Overlord czyli Nadzorca – fajny dodatek do starej gry

Mass Effect 2 doczekał się już wielu dodatków i wszystkie zostały tu opisane. I nad wszystkimi się tu pastwiłem. Nadzorca (ang. Overlord) jest jednak nieco inny. Szkoda tylko, że tak późno.
Naszym głównym przeciwnikiem będzie wrogo nastawiona WI

Naszym głównym przeciwnikiem będzie wrogo nastawiona WI

Nadzorca to najnowsze rozszerzenie do gry Mass Effect 2. W przeciwieństwie do poprzednich, miał to być pełnoprawny, „mocny” dodatek i na dodatek (sic!) niedrogi: raptem 560 punktów Microsoftu. I powiem, że wszystkie obietnice zostały spełnione. Tyle, że nieco za późno.

Nadzorca opowiada o nieudanym eksperymencie Cerberusa. Badania nad inteligencją WI i Gethami zakończyły się utratą kontroli nad placówką badawczą. Shepard otrzymuje polecenie od Człowieka Iluzji zajęcia się tą sprawą. Dalej nie będę pisał, bo spoilerów dużo by było, a quest ma ciekawy wątek fabularny.

No właśnie, quest. Jeden. Jest świetny, fajnie opracowany, ma śliczne lokacje, dużo ciekawych elementów, dobrą fabułę z mocnym zakończeniem. Ale to kolejny quest, za który płacę 560 punktów MS. Cena słuszna i adekwatna. Tyle że Mass Effekta odłożyłem na półkę już dawno. W międzyczasie zdążyłem pograć w masę innych gier. Nadzorca to przednia zabawa, ale na trzy godzinki. Zanim na nowo uda mi się wsiąknąć w cudowne uniwersum tej gry, zabawa się kończy.

Jeżeli jesteś w trakcie grania w tę grę, to kupuj śmiało, tak jak resztę dodatków. Wszystkie są udane, a ten jest zdecydowanie najlepszy. Jest zrobiony bardzo starannie, a zakończenie rusza (mimo, iż jest nieco banalne i przewidywalne, ale świetnie wyreżyserowane). Dodatek wart ceny. Tyle, że… za późno, no za późno.

Polecam też dyskusję pod moją poprzednią notką, E3 2010: Kinect, Move, a ja wolę kanapę

Czytaj też: Mass Effect 2 – piękna space opera na dwóch płytach DVD

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.