TEST: biznesowy tablet Fujitsu Stylistic R727

Urządzenia od Fujitsu znane są z przemyślanych rozwiązań i solidnej konstrukcji – o czym miałem możliwość się przekonać podczas testu niezwykłego Lifebooka U937.  Tym razem do testu trafił hybrydowy model Stylistic R727, którym Fujitsu chce konkurować z legendą tego gatunku komputerów, czyli z Surface Pro Microsoftu (na marginesie – recenzję najnowszej wersji Microsoft Surface Pro znajdziecie tutaj). Czy Stylistic R727 okaże się „czarnym koniem” Fujitsu i zdobędzie nasze uznanie? Przekonajmy się.
TEST: biznesowy tablet Fujitsu Stylistic R727

Obudowa – solidna i lekka

Koncepcja obudowy modelu Stylistic R727, podobnie jak poprzednika – R726 – ewidentnie została zaczerpnięta z „protoplasty” hybrydowych urządzeń jakim jest Microsoft Surface. Jest to więc komputer przenośny, który okazuje się być bardziej tabletem niż laptopem. Jednak w porównaniu z produktem Microsoftu urządzenie Fujitsu ma bardziej „biznesowy” charakter. Oprócz charakterystycznej obudowy, odpinanej klawiatury, aktywnego pióra w ofercie znajduje się też stacja dokująca, która idealnie sprawdzi się w każdym biurze.

Biznesowy tablet Fujitsu Stylistic R727 (jego cenę  znajdziecie tutaj) ma solidną i lekką aluminiowo-magnezową obudowę, wyposażona w specjalne magnetyczne złącze dla klawiatury. Może to być więc albo tablet, albo po przyczepieniu klawiatury klasyczny – laptop. Po podłączeniu klawiatury i odchyleniu podstawki, która ma specjalny kształt – wygląda jak ruchoma ramka – możemy ustawić komputer na płaskiej powierzchni, np. na blacie biurka. Niestety taka konstrukcja obarczona jest też wadą, trudno ten model trzymać jak typowy laptop na kolanach (ekran wymaga wsparcia). Za to gdy używamy samego tabletu, to jest on na tyle lekki i wygodny, że możemy trzymać urządzenie jedną ręką.

Charakter hybrydy 2w1 Fujitsu Stylistic R727 zawdzięcza odpinanej klawiaturze.
Specjalny „stojak” w kształcie odchylanej ramki jest zintegrowany z obudową. Pozwala on postawić tablet na płaskiej powierzchni i zmianę kąta pochylenia ekranu, co zapewnia wygodne dopasowanie ustawienia do potrzeb użytkownika.

Obudowa urządzenia nie grzeszy ilością dostępnych złączy i ich różnorodnością, jeżeli porównamy je do klasycznego laptopa. Za to w konfrontacji z typowym tabletem nie jest źle – co nie znaczy, że nie mogło być lepiej. Zabrakło mi dwóch lub jednego zintegrowanego złącza USB typu C oraz Thunderbolt 3. Wszystkie złącza – czyli jedno USB 3.1 typu A oraz mini Display Port – zostały umieszczone z lewej strony. Poza tym pod złożoną ramką podstawki ukryte są gniazda dla kart micro SIM oraz micro SD. Dużo więcej możliwości podłączenia urządzeń zewnętrznych daje stacja dokująca, ale o tym w dalszej części testu.

Wszystkie gniazda i porty umieszczono na lewej krawędzi obudowy. Sloty dla katy micro SIM oraz karty pamięci micro SD widoczne są dopiero po odchyleniu „podstawki”.
Na dolnej krawędzi obudowy umieszczono magnetyczne złącze dla klawiatury (na środku) oraz dwa złącza dla stacji dokującej.

Na prawej stronie obudowy umieszczono tylko przycisk włącznika zasilania oraz przyciski do regulacji głośności. Na uwagę zasługuje ciekawa faktura wykończenia tylnej obudowy – ma ona nieco chropowatą powierzchnię, co sprawia, że tablet nie jest śliski ręku. Poza tym taka powierzchnia jest odporna na ślady po palcach, dzięki czemu łatwiej ją utrzymać w czystości.

Z tyłu obudowy umieszczono dodatkową kamerę do rejestrowania zdjęć lub filmów o rozdzielczości 5 Megapikseli.
Po „złożeniu” klawiatura może pełnić rolę ochronnego etui, które zabezpiecza ekran w czasie transportu. W takiej postaci urządzenie przypomina „notatnik” i z powodzeniem da się przenosić nawet w damskiej torbie. Całość waży niewiele ponad kilogram (1170 g), natomiast sam tablet 830 g.

