TEST: Neffos (TP-Link) Y5S – czy smartfon za 300 zł jest wart uwagi?

Neffos Y5S w założeniu miał być tani, a jednocześnie wystarczająco funkcjonalny, by sprawdzić się np. jako drugi telefon, służbowy, bądź jako podstawowy telefon dla mniej wymagających użytkowników.
Neffos Y5S
Neffos Y5S

Zacznijmy od parametrów technicznych. W cenie wynoszącej nieco ponad 300 zł (sprawdź aktualne ceny modelu Neffos Y5S w polskich sklepach) otrzymujemy smartfon LTE wyposażony w 5-calowy ekran o rozdzielczości HD (720 x 1280 pikseli; gęstość 294 PPI). Ciekawe w tym modelu jest to, że wiele tanich smartfonów korzysta z chipsetów MediaTek. Neffos, a właściwie TP-Link (Neffos to marka TP-Linka) zdecydował się na użycie chipsetu Qualcomm Snapdragon 210 (4 rdzenie Cortex-A7 taktowane zegarem 1,3 GHz), wspomaganego przez 2 GB pamięci RAM. Za generowanie grafiki w tym chipsecie odpowiada GPU Adreno 304. Na system operacyjny (Android 7.1 Nougat z producencką nakładką NFUI 2.0) oraz aplikacje i dane użytkownika przeznaczono łącznie 16 GB pamięci wewnętrznej, którą można powiększyć za pomocą karty microSD o kolejne 32 GB. Jeżeli chodzi o parametry związane z fotografią, do dyspozycji użytkownika jest tylna kamera o rozdzielczości 8 MP z autofokusem i 2-megapikselowy aparat przedni ze stałą ostrością. Trudno się zachwycać, ale cały czas trzeba mieć na uwadze jego cenę.

Powyższa specyfikacja sprawia, że trudno mówić o Neffosie Y5S jako demonie szybkości obliczeniowej (wyniki pomiarów w dalszej części tekstu). Snapdragon 210 powstawał jako chipset przeznaczony właśnie do tanich smartfonów, które zapewniałyby łączność LTE. Tak naprawdę 210-tka Qualcomma jest odpowiedzią na dominację układów MediaTeka w sektorze budżetowych, najtańszych smartfonów. I właśnie fakt, że Neffos zdecydował się na skorzystanie z Qualcomma jest dobrą wiadomością dla jego potencjalnych nabywców. Neffos Y5S zapewnia łączność LTE Cat 4 (Band1/3/5/7/8/20), co oznacza maksymalny, teoretyczny download na poziomie 150 Mbit/s, upload 50 Mbit/s. Przyjrzyjmy się bliżej temu urządzeniu.

Neffos Y5S – wygląd mocno zachowawczy

Mając na uwadze fakt, że tekst dotyczy jednego z najtańszych smartfonów aktualnie dostępnych na rynku, trudno oczekiwać wizualnych wodotrysków w testowanym produkcie. Istotnie, brak tu jakichkolwiek stylistycznych ekstrawagancji, ale czy to wada?

Neffos Y5S
Neffos Y5S

Trzeba przyznać, że wygląda trochę jak urządzenie z “poprzedniej epoki”. A już na pewno trudno go nazwać “bezramkowym”. Neffos Y5S wygląda trochę tak, jak wyglądały smartfony 2, 3 lata temu. Ekran LCD IPS o rozdzielczości HD mierzy 5 cali. Całość ma wymiary 144 x 72 mm (dł x szer.). Grubość to 86 mm. Przy czym nie model Y5S nie jest ciężki. Waży 155 g.

Neffos Y5S
W tylnej części znalazł się jedynie aparat. Jakiekolwiek czytniki biometryczne, to nie ta klasa urządzeń (fot. Wintermute / CHIP).

Z tyłu mamy obiektyw pojedynczej kamery (rozdzielczość 8 megapikseli) z automatyką ostrości oraz pojedynczą diodę LED doświetlającą rejestrowane kadry. Aparat przedni ma zaledwie 2 megapiksele i jest pozbawiony autofokusa. Użyte tworzywa to kolejny element pokazujący, że mamy w tym przypadku do czynienia z tanim urządzeniem, ale też nie silono się na jakieś sztuczne nabłyszczenia czy tandetne zdobienia. Samo tworzywo użyte w tym modelu – zwłaszcza w tylnej części obudowy – nie jest śliskie, dzięki czemu aparat dobrze leży w dłoni.

