Jaką kartę pamięci wybrać?

Wbrew pozorom kupowanie karty pamięci jest w dzisiejszych czasach dość trudnym przedsięwzięciem. Teoretycznie powinno być łatwiej, bo liczba formatów kart znacząco zmalała, ale za to różnice pomiędzy poszczególnymi nośnikami w tym samym formacie jeszcze się pogłębiły. Dlatego przed kupnem sprawdź nasz poradnik.

Po przeczytaniu tego artykułu będziesz wiedzieć, jak czytać z kart. Nie, nie chodzi tu o jakieś wróżby czy magię, ale o konkretną wiedzę, która przyda się każdemu użytkownikowi smartfona, kamery czy aparatu fotograficznego. Czyli zdecydowanej większości z nas.

Format kart pamięci

Pod tym względem życie jest obecnie łatwiejsze niż kiedyś, gdy niemal każdy aparat cyfrowy zapisywał zdjęcia na nośniku w innym formacie. Na rynku dostępne były karty pamięci takie jak SmartMedia, Memory Stick, Memory Stick Duo, MMC, RS-MMC, MMCmicro, xD i Compact Flash (typu I i II). Na rynku panował spory bałagan i ostra rywalizacja między różnymi formatami, ale w końcu plac boju zdominowała rodzina kart SD (Secure Digital).

Karty SD (tu: SDXC) oraz Micro SD (tu: Micro SDXC) to dwa zdecydowanie najpopularniejsze formaty kart na świecie.

Karty SD (tu: SDXC) oraz Micro SD (tu: Micro SDXC) to dwa zdecydowanie najpopularniejsze formaty kart na świecie.

Zdominowała zdecydowanie, ale nie całkowicie – karty CF (Compact Flash) ostały się jeszcze w najbardziej zaawansowanych modelach lustrzanek, przybyły też kolejne „profesjonalne” format XQD i CFast, a w części aparatów Sony można jeszcze wykorzystywać Memory Stick Duo.

Ale to SD i Micro SD liczą się na rynku i to na nich skupi się ten artykuł

.

Prędkość odczytu nie ma aż tak dużego znaczenia, jak prędkość zapisu, ale wpływa na komfort użytkowania kart np. podczas przenoszenia danych. Fot.: materiały firmy SanDisk.

Prędkość odczytu nie ma aż tak dużego znaczenia, jak prędkość zapisu, ale wpływa na komfort użytkowania kart np. podczas przenoszenia danych. Fot.: materiały firmy SanDisk.

Warto też pamiętać, że również w samej rodzinie kart Secure Digital mamy do czynienia z kilkoma formatami i typami kart. Może trudno w to obecnie uwierzyć, ale gdy nośniki SD pojawiły się na rynku, uważane były za jedne z najmniejszych dostępnych kart pamięci: mają wymiary 24×32×2,1 mm. Później pojawiła się także odmiana Mini SD (21,5×20×1,4 mm), ale nie jest ona już obecnie wykorzystywana, bo palmę pierwszeństwa w miniaturyzacji przejął typ Micro SD (11×15×1 mm). I mniejszych nośników już raczej nie będzie, choć ich wyprodukowanie nie nastręczałoby żadnych trudności technicznych. Problem jest inny – już nawet karty Micro SD są tak małe (powierzchnia niedużego paznokcia), że sprawia to pewne trudności w ich obsłudze.

Dzięki popularności smartfonów Micro SD rządzi zdecydowanie, choć – co ciekawe – również karty SD w pierwotnym formacie nadal są często wykorzystywane i całkiem nieźle się sprzedają. Są większe, więc mogą być bardziej wytrzymałe, pojemniejsze i wydajniejsze. Z drugiej strony warto też pamiętać o tym, że karty Micro SD sprzedawane są często w zestawie z adapterem, pozwalającym wykorzystywać je również w urządzeniach ze slotem na „duże” Secure Digital.

Pojemność kart pamięci

Pojemność karty pamięci to najważniejszy parametr, na który zwraca uwagę większość kupujących. I słusznie, bo w dużej mierze to właśnie od liczby gigabajtów danych, jakie możemy zmieścić na nośniku, zależy komfort użytkowania urządzenia, do którego go włożymy.

Teoretycznie sprawa jest prosta: im więcej, tym lepiej. Ale w praktyce nie jest to już takie oczywiste.