Ekran – dotykowy, ale nieco „ciemny”

Testowany model wyposażono w panoramiczny (16:9) – dotykowy ekran z matrycą IPS o przekątnej 12,5 cala. Ma on standardową, jak na tą klasę urządzeń, rozdzielczość Full HD – 1920 x 1080 pikseli. Ekran z powłoką antyrefleksyjną pozwala uniknąć efektu lustra, co najczęściej irytuje i pogarsza widoczność urządzeniach z dotykowym ekranem pokrytym warstwą szkła. Niestety, jak wykazały nasze testy nie jest on zbyt jasny, ale nie stwierdziliśmy większych powodów do narzekania na jego czytelność, nawet przy pracy na zewnątrz w słoneczny dzień. Zastosowany panel IPS charakteryzuje się szerokimi kątami widzenia, niezależnie jak przechylimy ekran jest on wyraźny i nie drażni pogarszającym się obrazem, jako to się ma w przypadku tanich matryc stosowanych często w klasycznych laptopach.

[banner slot=”text”]

Do pomiarów jakości wyświetlanego obrazu wykorzystaliśmy kolorymetr X-Rite ColorMunki (gdybyście potrzebowali kolorymetru, to znajdziecie je tutaj). Maksymalna zmierzona jasność ekranu wyniosła 260 cd/m2. Jest to przeciętny wynik, jasne ekrany osiągają wynik ok 400 cd/m2. Kontrast zmierzony metodą ANSI również nie zachwycił bo wyniósł 869:1, gdzie przeciętne wyświetlacze IPS osiągają wartość 1000:1. Do mocnych stron ekranu testowanego urządzenia nie należy również odwzorowanie kolorów. Średni błąd delta E wyniósł aż 10,81 co jest nieco gorszym wynikiem od testowanego wcześniej modelu Fujitsu Lifebook U937, który wynosił 9,55.

Ekran testowanego modelu nie zachwyca najwyższymi parametrami jakości obrazu. Dość wysoki błąd odwzorowania kolorów oraz przeciętny kontrast sprawiają, że nie będzie to wymarzony sprzęt dla grafików … ale inni się tego nie dopatrzą.

Dodatki – odpinana klawiatura, pióro, stacja dokująca

W testowanym zestawie oprócz samego tabletu i odpinanej klawiatury znalazło się kilka „miłych” dodatków, które znacznie zwiększają funkcjonalność urządzenia Fujitsu. To co najbardziej charakteryzuję tę konstrukcję to możliwość szybkiego dołączenia lub odczepienia klawiatury. Możemy to robić jedną ręką i niemal po omacku. Wystarczy zbliżyć dolną krawędź tabletu do górnej krawędzi klawiatury a magnetyczne złącze samo „wskakuje” na swoje miejsce. Przy tym magnetyczne połączenie jest na tyle mocne, że tablet nie odłączy się nawet gdy podniesiemy go do góry trzymając ręką samą klawiaturę.

Odpinana klawiatura oraz pióro to dwa elementy, bez których Fujitsu Stylistic R727 byłby tylko mało użytecznym tabletem.
Aktywne pióro pozwoli w pełni wykorzystać możliwości ekranu dotykowego, a przede wszystkim odkryje potencjał funkcji Windows Ink, która pozwala na ręczne sterowanie oraz rysowanie na ekranie… inaczej mówiąc to coś więcej niż tylko dodatkowy gadżet.

Szczerze mówiąc najbardziej pożytecznym „ficzerem”, jaki oferuje urządzenie typu 2w1, a szczególnie, gdy odepniemy od niego klawiaturę i przekształcimy w tablet, to obsługa aktywnego pióra. Zwiększa ono komfort i efektywność pracy z ekranem dotykowym. Do tego idealnie komponuje się z nową funkcją Winows Ink, która pozwala na sporządzanie odręcznych notatek z możliwością przekształcania pisma ręcznego na znaki tekstowe, zaznaczać i edytować tekst w różnych aplikacjach, a także rysować lub edytować zdjęcia albo grafikę 3D. Pióro zwiększy wygodę pracy z aplikacjami pakietu Microsoft Office. Ułatwi edycję dokumentów, tworzenie, a następnie odtwarzanie prezentacji – piórko może służyć jako prezenter – przełącza kolejne slajdy.

Wisienką na torcie jest bardzo ciekawa stacja dokująca, która jednocześnie pełni funkcję stabilnej podstawki. Poza tym uzupełnia brakujące porty i gniazda. Oprócz dwóch klasycznych, ale szybkich portów USB mamy do dyspozycji wszystkie niezbędne złącza dla monitorów lub projektorów – HDMI, DisplayPort oraz wciąż nieśmiertelne VGA.

Dedykowana stacja dokująca to naprawdę super sprawa. Pozwoli na szybkie uruchomienie stanowiska pracy z dużym ekranem zewnętrznego monitora, podpiętą pełnowymiarową klawiaturą oraz myszką.

