Badania, o jakich mowa, koncentrują się na niezwykłych strukturach tworzonych przez dwie ultracienkie warstwy półprzewodnikowe. Gdy warstwy takich materiałów jak dwuselenek molibdenu i dwuselenek wolframu zostaną nałożone na siebie z niewielkim przesunięciem kątowym, powstaje tzw. heterostruktura moiré. Jej charakterystyczny, powtarzalny układ zmienia właściwości elektronowe materiału, a także sposób, w jaki oddziałuje on ze światłem.
Czytaj też: Kwantowy Internet potrzebuje identycznych posłańców. Naukowcy właśnie zbliżyli się do celu
Jednym z najważniejszych zjawisk obserwowanych w takich strukturach jest fotoluminescencja, czyli emisja światła przez materiał po wcześniejszym dostarczeniu mu energii. Analiza emitowanego promieniowania dostarcza informacji o zachowaniu cząstek i strukturze badanego układu. Problem w tym, że widma fotoluminescencji takich półprzewodników są wyjątkowo złożone. Zawierają liczne nakładające się na siebie fragmenty, których przypisanie do konkretnych procesów fizycznych bywa trudne i niejednoznaczne.
Zamiast próbować rozdzielić wszystkie składowe widma, członkowie zespołu badawczego postawili na podejście teoretyczne oparte na analizie prostszych parametrów światła. Należą do nich między innymi energia odpowiadająca położeniu maksimum widma oraz średnia energia emitowanego promieniowania. Naukowcy zbadali, jak wartości tych parametrów zmieniają się w różnych punktach powierzchni materiału. Zestawienie zależności przestrzennych z przewidywaniami teoretycznymi pozwoliło wskazać dwa potencjalne poziomy nieuporządkowania struktury.
Pierwszy ma charakter rozległego, stosunkowo gładkiego tła. Jego zmiany zachodzą na odległościach rzędu kilku mikrometrów. Drugi jest znacznie bardziej lokalny i może być związany z drobnymi defektami strukturalnymi lub miejscami, w których uwięzione zostają ekscytony.
Czym są te ostatnie? Mówiąc krótko, to związane pary składające się z elektronu i dziury elektronowej, czyli efektywnego dodatniego nośnika ładunku. Mogą emitować światło podczas przechodzenia do stanu o niższej energii. Ich zachowanie jest szczególnie istotne dla zrozumienia właściwości optycznych ultracienkich półprzewodników. Oba rodzaje niejednorodności mogą wpływać na to, jak materiał reaguje na pobudzenie i jakie światło emituje. Rozróżnienie ich znaczenia jest ważne, ponieważ podobne widmo może powstawać w wyniku różnych zjawisk zachodzących w strukturze.
Czytaj też: Osiem biegunów ukrytych w drganiach sieci. Fonony ujawniają magnetyzm oktupolowy w technologiach kwantowych
Najważniejszą zaletą opracowanej metody jest możliwość wnioskowania o ukrytych niejednorodnościach na podstawie przestrzennych zależności parametrów widma, bez konieczności przypisywania każdemu maksimum osobnego źródła fizycznego. Takie podejście powinno ograniczyć niepewność towarzyszącą tradycyjnej analizie spektroskopowej. W przyszłości podobne narzędzia miałyby natomiast pomóc naukowcom szybciej oceniać jakość materiałów i identyfikować czynniki wpływające na ich właściwości optyczne. Potencjalne zastosowania obejmują chociażby urządzenia emitujące światło, czujniki optyczne oraz technologie kwantowe. W tych obszarach nawet niewielkie defekty i lokalne różnice w strukturze mogą wpływać na powtarzalność działania urządzeń.
Źródło: Physical Review Research
