Latające drukarki 3D usuną skażenia radioaktywne

Mirko Kovac wraz z zespołem z Imperial College London stara się połączyć dwie interesujące technologie - mobilność dronów z możliwościami drukarek 3D.
W ubiegłym miesiącu prezentowaliśmy Wam projekt drona wyposażonego w puszkę sprayu, dzięki któremu grafficiarz KATSU może tagować niedostępne wcześniej miejsca. O ile jednak takie wykorzystanie dronów ociera się dość mocno o wandalizm, tak projekt Kovaca może mocno przysłużyć się światu.

Zainspirowany jaskółkami, które budują gniazda wykorzystując własną ślinę, naukowiec postanowił wykorzystać drony do samodzielnego konstruowania różnych struktur. Na filmie poniżej zobaczycie jak quadcopter wyposażony w dwa zbiorniczki z substancjami chemicznymi zbliża się do radioaktywnego pojemnika, by nad jego powierzchnią wytworzyć klejącą piankę poliuretanową. Następnie kolejny dron ląduje na materiale i unosi cały obiekt w bezpieczne miejsce.

Przyszłość tego projektu wygląda bardzo zachęcająco. Według Kovaca drony wyposażone w przenośne panele słoneczne mogłyby działać półautomatycznie. By zregenerować utraconą energię drony potrafiłyby wzlecieć na wierzchołek drzewa i tam wybudować małą platformę, na której mogłyby bezpiecznie wylądować i rozstawić panele słoneczne. W podobny sposób moglibyśmy wykorzystać drony do budowy mostów, łatania dachów czy innych elementów konstrukcyjnych.

0
Źródło: newscientist.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.