Potężne zoomy, 200 Mpix i optyka ZEISS. Seria vivo X500 Pro już w Polsce i to od razu z promocją

Fani mobilnej fotografii i zaawansowanego wideo mają powody do zadowolenia, bo marka vivo oficjalnie wprowadziła na europejski (oraz polski) rynek swoją najnowszą, flagową serię smartfonów vivo X500 Pro, stworzoną we współpracy z legendarne firmą ZEISS. W skład linii wejdą dwa modele, czyli bezkompromisowy vivo X500 Pro Max – otwierający zupełnie nowy segment w ofercie producenta – oraz nieco bardziej kompaktowy vivo X500 Pro, będący bezpośrednim następcą dobrze przyjętego modelu X300 Pro.
Potężne zoomy, 200 Mpix i optyka ZEISS. Seria vivo X500 Pro już w Polsce i to od razu z promocją

Oprócz smartfonów, Chińczycy sypnęli z rękawa nowościami audio, pokazując w Europie aż trzy nowe modele słuchawek.

Aparaty, które zawstydzają cyfrówki – 200 Mpix, matryca LOFIC i gimbale

Nikt tu nie ukrywa, że największy nacisk w obu smartfonach położono na zaawansowane możliwości optyczne, śledzenie ruchu i rejestrowanie dynamicznych ujęć z dużej odległości. To smartfony nastawione przede wszystkim na mobilną fotografię, a skoro tak, to można spodziewać się tu naprawdę wielkich możliwości.

Zaczynając od droższego modelu, czyli vivo X500 Pro Max. Na jego pokładzie zastosowano potężny teleobiektyw ZEISS APO o rozdzielczości aż 200 Mpix z matrycą HP0 Ultra-Sensing (rozmiar 1/1,4 cala, ekwiwalent 85 mm). Za idealną ostrość odpowiada ultrawydajny system stabilizacji zgodny z wyśrubowanym standardem CIPA 7.0, pozwalający drastycznie wydłużyć czas naświetlania z ręki w trudnych warunkach oświetleniowych, jednocześnie ograniczając to, co w takim wypadku jest zawsze zmorą – rozmycie spowodowane naturalnym ruchem ręki.

Mniejszy vivo X500 Pro otrzymał z kolei 64-megapikselowy teleobiektyw ZEISS APO (również ekwiwalent 85 mm) stworzony we współpracy z Sony na bazie nowej matrycy LYTIA 610. Obie konstrukcja dostały też powłoki ZEISS T* eliminujące odblaski i gwarantujące wierne odwzorowanie barw, by zdjęcia wychodziły jeszcze lepsze.

Na tym nie koniec. Oba telefony łączy też zupełnie nowy aparat główny ZEISS TrueDynamic wykorzystujący przełomową technologię LOFIC (dodatkowy kondensator zbierający nadmiar światła przy całkowitym wysyceniu matrycy). Oczywiście to raczej niewielu osobom cokolwiek mówi, dlatego tłumacząc „na nasze” oznacza to koniec przepalonych zdjęć nieba czy czarnych plam w cieniach przy zdjęciach pod słońce, bo matryca rejestruje pełen zakres dynamiki bez utraty detali.

Choć wydaje się, że to już i tak nadto, vivo nie zatrzymało się na tym i zakres dostępnych funkcji jest o wiele dłuższy. Co jeszcze oferują nam te smartfony?

  • Silnik X-Track Engine z funkcją Lock-On Subject Tracking utrzymującą ostrość na obiekcie, nawet gdy ten na chwilę zniknie z kadru (w Pro Max śledzenie w trybie Snapshot działa przy 60 kl./s).
  • Long-Range Motion Snapshot, czyli zamrażanie ruchu z dużym przybliżeniem – 30-krotnym w X500 Pro Max oraz 20-krotnym w X500 Pro.
  • Nagrywanie 4K w 240 fps – tu wchodzi tryb High Frame Rate Video (dostępny w Video, Pro i Slo-mo), który pozwala na nagrywanie ekstremalnie płynnego zwolnionego tempa. W modelu Pro Max nagrania stabilizuje dodatkowo system OIS o zakresie ruchu aż 3° (działający jak wbudowany gimbal).
  • Pro-Video – tryb Cinematic Pro Log Video dostosowano do potężnego zakresu dynamiki 17 EV. Do tego dochodzi 4K Cinematic Portrait Video, format filmowy 2,4:1 z efektem ziarna czy tryb Stage Mode 3.0 do nagrywania koncertów (w tym funkcja jednoczesnego nagrywania artysty i siebie w 4K).

Jeśli fabryczny zoom to za mało i chcecie wycisnąć z tych telefonów znacznie więcej, vivo przygotowało coś specjalnego dla fotografów przyrody czy wydarzeń sportowych. Po raz kolejny w ofercie firmy pojawiają się dokręcane, zewnętrzne telekonwertery przeznaczone do nowej serii. Tylko uwaga – oba są sprzedawane oddzielnie:

  • vivo ZEISS Telephoto Extender Gen 2 Ultra przeznaczony wyłącznie dla modelu X500 Pro Max, pozwalający uzyskać oszałamiający ekwiwalent ogniskowej 400 mm.
  • vivo ZEISS Telephoto Extender Gen 2 – wersja pozwalająca osiągnąć ekwiwalent 200 mm w modelu X500 Pro (lub wyższych wariantach w zestawach).

