opera touch

Wyszła androidowa Opera Touch

Fot. Opera
Smartfonowa Opery ma interfejs pozwalający na sterowanie jedną ręką. Możemy ją też łatwo zsynchronizować z desktopową wersją przeglądarki.

Użytkownicy systemu Android mogą już pobrać Operę Touch ze sklepu Google Play. Na iOS aplikacja trafi nieco później. Jedną z najciekawszych nowości w przeglądarce jest nawigacja oparta na sterowaniu kciukiem. U dołu aplikacji mamy okrągły panel, którego dotknięcie wywołuje skróty do otwartych kart. W ten sposób można przełączać się między stronami, trzymając smartfon w jednej ręce, choć taka obsługa wymaga przyzwyczajenia. Przeglądarka uruchamia się bardzo szybko i od razu po otwarciu automatycznie ustawia kursor w polu wyszukiwania, aktywując klawiaturę ekranową. W ten sposób od razu zaczynamy serfowanie po sieci.

Opracowano także szybki sposób synchronizacji mobilnej wersji programu z desktopową. Wystarczy w ustawieniach pecetowej Opery włączyć funkcję Flow i zeskanować smartfonem kod QR. Bez logowania i tworzenia kont, można mieć mobilnie dostęp do kart otwieranych na PC. Dzięki temu da się kontynuować czytanie artykułu z komputera od tego samego miejsca, kiedy przełączymy się na smartfon czy tablet – i odwrotnie.

Twórcy pomyśleli też o bezpieczeństwie użytkownika. W Operę Touch wbudowano adblockery, chroniące smartfon przed koparkami kryptowalut. Wcześniej to rozwiązanie wprowadzono do desktopowej wersji Opery.

Z danych StatCounter ze stycznia wynika, że na urządzeniach mobilnych króluje Google Chrome (51,66%). Dalej jest Safari (18,55%) i chiński UC Browser (14,48%), choć to akurat, jak pisaliśmy kilka miesięcy temu, specyficzne oprogramowanie. Opera zajmuje dopiero piąte miejsce z wynikiem 5,15%. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.