Który aparat jest najlepszy do kręcenia filmów?

W dzisiejszych czasach to absolutnie normalne, że aparaty cyfrowe pozwalają na rejestrację filmów w rozdzielczości HD. Sprawdziliśmy, który ze stosunkowo tanich modeli (do 2500 zł) najlepiej nadaje się do zastąpienia kamery wideo.

W każdej minucie na YouTube’a wrzucanych jest około 24 godzin materiału wideo i chyba każdy wie, że to najlepszy sposób zaprezentowania znajomym relacji z wakacyjnego wyjazdu. Sposób nie tylko najlepszy, ale i najłatwiejszy, bo obecnie niemal każdy nowy aparat cyfrowy nagrywa wideo – i to zazwyczaj w rozdzielczości HD, pozwalającej na swobodne wyświetlanie materiału na dużych, nowoczesnych telewizorach LCD.

Bardziej ambitni domorośli filmowcy rejestrują wideo za pomocą lustrzanek cyfrowych, oferujących dodatkowe możliwości zmiany optyki lub regulacji głębi ostrości. Ich dokonania często można obejrzeć na portalu vimeo.com.

Przetestowaliśmy urządzenia różnych klas i w różnych cenach, aby sprawdzić, jak radzą sobie z filmowaniem wideo. Ich nagrania porównywaliśmy z obrazem zarejestrowanym przez zajmującą obecnie pierwsze miejsce w naszym rankingu kamerę wideo Panasonic HDC-SDT750EG. W czasie testu dokonywaliśmy nagrań równocześnie przy użyciu kompaktu i lustrzanki cyfrowej, ale ostatecznie postanowiliśmy przedstawić obie kategorie aparatów w oddzielnych tabelkach. Dlaczego? Ich wyniki nie mogą być bezpośrednio porównywane – jakość nagrań wideo dla każdej kategorii była inaczej punktowana.

Badanie ostrości nagrań

Rzeczywista rozdzielczość obrazu to podstawa do uzyskania ostrych, nieskazitelnych nagrań wideo. Wiele zależy od obiektywu i jego zdolności do przenoszenia kontrastu, ale liczy się również to, w jaki sposób współpracuje on z matrycą aparatu. Zmierzyliśmy rozdzielczość nagrań na specjalnej tablicy testowej, przy czym wyniki podajemy w liczbie par linii na wysokość kadru, jakie dany zespół (matryca plus obiektyw) był w stanie rzeczywiście rozróżnić.

Wyniki testu kamery, które stanowiły punkt odniesienia, były o ponad 30 proc. lepsze od tych osiągniętych przez najlepszy z testowanych aparatów cyfrowych, co może być o tyle zrozumiałe, że kamera wykorzystuje aż trzy matryce. Aparaty przystosowane są przede wszystkim do wykonywania wysokiej jakości fotografii, dlatego w ich przypadku najsensowniejsze jest zastosowanie pojedynczego sensora. Im większa matryca, tym łatwiej osiągnąć wysoką jakość nagrań, dlatego naturalną przewagę mają bezlusterkowce i lustrzanki cyfrowe. Jednak kompakty takie jak Samsung WB2000 lub Panasonic FZ100 dowodzą, że również z niewielkiej matrycy można wydobyć wysoką szczegółowość nagrań.

Niektóre starsze lustrzanki, takie jak aparat fotograficzne Nikon D5000, pokazują, jak istotny jest odpowiedni format zapisu nagrań. Mimo dość dużej matrycy jakość obrazu wideo okazuje się w tym przypadku słaba z powodu niskiej przepływności (bitrate) i nieefektywnego formatu zapisu (MJPEG). Używają go też niektóre aparaty kompaktowe, takie jak Casio Exilim EX-H15 czy Fujifilm F80EXR, przez co ich nagrania mogą być odtwarzane wyłącznie na komputerze. Jeśli chodzi o filmy z innych aparatów, zapisywane w formacie MPEG-4, odtworzymy je nawet bezpośrednio z karty włożonej do telewizora.