Na kolejnej stronie, piszemy, czego można spodziewać się w środku Styslistica.

Podzespoły – bogata i dość wydajna konfiguracja

W poprzedniej recenzji produktu z logo Fujitsu na obudowie zachwycałem się jego lekkością i jednocześnie ponadprzeciętnymi możliwościami, które wynikały z bardzo bogatego wyposażenia. Nie inaczej jest tym razem – Stylistic R727 pomimo mniejszych rozmiarów mieści w sobie równie bogate wyposażenie. Nie ma czytnika linii papilarnych ale ma oprócz wbudowanego modemu LTE, moduł łączności zbliżeniowej NFC.

Sercem testowanego modelu jest nie najnowszy już, ale wciąż godny uwagi procesor Intel Core i5 siódmej generacji z rodziny Kaby Lake. Intel Core i5-7300U, bo o nim mowa ma dwa rdzenie i cztery wątki (Hyper-Threading). Nominalne taktowanie zegara wynosi 2,6 GHz i może zostać podniesiony w trybie Turbo do 3,5 GHz.

Intel Core i5 z serii U to wydajny a zarazem energooszczędny procesor.

Poza tym testowany model wyposażono w 8 GB pamięci RAM DDR3. Do instalacji systemu, programów oraz magazynowania danych zastosowano dysk SSD o pojemności 256 GB. Ma on postać modułu M.2 z interfejsem SATA/600. Można opcjonalnie go zmienić na szybszy M.2 PCIe NVMe.

Na wyposażeniu znalazł się moduł NFC, który pozwala na wykorzystanie tej funkcji np. do potwierdzania tożsamości lub potwierdzenia płatności za pomocą odpowiednich kart zbliżeniowych.

Na uwagę poza wydajnymi podzespołami wymienionymi wcześniej na uwagę zasługuję rozbudowana komunikacja oraz wysoki poziom bezpieczeństwa. Jak na biznesowy sprzęt przystało Fujitsu Stylistic R727 oferuje wszechstronne możliwości komunikacji ze światem oraz zewnętrznymi urządzeniami. Oprócz standardowego Wi-Fi i Bluetooth zastosowany został też mode LTE oraz moduł NFC.

[banner slot=”text”]

Wydajność – pomiary i testy

Wydajność w przypadku komputerów przenośnych nie zawsze idzie w parze z mobilnością. Jednak, gdy połączymy niskonapięciowy, ale mocny procesor jakim jest Intel Core i5 z serii U z równie nowoczesnym dysk SSD NVMe z szybkim interfejsem PCIe to okaże się, że komputer w rozmiarze S bez problemu sprosta nawet wymagającym zadaniom … no może poza graniem w “Wiedźmina” na wysokich ustawieniach jakości grafiki.

Tradycyjnie do pierwszy testów zastosowany został popularny benchmark od fińskiej firmy Futuremark – PCMark 10. Pozwala on na sprawdzenie i porównanie z innymi modelami ogólnej wydajności komputera. Na wynik ma wpływ głównie wydajność procesora oraz szybkość pamięci i dysku twardego lub SSD.

PCMark to najbardziej znany, od lat stosowany w testach benchmark syntetyczny, który pozwala na sprawdzenie i porównanie ogólnej wydajności komputerów z systemem Microsoft Windows.

W następnej części testów wydajności zmierzyliśmy wydajność układu graficznego za pomocą równie popularnego programu 3DMark. W najnowszej wersji składa się on z kilku oddzielnych „graficznych animacji”. Wyniki są zbliżone do innych urządzeń ze zintegrowaną grafiką Intela i daleko im do możliwości układów graficznych z komputerów dla graczy. O graniu w wymagające gry nie ma nawet co myśleć. „Okazjonalni” gracze mogą ewentualnie uruchomić mniej wymagające gry i to też w najniższych ustawieniach szczegółowości grafiki. Aby osiągnąć płynną animację w popularnych „strzelankach” np. Overwatch, będziemy musieli ustawić najniższy poziom jakości obrazu.

W teście 3DMark Cloud Gate uzyskany wynik to 7166 punktów (Graphics score). Dla porównania testowany wcześniej notebook Fujitsu Lifebook U937 otrzymał wyższe noty – 8464 punkty.
Test 3Dmark Fire Storm zakończył się wynikiem 906 punktów (Graphics Score). Lifebook U937 może się pochwalić wynikiem o 100 punktów wyższym.
Następny test 3DMark Ice Storm zakończył się wynikiem 71369 punków. Dla porównania w tym przypadku Lifebook U937 osiągnął 72229 punktów (Graphics score).
Ostatni test graficzny to 3DMark Time Spy gdzie nasz bohater zdobywa 276 punktów (Graphics score).

