Smartfon na nadgarstku zamiast zegarka. Rogbid Model R5 ma obracany aparat i ekran jak mały telewizor

Lubię markę Rogbid, bo zawsze potrafi mnie czymś zaskoczyć. W dodatku, te ich nowinki są dostępne w takich cenach, że człowiek z ciekawości może zaryzykować sprawdzenie któregoś z tych modeli. To nie jest wysoka półka, to budżetowy sprzęt, który jednak nie ogranicza się jedynie do podstawowych funkcjonalności. Dobrym przykładem jest najnowszy Rogbid Model R5.
Smartfon na nadgarstku zamiast zegarka. Rogbid Model R5 ma obracany aparat i ekran jak mały telewizor

Ten zegarek już nawet przestał udawać smartwatch i zaczął iść w kierunku smartfonów. Na pokładzie jest bowiem aparat, prawdziwy Android i gigantyczna bateria. Znów jest więc trochę dziwnie, ale jednocześnie ciekawiej niż w segmencie premium.

Smartfon przypięty do nadgarstka – Rogbid Model R5

Ostatnimi czasy na rynku pojawia się coraz więcej minimalistycznych urządzeń do noszenia. Fitbit Air, Garmin Cirqa, kolejne inteligentne pierścienie. Ludzie mają dość kolejnych ekranów i cyfrowego szumu. Cóż, nie wszyscy. Inni szukają coraz większej funkcjonalności i okazji, by częściej zostawiać smartfon w domu, bez rezygnowania z wszystkich udogodnień, jakie on daje. Rogbid wyraźnie celuje właśnie w tę drugą grupę.

To, co z miejsca rzuca się w oczy w Rogbid Model R5, to potężny, 2,4-calowy wyświetlacz AMOLED o rozdzielczości 480 na 480 pikseli. Dla porównania, standardowe smartwatche oferują zazwyczaj ekrany o przekątnej od 1,2 do 1,5 cala. Pokaźniejsza przestrzeń robocza ma sprawić, że nawigowanie po skomplikowanym interfejsie Androida i pisanie na ekranowej klawiaturze będzie wygodniejsze. Sam ekran rozciąga się na całą szerokość koperty i ma zakrzywione boki, co nadaje mu całkiem elegancki wygląd.

Oprócz dużego ekranu mamy tu jeszcze umieszczony w koronce 5-megapikselowy aparat fotograficzny. Obiektyw zamontowano na specjalnym zawiasie obracającym się o 190 stopni. Zegarek można więc skierować obiektywem w stronę twarzy, by przeprowadzić rozmowę wideo albo błyskawicznie odchylić go na zewnątrz, by zrobić zdjęcie w terenie czy zeskanować kod QR w sklepie. Oczywiście taka rozdzielczość nie da nam przepięknych, instagramowych zdjęć, ale na wspomniane potrzeby powinna być wystarczająca.

Wewnątrz umieszczono procesor Unisoc W527, wspierany przez 3 GB pamięci RAM oraz 32 GB pamięci wewnętrznej na aplikacje i media. Urządzenie wyposażono w niezależne gniazdo na kartę SIM ze wsparciem dla łączności 4G LTE, co pozwala na wykonywanie połączeń i korzystanie z sieci bez konieczności noszenia ze sobą telefonu. Gdy samodzielność nie jest wymagana, zegarek płynnie przełącza się w tryb Bluetooth, łącząc się ze smartfonem.

Zasilanie tak potężnego wyświetlacza i modułu komórkowego wymagało zastosowania akumulatora o pojemności aż 1350 mAh, którego naładowanie do pełna zajmuje około 80 minut. Na liście wyposażenia nie zabrakło również klasycznych funkcji zdrowotnych, takich jak monitorowanie tętna, pomiar natlenienia krwi (SpO2) oraz analiza snu. Zegarek posiada wbudowany, wielosystemowy moduł GPS, cyfrowy kompas oraz certyfikat wodoodporności IP67, co oznacza ochronę przed deszczem i potem, choć o pływaniu w basenie trzeba raczej zapomnieć.

Na rękę albo… na szyję

Konstrukcja wykorzystuje standardowe, szybko zwalniane paski o szerokości 22 mm. Producent jednak nie chce nas ograniczać, co akurat przy tych rozmiarach jest całkiem dobrym podejściem. Model R5 wcale nie musi być noszony na nadgarstku, bo do zestawu dołączono specjalny adapter ze smyczą, dzięki któremu to pokaźne urządzenie można na szyi niczym biurowy identyfikator lub miniaturowy wisiorek z funkcjami telefonu. Może być to więc całkiem ciekawa opcja dla dziecka lub osoby starszej.

Do wyboru mamy dwie wersje kolorystyczne – klasyczną czarną i złotą z jasnym paskiem. A cena? Typowo dla marki nie ma mowy o grubych tysiącach. Jest co prawda nieco drożej niż standardowo, ale cena w wysokości 129,99 dolarów nadal jest bardzo atrakcyjna jak za to, co dostajemy. W dodatku, w pudełku, oprócz samego urządzenia i smyczy znajdziemy także dodatkowe paski wykonane ze stali nierdzewnej oraz skóry. Skusicie się?

Źródło: Rogbid

Napisane przez

Joanna Marteklas

Redaktor
Zajmuję się tematyką nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie. Piszę o cyfrowej kulturze, innowacjach oraz trendach zmieniających sposób, w jaki pracujemy i komunikujemy się ze sobą. Szczególnie interesuje mnie relacja między rozwojem technologii a współczesną popkulturą. W wolnych chwilach zakopuję się w książkach i komiksach — najczęściej w fantastyce i wuxia.