Sprytne sposoby na szum

Aby rejestrować dobrej jakości materiał wideo, aparat musi zadbać o detale obrazu oraz o to, by pojawiło sią jak najmniej zakłóceń (tzw. szumów). Jest to szczególnie istotne podczas nagrywania filmów w gorszych warunkach oświetleniowych, bo im mniej światła pada w danym momencie na matrycę, tym bardziej rejestrowany przez nią sygnał musi być wzmacniany, przez co zwiększa się poziom szumów. W szczególnie trudnej sytuacji znajdują się niewielkie sensory stosowane w aparatach kompaktowych – mają znacznie mniejszą powierzchnię, więc pada na nie dużo mniej światła. Co ciekawe, podobny problem dotyczy też wyspecjalizowanych kamer wideo, zaś w najlepszej sytuacji są lustrzanki i bezlusterkowce.

Mimo to niektóre aparaty kompaktowe rejestrują materiał wideo ze stosunkowo niskim poziomem szumów, co jest spowodowane tym, że znacznie mocniej działają w nich algorytmy odszumiające. Niestety, wiąże się to z pewnymi skutkami ubocznymi. Algorytmy redukujące poziom artefaktów pogarszają też przy okazji ostrość obrazu – właśnie dlatego Nikon P100 uzyskał bardzo wysokie oceny za niski poziom szumów, ale przeciętne w teście rozdzielczości. Podobnie wypadł Panasonic FZ100 oraz dwa mniejsze kompakty – Samsung WB2000 i Fujifilm F80EXR. W przypadku tych ostatnich wideo nagrane w słabym oświetleniu okazało się tak ciemne, że trudno było na nim cokolwiek dostrzec.

Dopiero bezlusterkowiec Panasonic G2 pokazuje, jak dobrze można sobie z tego typu sytuacją poradzić. Dzięki sporej matrycy i mało inwazyjnej technologii redukcji szumów pozwala uzyskać wysoką jakość nagrań nawet przy słabym oświetleniu.

Kreatywne rozmywanie

Duży kontra mały Na obrazie wideo z Panasonica G2 (po lewej) struktura płyt na peronie jest wyraźna, widać nawet łączenia między nimi. Wszystkie te szczegóły niemal całkowicie zniknęły na mocno odszumionych nagraniach z Fujifilm F80EXR.

Naturalna przewaga bezlusterkowców i lustrzanek cyfrowych nad kamerami wideo

i aparatami kompaktowymi wynika ze znacznie większej powierzchni ich matryc. Dzięki temu możliwe są zabawy z płaszczyzną ostrości przemieszczającą się w kadrze – niczym z filmu nagranego w Hollywood.

Tego typu efekt jest bardzo widowiskowy, ale wymaga dużego doświadczenia i – zazwyczaj – umieszczenia aparatu na statywie. W przypadku kamer i aparatów kompaktowych nic to jednak nie pomoże – nawet minimalna głębia ostrości okazuje się zwykle zbyt duża.

Wygodniej kamerą

Poza przewagą wynikając ze szczegółowości rejestrowanego obrazu najważniejszą rzeczą, która odróżnia kamery od aparatów cyfrowych, jest wygoda ich użytkowania. Znacznie mniej męczy się ręka trzymająca urządzenie podczas filmowania, inne jest ułożenie nadgarstka i kciuka.
Różnicę widać także w sposobie pracy silnika autofokusu i podczas zmieniania ogniskowej – wszystko odbywa się znacznie płynniej, spokojniej i ciszej niż w przypadku aparatów cyfrowych. Dzięki temu obraz nagrywany przez kamerę nie skacze z powodu gwałtownego skracania lub wydłużania ogniskowej, a na filmie nie słychać pracujących napędów. Dla odmiany aparaty projektowane są głównie pod kątem jak najszybszej zmiany ogniskowej i błyskawicznego, ale jednorazowego ustawiania ostrości. Efektem ubocznym bywają nierzadko irytujące dźwięki dobiegające z silnika autofokusu lub zoomowania. Najgorzej (co zdarza się niestety dość często), gdy są one rejestrowane na filmie. Ponadto w trakcie zmiany ogniskowej aparaty znacznie częściej gubią ostrość, co dało się zaobserwować zwłaszcza w modelu Fujifilm Finepix F80EXR. Podczas ujęć panoramicznych dochodzi też niekiedy do radykalnych zmian w balansie bieli. Natomiast w przypadku aparatów z mechanicznym pokrętłem zmiany ogniskowej płynne, równomierne zoomowanie wymaga ogromnej praktyki i zręczności. Trzeba przyznać, że na tle innych aparatów pozytywnie wyróżnia się Panasonic FZ100.
W trybie filmowania inaczej działa jego stabilizacja i autofokus, a zmiana ogniskowej przebiega ciszej i wolniej.
Kamery górują nad aparatami w jeszcze jednym – chodzi o kompletnie inne rozplanowanie elementów sterujących. W kamerach wszystkie najważniejsze opcje, takie jak włączanie i przycisk nagrywania, zgromadzone są zazwyczaj w jednym miejscu.
W aparatach już niekoniecznie.

