Propaganda na pewno nie będzie nachalna. A skądże!

Federacja Rosyjska stworzy grę. Największą i najdroższą grę.

Polityka

Twórcy znakomitego symulatora IL-2 Sturmovik otrzymali od rosyjskiego rządu nie lada zlecenie. Mają dalej tworzyć gry lotnicze, ale tym razem takie, które usuną stereotyp Matuszki Rosji jako kraju, gdzie piloci latają rupieciami a na jeden karabin przypada dwóch żołnierzy. Studio 1C ma za zadanie opracować gry, które będą nie tylko realistyczne, ale również pokazywać najnowsze zdobycze rosyjskiej techniki lub sukcesy batalistyczne Rosji i Związku Radzieckiego.

Wstępny budżet planowany jest na 720 milionów rubli (ca. 24 miliony dolarów). Kreml jednak nie widzi problemów, by w razie potrzeby zwiększyć go… pięciokrotnie! Gdyby tak się stało, rosyjskie studio przebiłoby budżetem najdroższą grę świata jak dotąd, czyli Grand Theft Auto IV (budżet wyniósł sto milionów dolarów). Dobrze słyszeć, że u naszych braci ze wschodu nic się nie zmieniło. Jak łódź podwodna, to największa. Jak czołg, to najcięższy. Jak gra, to najdroższa.