Podróże to szczególny czas nie tylko dla mnie, ale i dla smartfonu, który wybieram. Wiele aspektów, które wydają się istotne, zostaje poddanych istotnej próbie. W końcu symulowanie czasu wykorzystania baterii w domu nie wskaże mi, jak zachowa się smartfon, gdy będę intensywnie korzystał z nawigacji.
Podwójnie ważne staje się to, by smartfon wykonywał szczegółowe i estetyczne zdjęcia. Mój plan podróży zawsze napakowany jest atrakcjami, ale i lubię dać sobie chwilę do napawania się widokami bez ekranu przed sobą. Przyglądam się szczegółowo, potem robię szybkie ujęcie i idę dalej. Muszę mieć smartfon, któremu mogę zaufać, że nie zaskoczy mnie negatywnie zdjęciami.

HUAWEI Pura 90s Pro Max to na papierze przedstawiciel fotograficznej wagi ciężkiej. Widać to od razu po wyspie aparatów, która przyciąga spojrzenia niemal tak mocno jak niebiesko-pomarańczowa wersja kolorystyczna. W środku kryją się trzy aparaty, o których po wyjeździe mogę śmiało powiedzieć, że są wysokiej jakości. Ale od początku, bo to nie opowieść o technicznych meandrach, a o ich połączeniu z ekososytemem, który pozwolił mi łatwo wykorzystać pełny potencjał.
Kompozycja jest ważna. Huawei pomoże ją ustawić
Przyznam, że jestem sceptycznie nastawiony do rozwiązań, w których sztuczna inteligencja robi zdjęcie za mnie. Fotografię najczęściej traktuję jako część osobistego doświadczenia, odkrywania i zauważania tego, co mogło mi umknąć podczas szybkiej obserwacji rzeczywistości.

Jednocześnie nie stoję na straży starego porządku i staram się przynajmniej eksperymentować z niektórymi ustawieniami. Huawei zaskoczył mnie dodaniem do aplikacji aparatu funkcji “Kompozycja AI”. Znajdziecie ją po kliknięciu strzałki na samym dole ekranu, pod przyciskiem migawki.



Zadanie tej funkcji jest proste. Analizuje ona kompozycję zdjęcia w czasie rzeczywistym, a następnie sugeruje najlepszy punkt ujęcia. Nie oznacza to jednak, że tylko przytnie kadr. Smartfon może zachęcić nas do zrobienia jednego kroku w bok, zmiany kąta nachylenia, by dopiero potem uruchomić dopasowanie kadru.
Z mojej praktyki mogę powiedzieć, że to rozwiązanie dobrze spisuje się w przypadku budynków z wyraźnymi liniami. Przykładem może być znajdujący się w pesztańskiej części stolicy Węgier Hotel Marriott, którego wąskie okna i wyraziste kształty możemy zaakcentować dzięki odpowiedniemu doborowi kompozycji. Smartfon po wymierzeniu odpowiedniego punktu dobierze zoom i w razie potrzeby zmieni aparat, chociażby na teleobiektyw, który podczas mojej podróży okazał się absolutnym hitem.
Pokochacie teleobiektyw, tak jak i ja go pokochałem
Jedną rzeczą jest wsadzić teleobiektyw o dużej rozdzielczości, a inną uczynić, by ten dostarczał nam na koniec jakościowe fotografie — zarówno w ciągu dnia, jak i po zmroku. HUAWEI Pura 90s Pro Max wyposażono w teleobiektyw z 4-krotnym przybliżeniem optycznym o rozdzielczości 200 Mpix. Ta liczba może robić wrażenie, ale ważniejsze w niej jest to, że pozwala sięgnąć poza optyczne przybliżenie przy zachowaniu w dalszym ciągu wysokiej jakości zdjęć.






Teleobiektyw z przybliżeniem pozwala spojrzeć na miejsca, które odwiedzamy, z zupełnie nowej perspektywy. Z jednej strony daje przybliżenie bezbolesne w odbiorze dla oka. Z drugiej strony, ze względu na specyfikę optyki, łączy ze sobą elementy, które znajdują się na różnych planach, w jeden obraz. Dzięki temu zdjęcia te mają niepowtarzalny charakter.
Wysoka rozdzielczość to jedno, ale aby mogła przyjąć jak najwięcej detali, potrzeba odpowiednio dużej matrycy. W przeciwnym razie skończymy z mikroskopijnymi pikselami, które nie zbiorą z otoczenia odpowiednio dużo światła. w HUAWEI Pura 90s Pro Max matryca ma rozmiar 1/1.28″. Ta liczba niekoniecznie każdemu mówi wiele, ale dość powiedzieć, że dopiero teraz niektóre aparaty główne w smartfonach osiągają ten rozmiar matrycy. Tu ten rozmiar zarezerwowano dla aparatu tele, który niektórzy producenci traktują po macoszemu. Nie Huawei.