Jak odczytać pojemność karty pamięci? To łatwe: chodzi o liczbę umieszczoną przed literami GB (skrót od „gigabajt”) lub MB („megabajt), a w przyszłości zapewne także TB („terabajt”). Czyli 8 MB oznacza nośnik o pojemności ośmiu megabajtów, a 128 GB to znacznie pojemniejsza karta, na której zmieści się trochę mniej niż sto dwadzieścia osiem gigabajtów danych.

Warto też wiedzieć, że pewną informację o pojemności niosą również inne oznaczenia kart SD i

Micro SD

. Litery SD w nazwie (poprzedzone słowem „Micro” lub też nie) oznaczają, że nośnik ma od 8 MB do 2 GB pojemności. W zakresie od 4 GB do 32 GB mamy do czynienia z kartami SDHC i

Micro SDHC

, zaś od 64 GB do 2 TB – z kartami SDXC i

Micro SDXC

. Jest to też ściśle związane z systemem plików wykorzystywanym przez kartę: SD – FAT16, SDHC – FAT32 i SDXC – exFAT. Niekoniecznie warto uczyć się tych wszystkich określeń zakresów pojemności, ale dobrze jest pamiętać przynajmniej zasadę, że SD oznacza karty stosunkowo wolne i o małej pojemności, SDHC to już akceptowalna pojemność, a SDXC – można poszaleć. I jeszcze jedno: dzięki wstecznej kompatybilności urządzenia obsługujące karty SDXC i Micro SDXC obsłużą też oba starsze typy.

Od lewej: karta z rodziny Secure Digital typu SD, SDHC i SDXC.

Od lewej: karta z rodziny Secure Digital typu SD, SDHC i SDXC. Karty typu SD nie są już obecnie sprzedawane.

Oczywiście im większa pojemność karty pamięci, tym więcej zmieści się na niej zdjęć, filmów czy aplikacji, ale jeśli chodzi o smartfony, przed wybraniem się do sklepu koniecznie należy sprawdzić, jaka jest maksymalna pojemność kart Micro SD obsługiwanych przez nasz telefon. W przypadku tańszych smartfonów górnym limitem jest często pojemność 32 GB, a jeśli będziemy kupować stare, kilkuletnie urządzenie, to możemy nawet spotkać modele obsługujące maksymalnie karty 2-gigabajtowe. Generalnie jednak wiele współczesnych modeli obsługuje nośniki do 64 GB lub do 128 GB, rzadziej więcej, więc przy kupowaniu kart o największych pojemnościach – takich jak na przykład

SanDisk Ultra microSDXC o pojemności 200 GBlub nawet 256 GB

należy zachować szczególną ostrożność.

W przypadku współczesnych kamer czy aparatów cyfrowych wykorzystujących karty typu SD, nie ma takiego problemu. Teoretycznie nawet nośniki 2-terabajtowe (choć jeszcze nie ma takich w sprzedaży) nie sprawią im kłopotu, lecz mimo to warto się szczerze zastanowić, czy rzeczywiście tak duża pojemność jest nam potrzebna. W przypadku fotografowania lepszym rozwiązaniem może być jednak kupno kilku kart o mniejszej pojemności, z kilku powodów. Jednym z nich może być wygoda użytkowania (zdjęcia z jednej karty przegrywamy na komputer, a aparat rejestruje zdjęcia na innej), ale ważniejsze wydaje się samo bezpieczeństwo. Karty pamięci łatwo zgubić, a przede wszystkim czasami ulegają one uszkodzeniu. Im więcej nośników o mniejszej pojemności, tym mniejsza strata, jeśli zdjęć z uszkodzonej karty nie da się odzyskać.

Zasada ta jednak nie obowiązuje w przypadku filmowania z wykorzystaniem wysokich rozdzielczości (Full HD i 4K) oraz z przy najlepszej przepływności (tzw. bitrate) – wtedy nawet najbardziej pojemne nośniki szybko okazują się zbyt małe…

Wydajność kart pamięci

Najwięcej błędów podczas kupowania kart pamięci popełniamy właśnie w tym miejscu, niewłaściwie dostosowując wydajność nośnika do urządzenia, w jakim chcemy je stosować, oraz do sposobu jego wykorzystywania. Reguła wąskiego gardła obowiązuje również z przypadku pamięci, przy czym zasada ta działa w obie strony: wolna karta potrafi zmienić używanie zaawansowanego aparatu w koszmar, znacząco ograniczając jego możliwości, natomiast jakiś niezwykle wydajny nośnik może okazać się wyrzucaniem pieniędzy w błoto w przypadku smartfona, który aż takiej wydajności nie potrzebuje.

