rodo

Facebook i Google pozwane w związku z RODO

Fot. Pixabay.com
W trakcie pierwszego dnia obowiązywania Unijnego Rozporządzenia Ogólnego o Ochronie Danych Osobowych walczący o prywatność aktywista i adwokat Max Schrems, złożył pozwy przeciwko dwóm gigantom technologii. Austriak żąda kar finansowych sięgających ponad 3 miliardy euro.

Max Schrems walczy z Facebookiem od dekady w kontekście ochrony danych osobowych. Po wejściu w życie RODO zyskał kolejny argument, którego nie wahał się wykorzystać. Tuż po północy w dniu, w którym rozporządzenie zaczęło obowiązywać, adwokat złożył pozwy przeciwko Facebookowi i należącym do niego Instagramowi i WhatsAppowi oraz przeciwko firmie Google odpowiedzialnej za system Android. Jego zdaniem powyższe korporacje zmieniły swoje regulaminy w sposób niezgodny z RODO, proponując użytkownikom „wszystko albo nic”. Schrems uważa, że Facebook i Google nie powinny pozwalać na uzyskanie dostępu do usług jedynie po zaznaczeniu akceptacji nowego regulaminu. Mężczyzna twierdzi także, że obydwie firmy doskonale wiedzą, że naruszają przepisy i nawet nie starają się tego ukryć. W pozwach żąda kar finansowych w wysokości 3,9 mld euro od Facebooka i 3,7 mld euro od Google.

A co na to pozwane korporacje? Obie uważają, że długo przygotowywały się do wdrożenia nowej polityki prywatności i są pewne tego, że regulaminy są w pełni dopasowane do warunków stawianych przez RODO. O ile gigantów technologii stać będzie ewentualnie na tak wysokie kary, tak mniejsze przedsiębiorstwa są świadome tego, że nawet drobne potknięcie w sprawach ochrony danych osobowych może stanowić o końcu ich działalności.

Los Angeles Times nie jest już dostępny dla Europejczyków (fot. źródła własne)

Niektóre firmy postanowiły zagrać bardziej zachowawczo. Znane amerykańskie dzienniki takie jak Los Angeles Times, New York Daily News czy Arizona Daily Sun wolały wyłączyć swoje usługi w Europie niż dostosować je do RODO. USA Today z kolei automatycznie przekierowuje internautów z Europy na ograniczoną pod względem zawartości witrynę, na której nie znajdują się żadne reklamy. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.