Procesory przyszłości

Na rynku właśnie debiutują najnowsze Phenomy II firmy AMD, a chwilę wcześniej pojawiły się układy Intel Core i7. My już jednak jesteśmy ciekawi, co będzie dalej. Przedstawiamy poufne plany obu producentów dotyczące kolejnych generacji CPU.

Kierunek rozwoju procesorów jest jasny – będzie przybywać rdzeni. Intel już na początku 2007 roku przedstawił działający 80-rdzeniowy procesor o wydajności ponad 1 teraflopa, który potrzebował do pracy zaledwie 62 W. Dziesięć lat wcześniej taką wydajność oferował superkomputer ASCI Red. Z tą różnicą, że wykorzystywał 10 000 procesorów Pentium Pro i potrzebował nieco więcej energii, bo aż… 500 kW.

Mnożenie rdzeni: Już jest 6, kto da więcej…

Osiemdziesięciordzeniowiec to ciągle prototyp, ale tzw. quady już się zadomowiły w pecetach. Najtańsze procesory czterordzeniowie kosztują zaledwie 400 zł. Kiedy zatem pojawią się w sprzedaży procesory z większą liczbą rdzeni?

Mało kto wie, że takie układy są już na rynku. To nowe modele serii Xeon MP firmy Intel: taktowane zegarem od 2,13 do 2,66 GHz, wyposażone w pamięć cache L2 2x 3 MB oraz, co ciekawe, także L3 – od 12 do 16 MB. Zaskakujący jest ich stosunkowo niewygórowany apetyt na prąd – od 65 do 130 W. To oznacza, że jeden rdzeń potrzebuje od trochę mniej niż 11 do nieco ponad 21 W. Choć procesory te mają sześć rdzeni i pamięć L3, bazują na architekturze Core, a nie Nehalem. Niestety, są przeznaczone jedynie do rozwiązań serwerowych. Ale nie martwcie się – sześciordzeniowe procesory Intela do zwykłych pecetów pojawią się już niedługo.

80 rdzeni w CPU Z tych wafli krzemowych powstały układy o wydajności ponad 1 teraflopa.

80 rdzeni w CPU. Z tych wafli krzemowych powstały układy o wydajności ponad 1 teraflopa.

Koniec Nehalema: 32 nm jeszcze w tym roku

Architektura Westmere będzie dla Nehalema tym samym, czym architektura Penryn była dla Conroe. A zatem konstrukcja będzie podobna, ale dzięki nowemu procesowi produkcyjnemu układ będzie mógł działać dużo szybciej. Proces produkcji zostanie zmieniony: z dotychczas stosowanych 45 nm na 32 nm.

Za sprawą nowocześniejszego procesu technologicznego zostanie obniżone TDP procesorów, a więc bez usprawniania chłodzenia będzie można zastosować większą częstotliwość (choć zapewne ciągle nie będzie to 4 GHz), a także zwiększyć liczbę rdzeni i pojemność pamięci cache. Już wiadomo, że wraz z Westmere firma Intel wprowadzi procesory sześciordzeniowe w komputerach domowych. Zapewne nie obejdzie się także bez dodatkowych poprawek architektury, m.in. usprawnień związanych z oszczędzaniem energii.

Następnym krokiem Intela będzie wprowadzenie architektury Sandy Bridge, zapowiedzianej na 2010 rok. Taktowanie tych CPU ma w końcu dochodzić do 4 GHz. Układy mają być dostępne w wersjach od 4- do 8-rdzeniowych. Architektura Sandy Bridge ma być znacznie przeprojektowana w porównaniu z Nehalemem i Westmere. Przewiduje się w niej pamięć cache o łącznej pojemności nawet do 26 MB. Naturalnym rozwinięciem Sandy Bridge będzie Ivy Bridge, co oznacza też zmianę procesu technologicznego: na 22 nm. Ma to nastąpić wraz z końcem 2011 roku.

Znamy plany Intela do 2012 roku, czyli do zapowiadanej premiery Haswell. Ta nowa architektura produkowana w 22 nm ma mieć minimum 8 rdzeni i wprowadzać kolejne zmiany, podobno rewolucyjne, związane z oszczędzaniem energii oraz pamięcią podręczną. Pamiętajmy przy tym, że Nehalem i przyszłe procesory mają wbudowaną technologię wielowątkowości (nazywaną przez producenta Hyper-Threading). Dzięki temu system operacyjny będzie obsługiwał procesor z 8 rdzeniami, jakby było ich aż 16.