Przykład czterech kart Micro SD jednego producenta, różniących się wyłącznie wydajnością.

Przykład czterech kart Micro SD jednego producenta, różniących się wyłącznie wydajnością:
Standard – solidne karty pamięci dla okazjonalnych użytkowników aparatu lub telefonu.
Ultra – wydajne karty pamięci idealne do codziennego użytkowania.
Extreme – bardzo wydajne nośniki dla entuzjastów fotografii.
Extreme Pro – produkty dla profesjonalistów, których praca oraz sprzęt wymaga najlepszych kart pamięci.

W przypadku smartfonów kwestia właściwego doboru wydajności karty zależy od trzech czynników: klasy urządzenia, sposobu jego wykorzystywania i… systemu operacyjnego. Im droższy i wydajniejszy smartfon, tym większa szansa na to, że będzie on w stanie autentycznie wykorzystać wydajność kart pamięci Micro SD co najmniej na poziomie tak zwanej średniej czy nawet trochę wyższej półki. Ale nawet do tego typu telefonów nie warto kupować bardzo wydajnego nośnika, o ile rzeczywiście często nie wykonujemy nimi zdjęć, a zwłaszcza filmujemy w wysokich rozdzielczościach (Full HD, a przede wszystkim 4K). Jeśli karta służyć ma nam do przechowywania jedynie sporadycznie rejestrowanych zdjęć i filmów, wystarczy nośnik średniej klasy – za chwilę okaże się, co to dokładnie oznacza. Warto też pamiętać o tym, że smartfony wyposażone są dość pojemną pamięć wbudowaną, z reguły znacznie szybciej komunikującą się z matrycą wbudowanego modułu fotograficznego. Dlatego w przypadku zdjęć seryjnych, HDR czy różnego typu efektów specjalnych telefon zwykle wymusza zapis w pamięci wewnętrznej (dopiero zapisane pliki można później przenieść na kartę poprzez Menedżera plików) – i stosowanie choćby najbardziej pojemnej karty pamięci nic tu nie pomoże.

Jeśli jednak używamy telefonu z systemem Android, warto brać pod uwagę również to, że jego dwie ostatnie wersje (Android 6.0 Marshmallow i Android 7.0 Nougat) umożliwiają postrzeganie włożonej karty pamięci jako pamięci wewnętrznej urządzenia. Jeśli nasz smartfon używa co najmniej Androida 6.0, a my instalujemy dużo programów i chcemy wykorzystać do tego dodatkową pamięć, warto kupić dość wydajny nośnik, gdyż przełoży się to na płynność działania aplikacji, a pośrednio nawet na długość czasu pracy na baterii.

Także w przypadku aparatów cyfrowych niekoniecznie należy kupować od razu najwydajniejszy i nieraz znacznie droższy nośnik. Oczywiście im wydajniejsza karta pamięci, tym krótszy czas zapisu kolejnych zdjęć, a zatem możliwość szybszego obejrzenia zdjęcia na wyświetlaczu i gotowość do kontynuowania fotografowania (jeśli zapcha się bufor pamięci wbudowanej). Jeśli jednak nie korzystamy zbyt często z trybu wykonywania zdjęć seryjnych, spokojnie możemy zadowolić się kartą o średniej wydajności (szczegóły za chwilę), unikając tylko najsłabszych, najwolniejszych nośników.

Sytuacja zmienia się jednak diametralnie, jeśli fotografię traktujemy bardziej na serio i często korzystamy z trybu seryjnego, plików zapisywanych w formacie RAW i maksymalnej rozdzielczości. W tym przypadku dobrze jest zaopatrzyć się w któryś z najwydajniejszych modeli, a jeśli dochodzą do tego trudne warunki pogodowe (upał, mróz) – także najbardziej wytrzymałych.

Materiały firmy SanDisk.

Materiały firmy SanDisk.

Osobną kwestią jest wykorzystywanie kart pamięci do zapisu materiału wideo, szczególnie w rozdzielczości 4K i 8K. O ile w przypadku smartfonów filmy 4K zapisywane są z reguły przy znacznym stopniu kompresji i przeciętnej przepływności (co i tak stanowi spore wyzwanie dla karty pamięci), o tyle zaawansowane aparaty cyfrowe i kamery w najlepszych trybach filmowania naprawdę wymagają od kart pamięci sięgnięcia do maksimum ich możliwości. Tu zasada jest prosta: warto kupić najbardziej pojemne i najbardziej wydajne nośniki, na jakie tylko nas stać!