[banner slot=”text”]

Warto jednak zaznaczyć, że obiektyw tylnego aparatu nieco wystaje ponad płaszczyznę tylnej części urządzenia, co może negatywnie wpływać na żywotność tego elementu – szczególnie, gdy często kładziemy telefon ekranem do góry. Tylna część obudowy jest zdejmowalna. Nie ma tu charakterystycznej dla wyższych modeli “szuflady” na kartę SIM. Karty (dwie, bo mamy tu do czynienia z modelem dual-SIM) umieszcza się w specjalnych złączach po zdjęciu wspomnianej, tylnej klapki obudowy. Mimo możliwości demontażu tylnej klapki smartfonu, nie oznacza to jednak obecności wymiennej baterii. Użyty w Neffosie akumulator litowo-jonowy o pojemności 2450 mAh jest niewymienny.

Neffos Y5S
Dolna krawędź Neffosa Y5S (fot. Wintermute / CHIP).

Ładowanie odbywa się wyłącznie po kablu, przez klasyczne i wychodzące już z użycia złącze micro USB. Smartfon nie obsługuje żadnej wersji techniki szybkiego ładowania. Do wydajności i baterii jeszcze wrócimy.

Neffos Y5S
Neffos Y5S i jedyne fizyczne przyciski: regulacja głośności i włącznik.
Neffos Y5S
Nie tylko obecność micro USB świadczy o tradycyjnym podejściu projektantów, ale również złącze audio mini Jack (fot. Wintermute / CHIP).

Na krawędziach smartfonu marki Neffos nie znajdziemy żadnych nietypowych rozwiązań. Jest maksymalnie prosto i oszczędnie. Jedynymi fizycznymi przyciskami umieszczonymi w ramkach smartfonu jest regulacja głośności oraz włącznik urządzenia. Pod ekranem umieszczone są standardowe przyciski wirtualne przeznaczone do nawigacji w systemie Android, który w testowanym urządzeniu preinstalowany jest w wersji Nougat 7.1. Smartfon ma też klasyczne złącze audio – mini Jack 3,5 mm. Jest ono umieszczone w górnej części obudowy.

Neffos Y5S
Prosta konstrukcja, ale niczego więcej nie oczekiwaliśmy (fot. Wintermute / CHIP).

Pod względem ergonomii trudno coś zarzucić Neffosowi. Dość dobrze leży w dłoniach, nie jest śliski, przyciski są wygodne. Brak sensorów biometrycznych czy nieszablonowych przycisków umieszczonych w obudowie. To wada, ale i zaleta. Nic nie przeszkadza. Choć razi trochę minimalnie wystający obiektyw tylnego aparatu (szczególnie, gdy będziemy z urządzenia korzystać bez żadnego etui). Warto zaznaczyć, że ekran Neffosa Y5S nie jest chroniony powłoką typu Gorilla Glass, ale producent dołącza do zestawu folię zabezpieczającą ekran.

Neffos Y5S – wyposażenie

Neffos Y5S
Wyposażenie zestawu Neffos Y5S (fot. Wintermute / CHIP).

Wewnątrz opakowania sprzedażowego, oprócz samego smartfonu znaleźliśmy prostą ładowarkę USB, kabelek z odpowiednimi złączami po obu stronach oraz krótkie broszurki. Tych, którzy oczekiwali słuchawek, musimy rozczarować. W Neffosie Y5S ich nie ma.

Neffos Y5S
Producent nie zapomniał o przydatnym drobiazgu – folii chroniącej ekran (fot. Wintermute / CHIP).

Jak widać zestaw wyposażenia oferowany z testowanym smartfonem jest dość skromny.

Na kolejnej stronie o baterii, wydajności i oprogramowaniu.

Neffos Y5S – o wydajności i baterii słów kilka

Jak wcześniej wspomnieliśmy, sercem obliczeniowym modelu Neffos Y5S jest chipset Qualcomm Snapdragon z czterema rdzeniami Cortex-A7 taktowanymi zegarem 1,3 GHz. Jaką zapewnia wydajność obliczeniową?

Neffos Y5S
Wyniki testów w popularnych benchmarkach: Antutu i GeekBench (graf. Wintermute / CHIP).

