Płaski, rozsuwany i przypinany na magnes. Ten genialny gadżet całkowicie odmieni granie na telefonie

Mobilny gaming rozwija się w najlepsze, więc akcesoriów dla graczy tylko przybywa. Powstają przenośne wentylatory, dodatkowe pady i masa innych rozwiązań, choć ciężko powiedzieć, by wszystkie były tak wygodne, jak zapewniają producenci. Zwłaszcza kontrolery mobilne są mało zbalansowane, bo albo są bardzo nieporęczne, albo bardzo nietrwałe. Marka Abxylute, którą mobilni gracze mogą już dobrze kojarzyć, postanowiła dołożyć tu swoje trzy grosze, prezentując dwa kompaktowe kontrolery Abxylute M5 oraz Abxylute M6.
Płaski, rozsuwany i przypinany na magnes. Ten genialny gadżet całkowicie odmieni granie na telefonie

Zamiast wielkich klamr, projektanci postawili na płaskie, smukłe obudowy ze specjalnym, rozsuwanym deckiem oraz magnetycznym systemem mocowania, dzięki czemu powstały naprawdę mobilne gadżety, idealnie do wsunięcia do kieszeni przed wyruszeniem w podróż.

Niepozorne akcesoria z ogromną funkcjonalnością

Oba kontrolery w pozycji złożonej przypominają swoimi gabarytami smartfony, mają podobny kształt i rozmiar. Aby rozpocząć grę, wystarczy rozsunąć urządzenie na boki – konstrukcja podwaja swoją szerokość, odsłaniając pełnowymiarowy panel z przyciskami, gałkami analogowymi oraz d-padem.

Górna część kontrolera przyczepia się bezpośrednio do tyłu telefonu za pomocą mocnego magnetycznego mocowania, którego pozycję można regulować. Dzięki temu pady idealnie dopasowują się do smartfonów różnej wielkości, omijając nawet pokaźne wyspy aparatów. To rozwiązanie stworzone wręcz dla składanych smartfonów z elastycznym ekranem, w których do dyspozycji jest tylko dolna połowa obudowy.

Co prawda tutaj już niektórzy mogą narzekać, że jest to rozwiązanie przede wszystkim dla iPhone’ów i dla bardzo nielicznych modeli z Androidem. Na szczęście tak nie jest, bo producent pomyślał o wszystkich i jeśli jakiś smartfon nie obsługuje MagSafe ani Qi2, to w zestawie znalazł się naklejany magnetyczny pierścień, który rozwiązuje sprawę.

Oba nowe modele są do siebie dość podobne, a zestaw tych wspólnych cech to, m.in.:

  • Precyzyjna liniowa wibracja w osi Z z 4-stopniową regulacją natężenia.
  • Fizyczny przełącznik trybów (NS dla Nintendo, XInput dla PC/Androida oraz PS dla PlayStation) gwarantujący pełną kompatybilność z grami, chmurą i emulatorami.
  • Opcjonalny, dołączany uchwyt magnetyczny, który wydłuża dolną część pada w głąb dłoni, drastycznie poprawiając ergonomię podczas wielogodzinnych sesji.
  • Dedykowana aplikacja mobilna do konfiguracji, mapowania przycisków, zmiany czułości i zarządzania biblioteką gier.

M5 vs M6 – kabel bez opóźnień czy bezprzewodowa swoboda?

Teraz przejdźmy do różnic, bo te również są i to dość znaczące. Model Abxylute M5 stawia na maksymalną smukłość i przewodowe połączenie przez port USB-C, co przekłada się na zerowe opóźnienia sygnału oraz możliwość ładowania przelotowego, dzięki czemu zasilamy telefon bezpośrednio w trakcie rozgrywki. Aby zachować ultraniski profil (zaledwie 8,5 mm grubości w najcieńszym miejscu), M5 wyposażono w niskoprofilowe, przesuwne gałki analogowe oraz przyciski LS i RS umieszczone tuż obok nich. D-pad ma tu konstrukcję z odseparowanymi przyciskami (w stylu kultowej PS Vita), a na ramionach znajdziemy mikrostyki. Całość waży jedynie 170 gramów.

Z kolei Abxylute M6  jest już przeznaczony dla graczy poszukujących bardziej tradycyjnych, wyczuwalnych wrażeń. Oferuje wyższe, klikalne gałki pojemnościowe osadzone w zagłębieniach obudowy, klasyczny d-pad oraz analogowe spusty z czujnikami Efektu Halla, które można błyskawicznie przełączyć w tryb ultraszybkiego kliku dla strzelanek FPS. M6 łączy się przez Bluetooth 5.3, waży 191 gramów i oferuje również wbudowaną baterię o pojemności 500 mAh, która zapewnia do 10 godzin ciągłej zabawy. Dodatkowym atutem wariantu M6 jest 6-osiowy żyroskop pozwalający na sterowanie ruchem w grach, co dla wielu osób też może być kluczową kwestią.

Ile za tę mobilną przyjemność? Źle nie jest

Oba modele trafiły do przedsprzedaży na platformie Kickstarter, gdzie szybko skradły serca graczy. W ramach kampanii Early Bird model M5 można zgarnąć za 59 dolarów (około 230 zł), natomiast bardziej rozbudowany wariant M6 wyceniono na 65 dolarów (około 260 zł). Oczywiście, później, gdy ruszy regularna sprzedaż, ceny będą odpowiednio wyższe.

Trzeba też przyznać, że Abxylute ustaliło naprawdę rozsądny pułap, zwłaszcza że konkurencja, jak choćby OhSnap Mcon jest znacznie droższa. Pytanie tylko, czy ta różnica w cenie nie pociągnie za sobą gorszej jakości? O tym jednak będziemy mogli przekonać się dopiero za jakiś czas, bo wysyłka do pierwszych wspierających ma ruszyć w listopadzie (dla modelu M6) i w grudniu (dla M5).

Źródło: Abxylute

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.