Przyszłość procesorów AMD i Intela

Przyszłe generacje procesorów AMD i Intela

Procesor z wbudowaną grafiką: AMD Bulldozer

AMD właśnie wprowadziło procesory Phenom II, czyli następcę obecnych na rynku Phenomów. Nowa edycja procesorów została usprawniona. Pierwszym procesorem serii Phenom II, który trafił do sprzedaży, jest X4 940. Jak wypadł w testach, możecie przeczytać tutaj.

Kolejnym krokiem AMD będzie wprowadzenie podstawki AM3. Wraz z nią pojawią się Phenomy II z kontrolerem DDR3. Co ważne, nowe procesory mają działać też na starszych płytach głównych z podstawkami AM2/AM2+. Wygląda więc na to, że będą miały podwójny kontroler pamięci DDR2/DDR3. Nie będzie można jednak umieścić procesora AM2/AM2+ na płycie z podstawką AM3. W związku z tym mamy możliwość wymiany procesora na nowszy, a dopiero po jakimś czasie wymienienia płyty głównej i pamięci. Dzięki temu rozbudowa komputera nie będzie wiązać się z dużym obciążeniem finansowym (fani Intela przesiadający się z Core 2 Duo na Core i7 muszą mieć więcej gotówki, bowiem wymiana CPU to także zmiana płyty i w większości przypadków również pamięci – na DDR3).

Pierwsze Phenomy II z podstawką AM3 zaczną pojawiać się na rynku już w lutym. Jak ujawniło nam AMD, Phenomy obsługujące DDR3 mają mieć także obniżone TDP. Dla przykładu Phenom II X4 940 z AM2+ potrzebuje 125 W, a jego odpowiednik z AM3 – ma zapotrzebowanie na tylko 95 W.

Heka to nazwa kodowa Phenomów II X3 (trzy rdzenie, a do tego 3x 512 KB cache L2 oraz współdzielone 6 MB cache L3). Do sprzedaży wejdzie także nowa edycja Athlonów X2 serii 7000. Będą bazowały na architekturze K10. Jak twierdzi producent, będzie to połączenie wydajności i niskiej ceny. Innymi słowy można spodziewać się dobrych procesorów biurowych.

Kolejne kroki AMD nie są tak oczywiste. Wiadomo, że architektura Fusion, następczyni K10, powinna pojawić się z końcem 2009 roku. Będzie to połączenie procesorów z GPU. Pierwszym przedstawicielem tej rodziny będzie układ o nazwie kodowej Bulldozer. Według naszych informacji będzie on miał 8 rdzeni, a nawet 16, przy czym mogą być one wyspecjalizowane pod kątem różnego rodzaju obliczeń. Połączenie bardzo wydajnego CPU i GPU w jednym układzie to zapewne początek nowej epoki w rozwoju procesorów.

Konkurencja dla AMD i Intela?

Na rynku procesorów x86 jest jeszcze jeden gracz – VIA. Firma weszła na rynek procesorów w 1999 roku, wykupując dwóch innych producentów: Cyriksa oraz IDT. W ten sposób trafiły na rynek układy C3, Eden (2001 rok), C7 (2005 rok), a także Nano (2008). Nie są jednak konkurencją dla desktopowych procesorów dwóch głównych producentów. Maksymalne taktownie owych układów to 2 GHz. Główną zaletą procesorów VIA jest niskie TDP – potrzebują one od 1 W do maksymalnie 20 W. Stosuje się je m.in. w netbookach. Pozostali producenci, tacy jak NEC, NexGen, Rise, Transmeta czy UMC, zrezygnowali z wytwarzania układów x86, zbankrutowali lub zostali wykupieni.

Poważnym uczestnikiem rynku procesorów jest IBM. Nie są to układy kompatybilne z pecetową architekturą x86 – ich przeznaczeniem są potężne serwery. Najnowszym produktem IBM jest POWER6. Jego taktowanie wynosi od 3,5 do 5 GHz. Układ ma dwa rdzenie i obsługuje wielowątkowość. Dysponuje 4 MB cache L2 na rdzeń oraz aż 32 MB cache L3. Rewolucją będzie POWER7, którego debiut planowany jest na 2010 rok. Będą to dwa procesory w jednym. Każdy z nich będzie miał 8 rdzeni, a te po 4 wątki. W efekcie POWER7 będzie widoczny w systemie jako 64 niezależne wątki. W tej samej kategorii walczy Sun (procesory SPARC). Najnowszym układem firmy jest UltraSPARC T2: ma osiem rdzeni, a każdy z nich może równolegle przetwarzać osiem wątków.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.