Reszta specyfikacji? Tu też nie ma na co narzekać

Chociaż funkcje fotograficzne są tu bez wątpienia najważniejsze, to raczej bez odpowiedniego zaplecza korzystanie z nich byłoby męką. Na szczęście vivo zdaje sobie z tego sprawę, dlatego za wydajność obu smartfonów odpowiada najnowszy układ MediaTek Dimensity 9600 Pro, wykonany w procesie 2 nm (TSMC N2P), stworzony przy ścisłej współpracy z vivo pod kątem przetwarzania obrazu AI.

Z kolei w przypadku ekranów vivo postawiło na ZEISS Master Color Display. Topowy X500 Pro Max oferuje nam panel o przekątnej aż 6,85”, z rozdzielczością 2K, odświeżaniem LTPO 1–144 Hz i szczytową jasnością do 4400 nitów. Do tego ekran chroniony jest przez pancerne szkło Armor Glass. X500 Pro to z kolei propozycja dla tych, którzy cenią sobie kompaktowość, bo do dyspozycji vivo oddaje nam 6,36-calowy wyświetlacz.

Robienie zdjęć czy nagrywanie filmów, zwłaszcza w wysokiej jakości, to duże obciążenie także dla baterii. vivo postawiło więc na pojemne ogniwa – 6750 mAh w modelu Pro Max oraz 6510 mAh w modelu Pro. Oba smartfony naładujemy przewodowo z mocą 90 W (FlashCharge) oraz bezprzewodowo z mocą 40 W. Pod tym względem jest więc naprawdę dobrze.

Jeśli chodzi o oprogramowanie, oba smartfony debiutują z systemem OriginOS 7 na pokładzie, który przynosi silnik Origin Smooth Engine, funkcję pracy na wielu okienkach Origin Workbench (z wygodnym przeciąganiem plików drag-and-drop), uniwersalne naklejki StickIt oraz nowe, dynamiczne motywy (Wiggle, Glint, Pet Pals).

Całość zamknięto w obudowach ze stopów metalu i szkła AG (lub włókna szklanego) spełniających najwyższe normy odporności na wodę i pył IP68 oraz IP69.

vivo X500 Pro i vivo X500 Pro Max w Polsce. Ile kosztują?

Smartfony są już dostępne w czołowych polskich sieciach handlowych (Media Expert, RTV Euro AGD, Neonet, x-kom). Z racji, że sprzedaż dopiero ruszyła, vivo przygotowało świetną promocję na start, dzięki której zakup nie będzie aż tak nieprzyjemnym doświadczeniem dla portfela:

  • vivo X500 Pro Max Zestaw Fotograficzny Special Edition (400 mm) – standardowo za taką przyjemność trzeba byłoby dać aż 10 649 zł, jednak w promocji na start zapłacimy 8999 zł (a z kodem za zapis na newsletter da się to obniżyć do 8399 zł). W zestawie poza telefonem znajduje się telekonwerter Gen 2 Ultra (400 mm), grip fotograficzny, ładowarka 90 W oraz etui.
  • vivo X500 Pro Max (12/512 GB) – regularna cena tego modelu to 7799 zł, ale  dzięki promocji można zejść do 7599 zł. Choć tu różnica nie jest gigantyczna, to jeśli dobierzecie telekonwerter Gen 2 (200 mm) z etui, to naprawdę robi się opłacalnie, bo dopłacicie tylko 200 złotych zamiast 1300 zł.  
  • vivo X500 Pro Max (12/256 GB) – ten wariant normalnie będzie kosztował 6999 zł, natomiast z kodem za zapisanie się na powiadomienie o premierze ta kwota spada do 6799 zł. Tu również jest ta sama opcja dokupienia telekonwertera 200 mm za 200 zł.
  • vivo X500 Pro (12/256 GB) –regularna cena będzie wynosić 5999 zł (z kodem przedsprzedażowym 5799 zł).

Trzy nowe akcesoria audio dołączają do oferty vivo

Równolegle z flagowcami zadebiutowały trzy par słuchawek, które uderzają w różne potrzeby użytkowników.  vivo Buds Ultra (TWS) to hybrydowa konstrukcja wykorzystująca przetwornik 11 mm z podwójną armaturą Knowles oraz dedykowanym przetwornikiem cyfrowo-analogowym Hi-Fi DAC. Oferują hybrydowe ANC 2.0 wyciszające hałas aż do 60 dB, możliwość łączenia z 3 urządzeniami naraz i łączny czas pracy z etui sięgający 50 godzin.

vivo Headphones Studio to już model nauszny, którego do tej pory w ofercie marki w naszym regionie nie było. Ważą zaledwie 238 g, poferują 40-milimetrowe przetworniki, dźwięk przestrzenny Cinematic Spatial Audio, redukcję hałasu do 58 dB oraz rekordowy czas pracy – aż do 75 godzin odtwarzania na jednym ładowaniu. A jeśli szukacie otwartej konstrukcji, to warto zainteresować się modelem vivo Buds Clip. To słuchawki typu „open-ear”, które ostatnio zrobiły się bardzo modne. Wyposażono je w 12-milimetrowy przetwornik z podwójnym magnesem, specjalne tryby zapobiegające wyciekowi dźwięku na zewnątrz oraz baterię gwarantującą łącznie do 42 godzin pracy.

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.