Po procesorze i układzie graficznym przyszła kolej na ocenę szybkości działania dysku. Niestety w testowanym modelu zabrakło szybkiego SSD z interfejsem PCIe. Producent zastosował tańszy wariant ze znacznie wolniejszym SATA/600. Prędkość odczytu i zapisu zmierzyliśmy za pomocą aplikacji CrystalDisk Mark 5. Wyniki są na poziomie średnich osiągów w tej klasie dysków, aczkolwiek w tym przypadku widać dość znaczną dysproporcję w prędkości zapisu i odczytu danych.

Osiągi dysku SSD z interfejsem SATA nie są oszołamiające gdy porównamy go do najnowszych wersji PCIe NVMe, które są nawet czterokrotnie szybsze.

Zużycie energii i czas pracy na baterii

Jedną z najważniejszych dla użytkownika cech komputera ultramobilnego, oprócz poręcznych gabarytów oraz wydajnych podzespołów jest czas pracy na baterii. Obecnie standardem staje się tzw. „całodniowe” działanie bez podłączania zasilacza, proszę nie mylić z długością doby (24 h) – jest to raczej synonim ośmiogodzinnej pracy, gdyż zasadniczo tyle czasu zajmuje nam spełnianie zawodowych obowiązków. Długość czasu działania na baterii determinuje użyteczność komputera jako kompana służbowych lub wakacyjnych podróży, kiedy nie mamy czasu na ładowanie baterii lub dostęp do źródła stałego zasilania jest utrudniony lub niemożliwy.

[banner slot=”text”]

Tablet zasilany jest wbudowaną baterią litowo-polimerową o pojemności 34 Wh. Producent deklaruje czas pracy na jednym ładowaniu wynoszący nawet 10 godzin. Swoje obietnice potwierdza wynikiem testów w popularnym benchmarku BAPCo MobileMark 2014. Mówiąc: „sprawdzam” – wykorzystaliśmy ten sam program w naszym teście. Wynik testu „Office Productivity”, czyli symulacji pracy z aplikacjami biurowymi wyniósł 576 minut, czyli niemal 10 godzin, co praktycznie potwierdza deklaracje producenta.

Wynik testu czasu pracy na baterii jest bliski temu co deklaruje producent. Niemal dziesięć godzin na jednym ładowaniu, to dobry wynik, chociaż do rekordzistów mu daleko.

Czas ponownego ładowania baterii do pełna wynosi około trzech godzin. Urządzenie wykorzystuje bardzo lekki i mały zasilacz sieciowy o mocy 65 W (19 V / 3,42 A).

Czy firmie Fujitsu udało się stworzyć udane połączenie wygodnego urządzenia do konsumpcji treści jakim jest tablet z typowym laptopem biznesowym wyposażonym w klawiaturę, komplet przydatnych interfejsów czy możliwość podłączenia stacji dokującej? Możemy stwierdzić, że tak, choć jest tu kilka niedociągnięć takich jak pozbawiona podświetlania klawiatura, której nie da się wygodnie używać na kolanach. Większość podobnych urządzeń cierpi jednak na podobne problemy, stąd w ofercie wielu producentów znajdziemy tablety z dołączaną normalną, sztywną, zazwyczaj metalową klawiaturą. Wydawałoby się że to rozwiązuje problem, ale takie klawiatury by stabilnie utrzymać ekran tabletu w pozycji odchylonej, muszą być ciężkie co znacznie obniża mobilność całego rozwiązania. Miękka klawiatura w rodzaju tej zastosowanej w tablecie Fujitsu Stylistic R727 ma więc zarówno plusy jak i minusy. Sami musimy zdecydować które aspekty są dla nas najważniejsze i na tej podstawie dokonać wyboru.

Dane techniczne

Nazwa modelFujitsu Stylistic R727
ProcesorIntel Core i5-7300U (2,6 – 3,5 GHz)
Układ graficznyIntel HD Graphics 620
Pamięć RAM8 GB
DyskSSD 256 GB M.2 SATA
EkranDotykowy – z powłoką antyodblaskową, 12,5 cala , 1920×1080 IPS
Złącza1 x USB 3.1 , Mini DisplayPort , gniazdo kart MicroSIM , gniazdo kart pamięci MicroSD , gniazdo Audio 3,5 mm
ŁącznośćWi-Fi AC, Bluetooth , Modem 4G/LTE , NFC
BateriaLitowo-polimerowa, pojemność 34 Wh , deklarowany czas pracy do 10 godzin
Wbudowana kameraprzód 2 Mpx, tył 5 Mpx
Wymiary9,5 x 319 x 201 mm
Waga830 g (sam tablet) / 1,2 kg (z klawiaturą)
System operacyjnyMicrosoft Windows 10 Pro
Cenaok. 6500 zł
Info http://www.fujitsu.com/pl/products/computing/pc/tablets/stylistic-r727/