Naukowcy z Wielkiej Brytanii inspirowali się bowiem słynnym głośnikiem Donalda Lesliego. W najnowszym wydaniu może on zmienić sposób tworzenia przestrzennych efektów dźwiękowych. Zamiast wykorzystywać silniki, paski i fizycznie obracające się elementy, urządzenie korzysta z okrągłego układu nieruchomych głośników. Dzięki elektronicznemu sterowaniu falami dźwiękowymi pozwala uzyskać wrażenie, że źródło dźwięku rzeczywiście porusza się w przestrzeni.
Czytaj też: Zaobserwowali kwantowy skok dźwięku w czasie rzeczywistym. Naukowcy napisali historię
Jeśli zaś chodzi o wspomnianą konstrukcję z lat 30., to jej problemem było to, że jest duża, skomplikowana i wymaga elementów mechanicznych. Przez dekady próbowano ją zastępować efektami elektronicznymi i cyfrowymi, między innymi za pomocą efektów typu chorus czy phaser. Choć potrafią one naśladować część charakterystycznego brzmienia, nie odtwarzają w taki sam sposób fizycznego przemieszczania się źródła dźwięku.
Naukowcy z Nottingham postanowili więc podejść do problemu inaczej. Ich prototyp wykorzystuje zestaw głośników rozmieszczonych w okręgu. Sygnał jest elektronicznie przesuwany pomiędzy kolejnymi głośnikami, dzięki czemu słuchacz odbiera dźwięk tak, jakby jego źródło przemieszczało się wokół niego. Nie trzeba przy tym obracać żadnego elementu.
Kluczowa różnica polega na tym, że modyfikowana jest zarówno sama ścieżka elektroniczna, jak i fizyczne fale dźwiękowe docierające do odbiorcy. Zespół badawczy twierdzi, że takie podejście zapewnia bardziej naturalne i przestrzenne wrażenie niż tradycyjne cyfrowe emulacje. Technologia próbuje więc połączyć dwa światy, które do tej pory funkcjonowały osobno: mechaniczne generowanie efektów akustycznych oraz cyfrowe przetwarzanie dźwięku.
Według jej autorów, nowa koncepcja nie musi ograniczać się do naśladowania głośnika Leslie. Sterowanie poszczególnymi źródłami dźwięku w okrągłej macierzy powinno w przyszłości pozwolić tworzyć zupełnie nowe rodzaje modulacji i efektów przestrzennych. Co ważne, takie rozwiązanie to coś więcej niż tylko teoretyczne przewidywania. Badacze za nimi stojący zbudowali działający prototyp i przedstawili zasadę jego funkcjonowania na łamach Journal of the Audio Engineering Society.
Czytaj też: Głośnik, ale prywatny. Prosta konstrukcja sprawi, że dźwięk dotrze tylko do ciebie
A co z realnymi zastosowaniami? Twórcy widzą dla swojej technologii szanse przede wszystkim w produkcji muzycznej i instrumentach, choć jej możliwości mogą się okazać znacznie szersze. Sterowanie ruchem dźwięku w przestrzeni bez konieczności stosowania ruchomych części mogłoby znaleźć zastosowanie również w innych systemach audio, gdzie liczy się precyzyjna kontrola nad kierunkiem i charakterem fal.