Wysoka rozdzielczość i jasna matryca oznaczają dla mnie jedno: mogłem komfortowo przybliżać się do budynków i detali, nie podchodząc do nich bezpośrednio. Budapeszt daje ogrom możliwości dla aparatów przybliżających ze względu na przedzielenie Dunajem oraz możliwość wejścia na wzgórza, czy, w moim wypadku, na Bastion Rybaków. Miasto kryje też sporo uroku w małych detalach kamienic, które budowano z pieczołowitością w okresie rozkwitu imperium austro-węgierskiego.
Z HUAWEI Pura 90s Pro Max bez problemu mogłem podwoić wartość przybliżenia, osiągając 8-krotny zoom czy iść dalej i korzystać z 10-krotnego zoomu. Nawet wtedy utrata jakości nie jest do dostrzeżenia bez lupy lub dużego ekranu. To także zasługa mocnej stabilizacji optycznej. Zdjęcia mają w dalszym ciągu sporo detali i zachowują kolory adekwatne do tego, jak inne obiektywy smartfonu postrzegają otoczenie. Przez to łatwiej je później edytować, nakładając ten sam filtr niezależnie od tego, którym aparatem je uwiecznialiśmy.
Zmienna przysłona? Huawei ma ją od lat
O tym, że HUAWEI Pura 90s Pro Max to urządzenie stworzone z myślą o mobilnych fotografach, świadczy nie tylko teleobiektyw, ale i jakość głównego aparatu. Ten zastosowany w HUAWEI Pura 90s Pro Max to ciekawe narzędzie, także dzięki zastosowaniu zmiennej przysłony, nad którą mamy pełną kontrolę.


Są sytuacje, w których chcemy na zdjęciach skupić uwagę na tym, co dzieje się z przodu. Wyraźne wybicie pierwszego planu pomoże rozmyć tło i w ten sposób zamazać chociażby rysy twarzy osób, których nie zapraszaliśmy do kadru. W HUAWEI Pura 90s Pro Max mamy dostęp do narzędzi, które pozwalają jednym kliknięciem przejść od f/1.4 (duże rozmycie tła) do f/4.0 (mniejsze rozmycie tła). Drugie rozwiązanie jest przydatne, gdy obiekt na pierwszym planie się porusza albo po prostu chcemy uchwycić więcej detali otoczenia przy dalszej ekspozycji pierwszego planu.
Huawei pozwolił na bardzo łatwe zarządzanie działaniem przysłony. Ustawienia znajdziemy zarówno w trybie przysłony, jak i w ustawieniach trybu profesjonalnego. Pierwsze rozwiązanie jest prostsze i pozwala nam szybko przeskoczyć między kilkoma najpopularniejszymi ustawieniami. Profesjonaliści zyskują więcej etapów przejściowych między najjaśniejszym, a najciemniejszym ustawieniem w trybie Pro, dzięki czemu dopasowują zdjęcia do swojego stylu.
A jeśli nie chcemy się przejmować tym, jak działa ten mechanizm, możemy po prostu robić zdjęcia. Oprogramowanie samo zadecyduje, kiedy bardziej lub mniej rozsunąć listki przysłony. Nie tylko jest to świetne narzędzie do zabawy z fotografią mobilną, ale i pokaz możliwości ponad to, co serwuje nam większość smartfonów, a co faktycznie daje nam większą kontrolę nad zdjęciami.









Jeśli jednak po prostu chcecie robić zdjęcia, HUAWEI Pura 90s Pro Max w dalszym ciągu jest dobrym wyborem. Producent postawił na prostotę w obsłudze interfejsu przy jednoczesnej swobodzie wyboru. Możemy zdecydować o tym, jaka kolorystyka zdjęć nas interesuje jeszcze przed ich zrobieniem i bez utraty jakości, wybierając jeden z czterech trybów pracy XMAGE:
- Oryginalny
- Jaskrawy
- Jasny
- Mono (Czarno-biały)
Możemy także polegać na “Mistrzu Fotografii AI” – ustawieniu, które dostraja kolory w zależności do tego, jakie elementy znajdują się w kadrze tak, by niebo na horyzoncie było odpowiednio wyraziste, a architektura wybijała się na tle miasta. W Budapeszcie nie brakowało miejsc, w których HUAWEI Pura 90s Pro Max pozwolił mi się fotograficznie wykazać – nawet jeśli miałem tylko chwilę na zdjęcia.