Patrząc na wyniki uzyskane w popularnych programach pomiarowych dla urządzeń mobilnych: Antutu i GeekBench, można wnioskować, że nie jest dobrze. Na przykład w Antutu Neffos Y5S wyprzedził zaledwie 1 proc. smartfonów zdefiniowanych w bazie benchmarka. Tyle, że syntetyczne pomiary za pomocą tego typu nie zawsze przystają do realiów i faktycznego korzystania ze smartfonu. Patrząc na takie rezultaty można sądzić, że Neffos, poza dzwonieniem i wysyłaniem wiadomości, do niczego więcej się nie nadaje.

Neffos Y5S
Stosunkowo wymagająca gra “Real Racing 3” działała o dziwo dość płynnie (fot. Wintermute / CHIP).

Tymczasem dzięki 2 GB RAM da się na tym telefonie uruchomić nawet dość wymagające programy. Nie spodziewalibyśmy się, że “Real Racing 3” w ogóle się uruchomi, a ku naszemu zdumieniu działała stosunkowo płynnie. Nie był to irytujący pokaz slajdów, czego można było się spodziewać. Owszem, trzeba mieć trochę cierpliwości, bo tytuł na testowanym smartfonie uruchamiał się ponad minutę, ale gdy już się uruchomił i w tle nie działały inne aplikacje, to pograć można.

Neffos Y5S
Wydajność baterii pozytywnie zaskakuje (graf. Wintermute / CHIP).

Pojemność wbudowanego (i niewymiennego) akumulatora litowo-jonowego w Neffosie Y5S wydaje się nieszczególnie duża, 2450 mAh to przecież znacznie mniej od tego, co znajdziemy w wielu obecnie dostępnych na rynku smartfonach. Choćby niedawno przez nas testowany Asus Zenfone 5 dysponuje baterią o pojemności 3300 mAh – sporo większą. To oczywiście zupełnie inna liga, ale diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach – Neffos Y5S to smartfon wyposażony w powolne (w sensie obliczeniowym), ale też energooszczędne podzespoły, dzięki czemu podczas normalnego użytowania (wykonywanie/odbieranie połączeń, SMS-y, sporadycznie jakiś e-book, troszkę muzyki, odrobina sieci społecznościowych) powinien w zupełności wystarczyć na cały dzień pracy. Co więcej, dzięki łączności LTE (teoretyczny, maksymalny download 150 mbit/s, upload 50 mbit/s) nie będziemy mieć żadnych problemów z dostępem do Sieci, oczywiście pod warunkiem, że do telefonu włożymy kartę SIM operatora zapewniającego odpowiedni pakiet danych.

Neffos Y5S – system, nakładka NFUI i aplikacje

TP-Link nie zdecydował się na dostarczanie swoich telefonów marki Neffos z czystym Androidem. W testowanym przez nas smartfonie, w pamięci urządzenia rezydowała preinstalowana nakładka NFUI 2.0 (automatycznie zaktualizowała się po pierwszym uruchomieniu sprzętu).

Neffos Y5S
Neffos zawiera preinstalowaną autorską nakładkę na Androida (graf. Wintermute / CHIP).

Tych, którzy w tym momencie mogą się obawiać o wydajność tego smartfonu (nie dość że niewielka moc obliczeniowa to jeszcze Android z nakładką!) chcemy uspokoić. Nakładka NFUI nie zmniejsza wydajności w stopniu, który byłby zauważalny. Jest raczej elementem ułatwiającym korzystanie z podstawowych funkcji smartfonu.

Neffos Y5S
NFUI w pełnej krasie – dolny rząd skrótów pokazuje główne zastosowania tego smartfonu: telefon, wiadomości, przeglądarka i aparat (graf. Wintermute / CHIP).

Oprócz samej – bardzo prostej – nakładki, w pamięci rezyduje kilka dodatkowych (nieobecnych standardowo w Androidzie) aplikacji. I nie są to na szczęście zupełnie nieprzydatne śmieci, prowadzące do egzotycznych usług, lecz całkiem użyteczne narzędzia. Mamy tu aplikację Dyktafon, jest możliwość posłuchania radia (nie internetowego, lecz zwykłego FM), jest wbudowany prosty w obsłudze menedżer plików, odtwarzacz wideo, czy program do krótkich notatek.

Neffos Y5S
Odtwarzacz wideo, Notatki i Radio FM – niewielkie, ale dla mniej wymagających osób z pewnością przydatne aplikacje (graf. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Neffos Y5S oferuje namiastkę smartfonowego świata, ale bardziej przydatną niż olbrzymi zestaw emotikon (graf. Wintermute / CHIP).

