Rozszerzona rzeczywistość na Festiwalu Filmowym Tribeca

Dzięki nowym technologiom można w zupełnie nowy sposób podejść do tworzenia opowieści. I nie chodzi tu bynajmniej o filmowe efekty specjalne, ale o unikalne doznania płynące z nowych form przekazu.
fot. Mashable.com

fot. Mashable.com

Zanim zobaczymy w akcji pierwszy film wyreżyserowany specjalnie pod kątem Oculus Rifta minie jeszcze trochę czasu, ale uczestnicy Festiwalu Filmowego Tribeca mogli już przeżyć dość podobne doświadczenie. Wnętrze niewielkiego pokoju stało się interaktywną ulicą Vancouver z 1948 roku. Na czterech ścianach wyświetlany był obraz, a uczestnik mógł poruszać się po wirtualnym mieście po prostu spacerując po pokoju – jego ruchy odczytywane były przez sensory Kinecta.

Wskazując na podświetlone elementy miejskiej przestrzeni uruchamiało się scenki, które przedstawiały wydarzenia oparte na historiach prawdziwych ludzi z tamtych lat. Brzmi jak interaktywna opowieść, rodzaj prostej gry eksploracyjnej. Ale dzięki zastosowaniu takiej formy instalacji to unikalne doświadczenie mogły przeżyć osoby, które z grami wideo nie mają kompletnie nic wspólnego.

Dla osób, które nie były w stanie uczestniczyć w festiwalu pomysłodawca instalacji Loc Dao przygotował bezpłatną aplikację na iOS, dzięki której zwiedzimy Vancouver ślizgając palcami po ekranie naszych iPhone’ów.

0
Źródło: Mashable.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.