Oznaczenia na kartach pamięci

Istnieje wiele, nawet trochę zbyt wiele sposobów oznaczania wydajności kart pamięci, co nie znaczy, że panuje pod tym względem jakiś straszny bałagan. Każdy typ oznaczeń ma sens, ale można się zastanawiać, czy rzeczywiście każdy jest potrzebny. W każdym razie na pewno warto wszystkie te oznaczenia właściwie interpretować.

Mnożnik
[np. 300x]

To dość stary sposób oznaczania, stosowany jednak wciąż przez niektórych producentów. Odnosi się do wydajności… napędów CD, przy założeniu, że 1x to 150 KB/s. Obecnie produkowane karty pamięci są tak wydajne, że często spotykane są oznaczenia typu 300x, 1000x czy nawet ok. 2000x. Problem polega jednak na tym, że jest to zwykle parametr określający transfer podczas odczytu danych z karty, co ma mniejsze znaczenie praktyczne niż wydajność podczas zapisu.

Megabajty na sekundę
[np. 85 MB/s]

To dość popularny sposób oznaczania wydajności kart pamięci, ale w praktyce również średnio przydatny. Określa on bowiem maksymalny teoretyczny transfer, co na pewno daje nam jakieś wyobrażenie o wydajności karty, ale niczego nie gwarantuje. Plusem tego rozwiązania jest natomiast to, że producenci często podają odrębne wartości dla odczytu (dodatkowe oznaczenie „Read” lub „R”) i zapisu (oznaczenie „Write” lub „W”). Pozwala to wychwycić modele kart o wysokich wartościach w trybie odczytu, za to dysponujące zdecydowanie słabszym transferem podczas zapisu. Natomiast jeśli na karcie widnieje tylko jeden parametr z MB/s, oznacza transfer podczas odczytu.

Klasa karty
[np. C10]

Jeden z lepszych sposobów oznaczania wydajności kart pamięci – prosty i konkretny. Przy dużej literze C („Class”) widnieje cyfra lub liczba oznaczająca gwarantowaną minimalną wydajność podczas zapisu, w megabajtach na sekundę. C4 oznacza na przykład, że dana karta będzie zapisywać dane z prędkością co najmniej 4 MB/s. Co ważne, realna prędkość zapisu może być znacznie wyższa (zdarzają się np. zaskakująco wydajne karty C6, zapisujące 20 MB/s), ale mamy pewność, że nie będzie gorsza niż gwarantowana. Niestety oprócz nielicznych wyjątków z oznaczeniem C12 producenci zatrzymali się na klasie C10. Wiadomo zatem, że karty C2, C4 lub C6 są prawdopodobnie niezbyt wydajne, natomiast C10 może oznaczać zarówno kartę pamięci przeciętnie szybką, jak i topową.

Typ UHS
[np. UHS II, ale zwykle sama rzymska cyfra I lub II]

To stosunkowo świeże oznaczenie, określające wykorzystywanie nowego typu magistrali przesyłania danych wprowadzonych podczas wdrażania kolejnych specyfikacji kart SD. UHS-I (specyfikacja 3.0) umożliwia maksymalny transfer danych na poziomie 104 MB/s, a UHS-II (specyfikacja 4.0) – już 312 MB/s. Nie jest to jednak absolutnie równoznaczne z wydajnością samej karty, bo to zależy jeszcze od wielu innych elementów budowy nośnika. Generalnie jednak rzymska cyfra „I” oznacza, że mamy do czynienia z wydajną kartą pamięci, a „II” spotykana jest na razie tylko na najwydajniejszych nośnikach, które poznać można także po drugim rzędzie styków na karcie.

Klasa prędkości UHS
[np. U1]

Mała cyfra wewnątrz litery U to także parametr odnoszący się do magistrali przesyłania danych, ale tym razem od strony minimalnej, gwarantowanej wydajności. Dodatkowo ten parametr powiązany został mocniej z wydajnością kart podczas zapisu materiału wideo. U1 oznacza, że karta gwarantuje zapis na poziomie co najmniej 10 MB/s, a więc równoznaczny z C10, ale praktyka pokazuje, że ten znaczek ma jednak większą wagę. Jeśli zatem na jakimś nośniku zobaczymy samo C10, a na innym C10 i U1 (lub samo U1), to prawdopodobnie ta druga karta będzie wydajniejsza.

