Nowy silnik lotniczy w akcji. Producent chwali się rewolucyjnymi osiągami

Pratt & Whitney rozpoczął nowy etap rozwoju swoich silników GTF. Dwa dni temu United Airlines odebrały pierwszego Airbusa A321XLR wyposażonego w nowe jednostki GTF Advantage. Inżynierowie stojący za tym projektem wyjaśniają, pod jakimi względami nowa konstrukcja góruje nad konkurencyjnymi wariantami.
Nowy silnik lotniczy w akcji. Producent chwali się rewolucyjnymi osiągami

GTF Advantage jest rozwinięciem silnika PW1100G-JM stosowanego w rodzinie Airbus A320neo. Pratt & Whitney zachował charakterystyczną dla konstrukcji GTF architekturę przekładniową, ale wprowadził zarazem szereg zmian mających poprawić osiągi oraz trwałość najbardziej obciążonych cieplnie elementów jednostki. Według producenta nowy silnik może pozostawać na skrzydle nawet dwukrotnie dłużej niż obecna wersja GTF, zanim będzie wymagał planowego demontażu w celu przeprowadzenia obsługi. 

Czytaj też: Alternatywny diament wprost z laboratorium. Nigdy przedtem nie udało się uzyskać takiego materiału

Jedną z najważniejszych zmian wydaje się zwiększenie przepływu powietrza przez rdzeń silnika. Pozwala to ograniczyć temperaturę w jego najgorętszych częściach, co ma bezpośrednie znaczenie dla trwałości podzespołów. Inżynierowie zmodyfikowali również między innymi łopatki wysokociśnieniowej turbiny, powłoki ochronne oraz system chłodzenia turbiny i komory spalania. Wszystkie te rozwiązania mają ograniczać zużycie elementów narażonych na wysoką temperaturę i utlenianie. 

GTF Advantage oferuje także większy ciąg startowy. Pratt & Whitney mówi o wzroście rzędu 6-8 procent w porównaniu z obecną wersją GTF, przy czym dokładna wartość zależy od warunków operacyjnych. Większa dostępna moc jest szczególnie istotna w przypadku Airbusa A321XLR, czyli samolotu zaprojektowanego z myślą o wykonywaniu lotów na bardzo dużych odległościach. 

Airbus A321XLR może pokonywać około 8700 kilometrów, dzięki czemu pozwala liniom lotniczym uruchamiać połączenia, które wcześniej wymagały wykorzystania większych samolotów szerokokadłubowych albo stwarzały konieczność międzylądowania. Konstrukcja łączy stosunkowo niewielką liczbę miejsc z dużym zasięgiem, dlatego osiągi silników mają szczególne znaczenie podczas długich rejsów. 

W przypadku GTF Advantage większy ciąg może przełożyć się nie tylko na zasięg, lecz również na możliwości przewozu pasażerów oraz bagażu. Jest to istotne zwłaszcza podczas startów z lotnisk położonych wysoko nad poziomem morza lub w miejscach, gdzie panują wysokie temperatury. W takich warunkach osiągi silnika mogą mieć większe znaczenie dla dostępnego udźwigu i parametrów lotu. 

Czytaj też: Naukowcy złamali materiałową zasadę. Ten izolator przeczy intuicji

Nowa jednostka powstała z myślą o łatwiejszym wdrożeniu przez linie lotnicze. GTF Advantage jest w pełni wymienny i kompatybilny z obecnym wariantem GTF. Oznacza to, że przewoźnicy korzystający z mieszanych flot nie muszą tworzyć całkowicie oddzielnego systemu obsługi dla nowej wersji silnika. Jako że silniki GTF w ostatnich latach mierzyły się z problemami dotyczącymi konieczności wcześniejszych kontroli i obsługi części floty, to nowa generacja ma odpowiedzieć na część tych wyzwań poprzez wydłużenie okresów między kolejnymi wizytami silników w zakładach serwisowych. Producent deklaruje nawet dwukrotne zwiększenie czasu pracy na skrzydle w porównaniu z obecnym GTF. 

Co ciekawe, właściciele obecnych silników PW1100G-JM mają otrzymać możliwość zastosowania pakietu modernizacyjnego GTF Hot Section Plus. Według producenta może on zapewnić około 90-95 procent korzyści związanych z trwałością oferowanych przez GTF Advantage. Modernizacja ma się odbywać podczas planowych wizyt serwisowych, a jej wdrażanie ruszy na początku przyszłego roku. Poza tym, Pratt & Whitney zapowiada stopniowe przejście całej produkcji silników PW1100G-JM na standard Advantage, które ma zakończyć się do 2028 roku.

Źródło: RTX

Napisane przez

Aleksander Kowal

Redaktor
Z wykształcenia romanista (język francuski oraz hiszpański) ze specjalizacją z traduktologii. Dziennikarską przygodę rozpocząłem około piętnastu lat temu, początkowo w związku z recenzjami gier komputerowych i filmów. Obecnie publikuję zdecydowanie częściej na tematy związane z nauką oraz technologią. W wolnym czasie uwielbiam podróżować, śledzić kinowe i książkowe nowości, a także uprawiać oraz oglądać sport.