HUAWEI Pura 90s Pro Max nie zawiódł także w innych aspektach
Mój podróżniczy dzień z HUAWEI Pura 90s Pro Max był długi. Rozpoczął się pobudką tuż przed 4, jak przystało na typowy city break. Dzięki temu w Budapeszcie mogliśmy spędzić cały dzień. Flagowy smartfon Huawei wyposażono w baterię o pojemności 5270 mAh. To sporo, choć część konkurencji potrafi wcisnąć do swoich smartfonów większe akumulatory.
Nie ukrywam, że miałem pewne obawy, iż już w trakcie obiadu będę zmuszony do poszukiwania ładowarki albo sięgnięcia po powerbanka (który zabraliśmy ze sobą). W końcu dzień zaczął się wcześnie, a ja cały czas korzystałem z sieci komórkowej 5G, koordynując podróż między kolejnymi punktami, zaglądając do map i rejestrując kolejne zdjęcia.

W żadnym wypadku nie chcę wam wmówić, że HUAWEI Pura 90s Pro Max to czempion baterii. Chcę jedynie powiedzieć, że o 17:30, po ponad 9 godzinach aktywnego zwiedzania z telefonem w ręku, częstego fotografowania i ponad 6,5 godzinie z włączonym ekranem, miałem nadal 20% energii. To wszystko bez żadnych trybów oszczędzania energii, z odświeżaniem adaptacyjnym do 120 Hz i przy dużej jasności, bo słońce w Budapeszcie dopisało.
Jasny ekran faktycznie zapewnił mi dobrą czytelność w słońcu, ale muszę też pochwalić producenta za algorytmy zmieniające jasność, bo to z ich zasługą szybko odczytywałem kolejne wskazówki na trasie, przechodząc między zabudowanymi ulicami i otwartymi przestrzeniami. Ponadto producent zmniejszył stopień odbijania się światła dzięki powłoce matującej.

Wstyd się przyznać, ale wziąłem smartfon bez etui i upadł ekranem do dołu dwa razy – raz ze stołu w restauracji, innym razem podczas spaceru. W takich momentach strach, że uszkodziłem egzemplarz do testów i przez to mógłbym utrudnić życie kolejnym osobom, jest realny. Na moje szczęście Kunlun Glass Crystal Armor — autorskie szkło Huawei, które zabezpiecza ekran, nie zebrało rys.

Czy miałem pewne obawy związane z wzięciem wyłącznie smartfonu Huawei na ten wyjazd? Tak, jednak na szczęście te okazały się bezcelowe. Z pomocą sieci 5G nie miałem problemu z pobieraniem aplikacji i szybkim dostępem do informacji. Dzięki integracji z Micro G Services oraz dostępowi do bazy aplikacji ze sklepu G Box nie było problemu z działaniem kluczowych aplikacji. Bilety komunikacji w BudapestGO, szybki podgląd trasy i zapisanych restauracji w Mapach Google i okazjonalne skorzystanie z taksówki — z tym wszystkim HUAWEI Pura 90s Pro Max poradził sobie jak przystało na topowy smartfon.
HUAWEI Pura 90s Pro Max to praktyczny smartfon nie tylko do fotografii
Nie zabrałem na wyjazd aparatu i miałem pewne obawy, czy smartfon wystarczy. Teraz, gdy przejrzałem już zdjęcia, jakie udało się uchwycić HUAWEI Pura 90s Pro Max wiem, że nie zawsze chodzi o największy sprzęt. Czasem liczy się to, że dobrej jakości aparat jest zawsze pod ręką.

Niezależnie od tego, w jaki sposób fotografujecie, smartfon Huawei ułatwi wam to zadanie. W dodatku w przeciwieństwie do innych fotograficznych smartfonów, będzie odczuwalnie tańszy. W ofercie premierowej do 15 listopada smartfon kupicie 1500 złotych taniej. To czyni HUAWEI Pura 90s Pro Max jednym z tańszych fotograficznych smartfonów w momencie premiery. Cenę można dodatkowo obniżyć, decydując się na zwrot starego smartfonu. Oprócz wyceny za wymianę sprzętu otrzymamy 600 złotych bonusu.