UDMA
[np. UDMA5]

Oznaczenie spotykane na kartach CF (Compact Flash), które również świadczy o maksymalnej wydajności nośnika przy odczycie i zapisie danych. Skrót UDMA pochodzi od Ultra Direct Memory Access, co tłumaczyć można jako bardzo bezpośredni dostęp do pamięci. UDMA 1 to 25 MB/s, a najwyższe spotykane UDMA 7 oznacza 166 MB/s.

VPG
[np. ikonka „klapsa” i liczba 65]

To konkretny i ważny parametr, spotykany na kartach CF. Oznacza Video Performance Guarantee, czyli gwarantowaną prędkość zapisy materiału wideo, podawaną w megabajtach na sekundę. Czyli VPG30 oznacza na przykład gwarantowaną wydajność na poziomie co najmniej 30 MB/s podczas zapisu wideo.

Klasa wideo
[np. V30]

To parametr coraz częściej spotykany na kartach z rodziny SD. Oznacza minimalną sekwencyjną prędkość zapisu materiału wideo. Liczba po literze „V” oznacza megabajty na sekundę, czyli V60 oznacza na przykład, że dana karta zapisuje wideo z prędkością co najmniej 60 MB/s. Łatwo zauważyć, że dochodzi tu do dublowania się pewnych oznaczeń, np. V10 oznacza teoretycznie to samo, co C10 i U1, a V30 to samo co U3. W praktyce jednak oznaczenie klasy wideo spotkamy głównie na najwydajniejszych kartach pamięci i sama obecność tego znaczka zwykle pozytywnie świadczy o przydatności do nagrań wideo w wysokich rozdzielczościach.

Klasa wydajności aplikacji
[np. A1]

To najświeższy, zaprezentowany niedawno parametr, skupiony przede wszystkim na stosowaniu kart pamięci jako pamięci wewnętrznej i określający możliwość wykorzystywania ich do instalacji i korzystania z aplikacji. A1 to na razie pierwsza i jedyna klasa tego oznaczenia, oznaczająca możliwość wykonania co najmniej 1500 operacji odczytu i 500 operacji zapisu w ciągu każdej sekundy.

Znów: można to porównać do wydajności gwarantowanej przez oznaczenia C10, U1 lub V10, ale tym razem jest to wydajność badana właśnie pod kątem wykorzystywania karty jako pamięci wewnętrznej smartfona, wprowadzona wraz z nową specyfikacją standardu Secure Digital (5.1).

Od przybytku głowa nie boli

Karta pamięci, zwłaszcza w formacie Micro SD, to drobiazg o mikroskopijnej grubości i ciężarze źdźbła trawy, ale to, co jest na niej zapisane, może mieć ogromną wagę. Jeśli stracimy zdjęcia czy filmy z najważniejszych wydarzeń związanych z bliskimi nam osobami, to ciężko taką stratę wycenić – nieraz są to bezcenne wręcz wspomnienia z chwil, których nie da się już nigdy powtórzyć. Dlatego nawet jeśli urządzenie, w którym wykorzystywać będziemy kartę pamięci, nie będzie w stanie w pełni wykorzystać jej potencjału, nie warto decydować się na kupno najtańszych nośników mało znanych marek – niewielka oszczędność może przełożyć się na boleśnie odczuwalną stratę.

Bardziej zaawansowane karty pamięci oznaczają z reguły zastosowanie sprawdzonych, lepszych kontrolerów, oferują też korzystniejsze warunki gwarancji i solidniejsze wykonanie, przy czym różnica w stosunku do najtańszych nośników bywa czasami naprawdę wstrząsająca. Jeśli dodamy do tego wyższą wydajność, przekładającą się na komfort użytkowania urządzenia i w pewnym stopniu nawet na czas pracy na baterii, wniosek jest prosty: od kart pamięci zależy więcej, niż nam się wydaje. Dlatego warto mądrze wybierać podczas kupowania tego typu produktów.

Artykuł powstał we współpracy z firmą CSI – dystrybutorem marki SanDisk w Polsce.

Powiązane treści:

Lustrzanka cyfrowa – jaką wybrać?

kamera sportowa Sony – jaką wybrać?