzezi ma teraz szansę przetrwać kolejny wiek.

Napisane przez

Monika Wojciechowska

Redaktor
Najbliższe są mi tematy związane z technologią, gadżetami, nowoczesnym AGD i motoryzacją. Interesują mnie rozwiązania, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort, wygodę i sposób, w jaki korzystamy z technologii na co dzień. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu sztucznej inteligencji. Prywatnie uwielbiam gry i muzykę.