Na powyższym grafie, pierwszy ekran po prawej, to interfejs aplikacji – dyktafonu. Maksymalnie prosty i nie wymagający olbrzymich zasobów obliczeniowych, których w tym telefonie raczej nie znajdziemy.

Na następnej stronie: fotografujemy Neffosem. No cóż, jest ok, ale..

Nocna fotografia to nie jest to, co Neffos lubi najbardziej

Aplikacja Aparat oferowana przez Neffosa jest maksymalnie prosta. Poza robieniem zdjęć, możliwe jest też nagranie wideo (720p/30 fps). Na tym tle możliwość rejestrowania zdjęć HDR to prawdziwa ekstrawagancja. Poszukujących sztucznej inteligencji wspomagającej robienie zdjęć informujemy: nie ta półka. Tutaj musi nam wystarczyć nasza własna inteligencja, ale na pocieszenie dodam, że Neffos Y5S nie wymaga wiele od swojego właściciela.

We wszystkich poniższych zestawach fotografia po lewej stronie wykonana została w trybie normalnym (ustawienia domyślne), a ta po prawej – w trybie HDR, oferowanym przez aplikację. Wszystkie zdjęcia wykonano aparatem tylnym 8 MP z AF.

Neffos Y5S
Zdjęcia w plenerze w słoneczny dzień (fot. Wintermute / CHIP).

Neffos Y5S

Zdecydowanie “wypalone” niebo w najjaśniejszym miejscu, a same niebo raczej turkusowe niż błękitne. Zdjęcie HDR dużo bliższe rzeczywistości (po prawej; fot. Wintermute / CHIP).

Neffos Y5S
Neffos Y5S i próba zdjęcia makro – prawie się udało, gdyby jeszcze tylko nie zabrakło wyostrzenia pierwszego planu (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
W tym przypadku bardziej naturalnie wyszło chyba zdjęcie bez HDR (po lewej; fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Dla początkującego fotografa smartfonowego niezbyt ruchliwy model to skarb. Ale tym razem zdjęcie HDR wydaje się zbyt płaskie (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Przy zdjęciach obiektów z bliska, tło jest przyzwoicie rozmyte. Bokeh to może nie jest, ale… (fot. Wintermute / CHIP).

 

Neffos Y5S
Dla tych, którzy jeszcze tego nie zauważyli – HDR nieco skraca perspektywę (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
HDR pomaga wydobyć znacznie więcej szczegółów w cieniach, nie fałszując jednocześnie dobrze doświetlonych obszarów (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Zdjęcia “pod światło” również wychodzą wyraźniejsze, gdy korzystamy z trybu HDR (fot. Wintermute / CHIP).
Neffos Y5S
Zdjęcia nocne to słabość tego smartfonu (fot. Wintermute / CHIP).

Reasumując – dla niewymagającego amatora, który nie ma ambicji fotograficznych i nie zamierza zostać gwiazdą Instagrama czy Facebooka, aparat w Neffosie Y5S – mimo swoich widocznych przecież wad – będzie w zupełności wystarczający. Jedyne z czym urządzenie kompletnie nie daje sobie rady to zdjęcia nocne, ale to cecha bardzo szerokiej gamy smartfonów – i to nie tylko tych najtańszych.

Na koniec jeszcze “selfie”, czyli zdjęcie wykonane 2-megapikselową kamerą przednią.

Neffos Y5S
Zdjęcie wykonane przednim aparatem testowanego smartfonu (fot. Wintermute/CHIP).

Na koniec jeszcze krótkie nagranie wideo obiektu w ruchu. U braci Lumiere pociąg wjeżdżał na stację w Ciotat, u nas – na stację Metro – Ratusz-Arsenał.

[banner slot=”text”]

Największą zaletą Neffosa Y5S jest to, że ten telefon nie próbuje nawet udawać czegoś, czym nie jest. Jest prosty w obsłudze i choć dysponujące ograniczoną mocą, to w zupełności wystarczającą do podstawowych zadań, a i jak udowodniliśmy pograć na nim też się da. Tryb HDR w aparacie, czy zaskakująco długa praca na baterii to niezaprzeczalne zalety. Nie polecalibyśmy jednak tego urządzenia dzieciom – są one zbyt niecierpliwe, a także dość wymagające w kwestiach mobilnej rozrywki. Natomiast dla dorosłego, statecznego osobnika homo sapiens, jako dodatkowy telefon służbowy? Jak znalazł. Oczywiście pod warunkiem, że mamy do siebie dystans, a telefon nie musi być wyznacznikiem naszego statustu. | CHIP