Według badań opublikowanych przez Bernsteina, w 2016 roku nastąpi przełom, w którym większość zapytań do wyszukiwarki będzie pochodziło nie z komputerów, a urządzeń mobilnych.
Android Market zaliczył jak dotąd najwięcej wpadek ze wszystkich sklepów z aplikacjami. Powstał więc argument za ścisłą kontrolą i zamkniętym oprogramowaniem. Argument guzik wart.
Opublikowaliśmy przed chwilą ciekawe badanie dotyczące amerykańskiego rynku smartfonów. Jasno z niego wynika, że nowoczesne komórki muszą mieć albo system Apple’a, albo Google’a. Blackberry, Microsoft i reszta? Zwykły, nieistotny plankton.
Sąd uznał zarzuty Motoroli za zasadne: do czasu wyjaśnienia sprawy, czy iCloud narusza należące do niej patenty, produkty Apple mogą zostać wycofane ze sprzedaży.
Apple od wielu miesięcy prowadzi intensywną ofensywę prawną przeciwko swojej konkurencji. Ma na swoim koncie połowiczne lub całkowite zwycięstwa z Samsungiem i HTC. Motorola atakuje Apple’a jego własną bronią.
Apple podzielił się swoimi wynikami finansowymi za ostatni kwartał 2011 roku. Firma ta pobiła jakiekolwiek rekordy: miała więcej dochodu, niż Google przychodu.
eBizcuss, największy dystrybutor produktów Apple’a we Francji, zdecydował się pozwać firmę z Cupertino.
Firma comScore podała najnowsze dane dotyczące rynku mobilnych systemów operacyjnych i telefonów.
Ci, którzy spodziewali się rewolucyjnej wydajności po czterordzeniowej platformie Nvidia Tegra 3, chyba dość srogo się zawiodą.
Chociaż Black Friday to święto zakupów znane tylko Amerykanom, dziś i my możemy kupować w sklepie Apple’a taniej.
Było gorąco. Na profilu Apple (Polska) na Facebooku mogliśmy przeczytać łagodnie mówiąc dziwne wpisy, w odpowiedzi na pokazaną wczoraj reklamę Samsunga.
Apple pozywa Samsunga, Samsung pozywa Apple’a, a przeciętny konsument wzrusza ramionami i puka się w czoło. Wojna między dwoma gigantami jednak znalazła swoje odbicie… w marketingu.