Transatlantyk nowej ery. Światłowód Petal prześle milion gigabitów na sekundę

Podmorska infrastruktura telekomunikacyjna odpowiada dziś za transfer około 99 procent globalnego ruchu internetowego – wynika z danych Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (ITU), agendy ONZ do spraw technologii cyfrowych. Położenie tysięcy kilometrów delikatnego szkła na dnie oceanu i utrzymanie nienaruszonego przesyłu impulsów światła podczerwonego na tak gigantycznych dystansach wymaga jednak przełamania ograniczeń fizycznych tradycyjnych światłowodów.
Transatlantyk nowej ery. Światłowód Petal prześle milion gigabitów na sekundę

Nową odpowiedź na rosnące zapotrzebowanie pasma zaprezentował koncern Meta, ogłaszając realizację projektu Petal – pierwszego w historii komercyjnego podmorskiego kabla transoceanicznego operującego z przepustowością rzędu petabita na sekundę.

Projektowany kabel połączy bezpośrednio Stany Zjednoczone z Francją trasą o długości około 7000 kilometrów. Gdy system wejdzie do użytku w 2029 roku, zaoferuje transfer sięgający 1 miliona gigabitów na sekundę (1 Gbps x 106106), co przekłada się na transfer około 125 terabajtów danych na sekundę – ekwiwalent jednoczesnego pobrania 25 000 filmów w jakości HD o objętości 5 GB każdy.

W skali użytkowej przepustowość ta pozwoliłaby na równoczesny streaming muzyki dla 75 procent populacji naszej planety. Oznacza to podwojenie parametrów obecnie funkcjonujących kabli transatlantyckich tej długości i stanowi ponad pięciokrotny skok wydajności względem pierwszej transatlantyckiej instalacji Mety – uruchomionego w 2018 roku kabla Marea (192 Tbps), a także kolejnych inwestycji koncernu, takich jak Amitie z 2023 roku czy Anjana z 2025 roku.

Skok ten stał się możliwy dzięki wdrożeniu technologii włókien wielordzeniowych (multi-core fiber). W tradycyjnym światłowodzie każde pasmo o grubości ludzkiego włosa (zaledwie 125 mikrometrów średnicy) mieści w sobie pojedynczy rdzeń. W kablu Petal, którego produkcję powierzono japońskiej firmie Sumitomo Electric, pojedyncze pasmo zawiera dwa niezależne rdzenie przesyłające sygnały optyczne w przeciwnych kierunkach.

Konstrukcja zintegruje 24 pary takich dwurdzeniowych włókien, dając łącznie 96 niezależnych rdzeni transmisyjnych, co odpowiada przepustowości 48 tradycyjnych par światłowodowych. Za całościowy projekt i budowę magistrali odpowiada japoński gigant technologiczny NEC, którego dyrektor ds. strategii w Dziale Sieci Podmorskich, Eduardo Mateo, określił osiągnięcie skali petabitowej kamieniem milowym w historii światowej telekomunikacji.

Fundamentalnym wyzwaniem inżynieryjnym pozostawała regeneracja sygnału w głębinach morskich. Na trasie liczącej 7000 km konieczne jest rozmieszczenie w stałych odstępach około 100 wzmacniaków laserowych (repeaterów). Zespół inżynierów rozwiązał kwestię jednoczesnego zasilania podwójnych rdzeni za pomocą technologii sprzęgaczy fan-in/fan-out.

Przed wejściem do stopnia wzmacniającego interfejs optyczny rozdziela sygnały z obu rdzeni do osobnych włókien jednordzeniowych, gdzie są one niezależnie wzmacniane, po czym trafiają z powrotem do wspólnej powłoki dwurdzeniowej. To nowatorskie podejście umożliwiło podwojenie pojemności informacyjnej magistrali oceanicznej bez konieczności proporcjonalnego zwiększania zapotrzebowania na energię zasilającą podwodną infrastrukturę.

Napisane przez

Monika Wojciechowska

Redaktor
Najbliższe są mi tematy związane z technologią, gadżetami, nowoczesnym AGD i motoryzacją. Interesują mnie rozwiązania, które nie tylko dobrze wyglądają na papierze, ale przede wszystkim realnie wpływają na komfort, wygodę i sposób, w jaki korzystamy z technologii na co dzień. Ukończyłam studia dziennikarskie oraz szkolenia z zakresu sztucznej inteligencji. Prywatnie uwielbiam gry i muzykę.