Kupiłem sobie prezent. Święty Mikołaj przychodzi tylko do grzecznych dzieci, a ja nie kwalifikuję się ani do grzecznych, ani do dzieci, więc trzeba było wziąć sprawy w swoje ręce. No i przeszedłem na ciemną stronę Mocy. Nudzę? Wbrew pozorom, dalej będzie trochę bardziej na temat.