Przedsięwzięcie stanowi owoc współpracy pomiędzy Wydziałem Medycyny Narodowego Uniwersytetu Singapuru (NUS Medicine), operatorem centrów danych DayOne oraz australijskim startupem Cortical Labs z Melbourne – jednym z nielicznych na świecie podmiotów komercjalizujących tzw. wetware, czyli hybrydowe układy łączące żywe neurony wyhodowane z komórek macierzystych z klasycznymi układami krzemowymi.
W sierpniu 2026 roku Instytut Nauk o Życiu NUS otrzymał 20 jednostek CL1, będących flagowym produktem australijskiej spółki. Każdy z tych modułów integruje setki tysięcy ludzkich neuronów (w doniesieniach medialnych wskazuje się liczby od 200 000 do 800 000 komórek) wraz z autonomicznym miniaturowym systemem podtrzymywania życia, zdolnym utrzymać hodowlę w stabilnym stanie metabolicznym przez okres do sześciu miesięcy.
Singapurska instalacja jest pierwszym tego typu wdrożeniem zrealizowanym poza Australią, gdzie macierzysty ośrodek Cortical Labs w Melbourne dysponuje klastrem złożonym ze 120 modułów CL1. Choć technologia znajduje się we wczesnej fazie rozwoju i nie podano jeszcze ścisłych parametrów watowych, twórcy wskazują na jej skrajnie niskie zapotrzebowanie na energię, stanowiące zaledwie ułamek mocy pobieranej przez równoważne procesory cyfrowe.
Zdolność biologicznych sieci do uczenia się i sterowania procesami została po raz pierwszy szeroko opisana przez zespół Cortical Labs w 2021 roku na łamach czasopisma Neuron, gdzie zaprezentowano matrycę 800 000 komórek grającą w klasyczną grę zręcznościową Pong. Zjawisko to wyjaśniono w oparciu o zasadę wolnej energii zakładającą, że każdy samoorganizujący się układ biologiczny dąży do minimalizacji nieprzewidywalności w docierających ze środowiska sygnałach sprzężenia zwrotnego – przepuszczenie piłki resetowało grę chaotycznym impulsem, podczas gdy jej odbicie paletką dostarczało bodźców uporządkowanych.
Sukces ten rozwinięto w 2026 roku, demonstrując macierz modułów CL1 realizującą polecenia gracza w strzelance DOOM, przy czym strona krzemowa odpowiadała za generowanie grafiki i silnik gry, a żywe neurony przetwarzały wejściowe dane sensoryczne i generowały komendy ruchu.
Jak zauważa prof. Rickie Patani, dyrektor programu neurobiologii w NUS Medicine, połączenie inżynierii półprzewodnikowej z żywą tkanką służy nie tylko poszukiwaniu energooszczędnych alternatyw dla czystego krzemu, ale stanowi też unikalną platformę badawczą do analizy procesów plastyczności synaptycznej bezpośrednio u ich biologicznego źródła.
W planach singapurskiego ośrodka hybrydowe jednostki mają wspomagać klasyczną sztuczną inteligencję w obszarach o skąpych zbiorach danych treningowych, w tym w modelowaniu chorób neurodegeneracyjnych, przesiewaniu cząsteczek leków, cyberbezpieczeństwie czy robotyce. Choć obecne agregaty neuronowe są dalekie od jakiejkolwiek formy świadomości, bioetycy zwracają uwagę, że ewentualne skalowanie takich struktur w przyszłości wymusi przedefiniowanie granic podmiotowości biologicznych procesorów.
