W 23 dni dookoła świata bez kropli paliwa

Solar Impulse 2 - samolot napędzany energią słoneczną - po ponad rocznej, ciężkiej podróży wylądował bezpiecznie w Abu Dhabi.

Załoga złożona z dwóch pilotów (i zarazem konstruktorów) – Bertranda Piccarda i Andre Borshberga – spędziła w powietrzu 505 godzin (około 23 dni). Oczywiście wynik jest tylko sumą godzin spędzonych w podróży – piloci zmuszeni byli lądować w różnych odcinkach kuli ziemskiej. Trasę podzielono na 17 odcinków, z których najdłuższy i najbardziej wyczerpujący dla pilotów, biegł nad Pacyfikiem (pomiędzy Japonią, a Hawajami) i trwał 4 dni, 21 godzin i 51 minut.

Solar Impulse 2 cechuje nietypowa konstrukcja. Skrzydła samolotu mają rozpiętość aż 72 metrów – zaledwie 8 metrów mniej niż posiada największy samolot pasażerski świata, Airbus A380. Zostały one obłożone 17 tysiącami ogniw słonecznych, z których gromadzona energia zasili cztery silniki samolotu. Solar Impulse 2 został tak zaprojektowany, by móc poruszać się także nocą. Mimo sporych rozmiarów samolot waży tylko 2,5 tony.

W teorii zakładano, że cała trasa nie zajmie więcej niż 5 miesięcy. Niestety los chciał inaczej. Trudne warunki meteorologiczne sprawiły, że samolot nie mógł z kilku miejsc wystartować zgodnie z planem – do rekordowego przestoju doszło w Hawajach, gdzie w wyniku długiej podróży przez Pacyfik akumulatory samolotu doznały awarii, z którą borykano się przeszło rok czasu.

Chociaż nie obyło się bez problemów, ostatecznie pilotom udało się osiągnąć swój cel. Solar Impulse 2 wylądował w tym samym miejscu, z którego rozpoczął podróż pobijając przy tym wiele rekordów w lotnictwie. Jest to m.in. najdłuższy w historii lot samolotem zasilanym wyłącznie energią słoneczną.

Więcej informacji na temat lotu i przebiegu wyprawy znajdziecie pod TYM linkiem.

Źródło: theverge.com
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.