Filmy niczym z Hollywood

W drogich produkcjach filmowych oprócz operatora kamery w nagraniach bierze udział jeszcze specjalista od ustawiania ostrości. Nie robi on nic innego poza ostrzeniem w dokładnie określonych miejscach. Podobną zabawę w przechodzenie z jednej płytkiej płaszczyzny ostrości w drugą umożliwiają bezlusterkowce i lustrzanki cyfrowe – dzięki sporej powierzchni matryc.

Zwiększanie i zmniejszanie otworu przysłony

Aby uzyskać pięknie rozmyte tło, maksymalnie otwórz przysłonę obiektywu (do jak najmniejszego numeru, np. f/2,8–4,5) i równocześnie wybierz długą ogniskową – co najmniej 50 mm. Precyzyjne ustawianie tak płytkiej ostrości przy pomocy ekranu LCD nie jest łatwe, więc pomocne może być delikatne przesuwanie aparatu do przodu lub do tyłu, z ostrością ustawioną na stałe. Inspiracją do zabaw z „papierową” głębią ostrości mogą być filmy z portalu vimeo.com – znajdziemy je po wpisaniu w wyszukiwarkę „5D”.

5 trików wideo

Użyj zewnętrznego mikrofonu

Ustawianie ostrości, działająca stabilizacja, zmiany ogniskowej obiektywu – praca odpowiednich napędów jest niestety zazwyczaj rejestrowana przez mikrofon wbudowany w korpus aparatu. Dlatego, o ile tylko istnieje taka możliwość (aparat ma wejście minijack), zdecydowanie warto użyć dołączanego zewnętrznego mikrofonu. Jego koszt to ok. 300–400 zł.

Pojemna i szybka karta pamięci

Karty pamięci, które wystarczają do fotografowania, okazują się często zbyt mało pojemne do długich nagrań w rozdzielczości HD. Dlatego jeśli nagrywasz filmy na poważnie, zainwestuj w co najmniej 8-gigabajtowy nośnik, w przypadku kart SDHC należący do klasy C10 lub wyższej.

Wyłącz automatykę

Pomiar ekspozycji oraz automatyczny balans bieli w aparatach z reguły nie działają zbyt dobrze w trakcie filmowania. Dlatego w sytuacjach, gdy w nagrywanej scenie pojawiają się źródła światła o różnej temperaturze barwowej lub obok siebie znajdują się miejsca jasne i ciemne, lepiej ustawić samodzielnie balans bieli, czułość ISO, przysłonę i czas naświetlania. Jeśli masz problemy z autofokusem, możesz skrócić ogniskową, przymknąć przysłonę obiektywu do f/8–11 i ustawić ostrość na odległość około 2 metrów.

Zmieniaj obiektywy

Przewagą aparatów cyfrowych nad kamerami okazują się zwłaszcza obiektywy szerokokątne, przydatne chociażby do nagrywania scen akcji. Natomiast dłuższe ogniskowe i mocno otwarta przysłona przydają się do twórczego wykorzystywania płytkiej głębi ostrości.

Statyw albo oparcie

Ujęcia z ręki nigdy nie będą wyglądały tak profesjonalnie jak nagrania wykonane ze statywu. Jeśli go nie masz, spróbuj oprzeć aparat na jakiejś stabilnej podstawie.

Werdykt

Najlepszym narzędziem do nagrań wideo są nadal kamery cyfrowe. Jednak aparaty takie jak Panasonic Lumix G2 również nieźle sobie radzą z tym zadaniem, zwłaszcza pod względem jakości obrazu. A Nikon P100 udowadnia przy tym, że nawet dość tani aparat może nieźle nagrywać wideo w rozdzielczości HD.

Powiązane treści:

Lustrzanka dla początkujących

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.