Tak wygląda podanie o pracę, napisane przez 18-letniego Steve’a Jobsa

Nie wiadomo, dokąd aplikował Jobs. Jednak już trzy lata później założył Apple. Dokument trafił na aukcję w Bostonie, został sprzedany za trzykrotność ceny wywoławczej. Nabywca zapłacił 174 tysiące dolarów.

Pismo z 1973 roku wypełnione jest niedbale i z błędami. Nie ma informacji, gdzie chciał znaleźć pracę młody Steve Jobs, ani na jakim stanowisku. Podanie zostało złożne na trzy lata przed tym jak Jobs wspólnie ze Stevem Wozniakiem i Ronaldem Waynem założyli firmę Apple. W podaniu widnieje informacja o letnich praktykach, jakie Steve Jobs odbył w wieku 12 lat w firmie Hewlett-Packard (nazwę korporacji zresztą zapisał błędnie). Z oświadczenia dowiadujemy się, że późniejszy twórca iPhone’ów nie miał dostępu do telefonu, za to zrobił już prawo jazdy. Nie zaskakuje deklaracja, że znał się na komputerach i kalkulatorach, a także że miał specjalistyczną wiedzę na temat elektroniki.

Podanie Steve’a Jobsa z 1973 roku sprzedano na aukcji za ponad 600 tysięcy złotych (fot. RR Auction)

Jobs wypełnił wniosek tuż po tym jak w 1972 roku rzucił studia w Reed College. W 74 znalazł pracę w Atari, gdzie razem ze Stevem Wozniakiem zajmował się tworzeniem gier. Doświadczenie zdobyte w Hewlett-Packard i w Atari zaowocowało stworzeniem Apple (1976), które stało się jednym z najważniejszych graczy na amerykańskim i światowym rynku komputerów i elektroniki.

Steve Jobs i jeden z jego laptopów (fot. Matthew Yohe)

Podanie o pracę sprzed 45 lat było najdrożej sprzedanym na aukcji w Bostonie przedmiotem, związanym z Apple i Jobsem. Choć nie jedynym. Wystawiony na niej podręcznik do Mac OS X, podpisany przez założyciela Apple, kupiono za 42 tysiące dolarów (144 tysiące złotych). Natomiast wycinek z gazety z podpisem Jobsa znalazł nabywcę, który wydał na tę pamiątkę 27 tysięcy dolarów (93 tysiące złotych). | CHIP