Nowa szata graficzna i powrót funkcji, o którą walczyli fani. Firefox 157 stawia na styl i wygodę

Choć statystyki rynkowe nie pozostawiają złudzeń i zdecydowana większość użytkowników sieci wciąż wybiera Google Chrome, zespół tworzący Mozillę nie zamierza się temu biernie przyglądać. Producent konsekwentnie rozwija swoją przeglądarkę, wprowadzając udogodnienia, których próżno szukać u konkurencji – wystarczy wspomnieć chociażby o niedawnym wbudowaniu bezpłatnej sieci VPN w wydaniu oznaczonym numerem 149. Tym razem twórcy postanowili zaserwować nam głęboką metamorfozę wizualną. Do oficjalnej dystrybucji trafiła właśnie najnowsza odsłona programu, czyli Firefox 157, która wnosi powiew świeżości na ekrany naszych komputerów oraz urządzeń mobilnych.
Nowa szata graficzna i powrót funkcji, o którą walczyli fani. Firefox 157 stawia na styl i wygodę

Mozille Firefox 157 – co nowego?

Głównym założeniem nowej odsłony było stworzenie interfejsu, który z jednej strony będzie nowoczesny, a z drugiej uniknie nudnego, generycznego wyglądu, jakim cechuje się obecnie wiele przeglądarek. Projektanci przyjrzeli się właściwie każdemu zakamarkowi aplikacji, modyfikując paletę barwną, odświeżając zestaw ikon oraz wprowadzając całkowicie nowe motywy graficzne.

Przebudowie uległ wygląd otwartych kart, układ pasków narzędziowych, a także oprawa wizualna towarzysząca otwieranym nowym kartom i dedykowanemu trybowi przeglądania prywatnego. Co niezwykle istotne z punktu widzenia codziennej wygody, ten sam unifikowany język projektowy zastosowano równolegle na komputerach stacjonarnych, laptopach oraz smartfonach. Przejście od pracy przy biurku do dokańczania lektury artykułu na telefonie w trakcie podróży staje się dzięki temu niezwykle naturalne i spójne pod kątem wizualnym.

Największym hitem tej aktualizacji okazuje się jednak decyzja o przywróceniu funkcji, o którą użytkownicy walczyli od dłuższego czasu. Na pokładzie przeglądarki znowu zameldował się uwielbiany tryb kompaktowy, pozwalający na odczuwalne zmniejszenie skali wyświetlanych kart i paska z adresami. Dla osób pracujących na mniejszych laptopach czy tabletach oznacza to odzyskanie cennego miejsca na ekranie i możliwość podglądu znacznie większej ilości treści bez zbędnego przewijania. Zmianom w ergonomii towarzyszy również zupełnie nowy selektor motywów oraz znacznie bardziej elastyczne podejście do personalizacji przestrzeni na nowo otwieranych kartach.

Mimo tak wyraźnej metamorfozy wizualnej, reprezentanci Mozilli uspokajają wszystkich stałych użytkowników i podkreślają, że fundamenty projektu pozostają nienaruszone. Program nadal będzie rozwijany jako w pełni niezależny produkt, zachowując swojego otwartego ducha open-source oraz najwyższe standardy związane z prywatnością i dbałością o dane osobowe internautów. Na pokładzie wciąż znajdziemy więc rozbudowane mechanizmy blokowania śledzenia czy zaawansowaną ochronę prywatności.

Trzeba jednak uczciwie przyznać, że chociaż odświeżony wygląd i powrót lubianych funkcji to krok w bardzo dobrą stronę, premiera wydania 157 nie jest jakąś wielką rewolucją i raczej nie zmieni układu sił na rynku. Mimo to, przytłaczająca dominacja Google Chrome bywa dla wielu odbiorców nieco nużąca i więc ciągły rozwój Firefoxa przyciąga nowych użytkowników.

Odświeżona wersja aplikacji jest już dostępna do pobrania. Właściciele komputerów osobistych z systemami Windows, macOS oraz Linux mogą pobrać najnowszy instalator bezpośrednio z oficjalnej strony producenta. Z kolei użytkownicy urządzeń mobilnych znajdą gotową aktualizację w sklepach Google Play dla systemu Android oraz App Store dla smartfonów iPhone. Jeśli dawno nie zaglądaliście do świata ognistego lisa, wydanie 157 to idealny moment na ponowne przetestowanie tej przeglądarki.

Źródło: Mozilla

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.