Kto przegłosował ACTA 2?

Fot. Pxhere
Za przyjęciem dyrektywy głosowała praktycznie cała Europejska Partia Ludowa, w skład której wchodzą polscy europosłowie Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy wbrew swojej frakcji zagłosowali przeciw. Przeciwko byli także europosłowie PiS, SLD i partii Wolność. Tekst przyjętej dyrektywy trafi teraz do Rady Europejskiej, w skład której wchodzą premierzy państw członkowskich, a także przewodniczący Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej.

Zwolennicy zmian w prawie autorskim zwracają uwagę na konieczność ochrony własności intelektualnej, o czym pisała w CHIP-ie Joanna Sosnowska. Z tym argumentem nie polemizują przeciwnicy dyrektywy. Niemiecka europoseł z Partii Piratów, Julia Reda, podczas rozmowy z użytkownikami polskiego serwisu społecznościowego Wykop zwracała uwagę na niepokojąco dużą władzę jaką zyskują duże serwisy takie jak Google i Facebook. Jednak według niej wprowadzenie zmian w artykułach 11 i 13 wspomnianej dyrektywy zaproponowanych przez Axela Vossa z Europejskiej Partii Ludowej, może doprowadzić do upadku mniejszych portali i agregatorów treści. Nowe przepisy nakładają obowiązek płacenia za używanie fragmentów artykułów w innych serwisach internetowych, a także wprowadzenie przez duże serwisy filtrów automatycznie oznaczających i usuwających splagiatowane treści.

Parlament Europejski przyjął dyrektywę zmieniającą prawo autorskie (fot. Julia Reda)

Sam Axel Voss, który jest twarzą zmian w prawie autorskim nie kryje radości:

— Jestem bardzo zadowolony, że pomimo intensywnego lobbowania przez internetowych gigantów, mamy w Parlamencie Europejskim większość, popierającą zasadę uczciwej zapłaty dla europejskich twórców. Na temat nowych przepisów toczyła się ożywiona debata, wierzę, że uważnie wysłuchaliśmy wszystkich podniesionych argumentów — uspokaja Axel Voss. — Dlatego też odnieśliśmy się do obaw związanych z innowacyjnością, wykluczając małe i mikro-firmy oraz agregatorów z zakresu stosowania dyrektywy. Jestem przekonany, że za kilka lat, internet będzie tak wolny jak jest teraz, za to twórcy i dziennikarze będą zarabiali uczciwą część wpływów wygenerowanych przez własną pracę.

Za kontrowersyjnymi poprawkami zgłoszonymi przez Axela Vossa głosowało PO za wyjątkiem Michała Boniego, który w tej sprawie wstrzymał się od głosu. Podobnie postąpił Jarosław Iwaszkiewicz z partii Wolność. Poparcia zmianom udzielili także Michał Ujazdowski i posłowie PSL-u, poza Krzysztofem Hetmanem. Przeciwko propozycji zgłoszonej przez przedstawiciela Europejskiej Partii Ludowej głosowali też europosłowie Prawa i Sprawiedliwości, SLD, a także posłowie partii Wolność, KNP i Jacek Saryusz Wolski.

Po wejściu w życie nowych przepisów nie będzie można tworzyć tego typu gifów z wydarzeń sportowych (fot. FIFA)

Pomimo zapewnień Axela Vossa, wprowadzone przepisy mogą odbić się na wolności wypowiedzi w sieci. Ze względu na podobne przepisy, które od kilku lat funkcjonują w Niemczech i Hiszpanii, Google usunęło hiszpańską i niemiecką wersję Google News. Po wejściu w życie unijnych przepisów zmieniających prawo autorskie, podobnie może być na terenie całej Unii Europejskiej. Prawdopodobnie i polski Wykop przestanie istnieć w obecnej formie. Istnieje też ryzyko, że automatyczne filtry nie będą doskonałe i zaczną usuwać z wyników wyszukiwania treści, których autorzy nie łamią praw autorskich. Tak zresztą już się dzieje, czego przykładem jest artykuł Julii Redy na temat zmian, który zniknął z wyników wyszukiwania w Google ze względu na rzekome złamanie praw autorskich.

Niemiecka europoseł padła ofiarą źle działających automatycznych filtrów (graf. Julia Reda)

Dyrektywa trafi teraz do Rady Europejskiej, w której skład wchodzą liderzy państw członkowskich Unii. Jeśli Rada nie zgłosi zastrzeżeń, dyrektywa wejdzie w życie. W przeciwnym wypadku czeka nas drugie, a być może także trzecie czytanie projektu w Parlamencie Europejskim.

Do sprawy tzw. ACTA 2 wrócimy w CHIP-ie w poniedziałek w okładkowym artykule. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.