TEST: Škoda Citigo Style – ile techniki zmieści się w małym, miejskim aucie?

Małe, miejskie auta, to dla wielu osób, szczególnie mieszkańców dużych miast, pojazdy mające jedną niezaprzeczalną zaletę, która rekompensuje wszystkie inne braki. Mowa oczywiście o niewielkich gabarytach. Takim autkiem łatwiej zaparkować, łatwiej wjechać w ciasną osiedlową uliczkę. Samo auto też zazwyczaj jest tańsze niż więksi koledzy, a i koszty eksploatacji są mniejsze. Dlatego z przyjemnością testowaliśmy najtańszego, czesko-niemieckiego "malucha". Czy jednak w tego typu aucie znajdziemy w ogóle coś technologicznego? Owszem.

W skrócie

  • Przyzwoite wykonanie i spasowanie elementów
  • Współpraca ze smartfonem i dodatkowa aplikacja
  • Dość wygodne, jak na gabaryty pojazdu, wnętrze
  • Niskie zużycie paliwa przy spokojnej jeździe w mieście
  • Możliwość jednoczesnego sparowania tylko jednego smartfonu z systemem pokładowym Škody Citigo Style

Škoda Citigo Style, to auto typowo miejskie. Umożliwia wygodną podróż dwóm osobom, ewentualnie czterem, pod warunkiem, że nie mówimy o zbyt długich dystansach. Niewielkie gabaryty czynią z tego modelu pojazd doskonale odnajdujący się w trudnych, miejskich warunkach. Wąskie uliczki, ciasne parkingi to jego świat. Wyposażenie technologiczne jest tu niewielkie w porównaniu do większych (ale też znacznie droższych) aut, jednak jakieś jest. Oznacza to, że młody, technologiczny geek nie jest pozbawiony np. łączności ze światem, nawigacji, czy multimediów również gdy pokonuje miejską dżunglę tym pojazdem. To auto sprawdzi się jako drugi pojazd w rodzinie lub pierwszy samochód dla młodego człowieka.

Škoda to najpopularniejsza marka wśród nowych aut rejestrowanych w naszym kraju. Przy tym nie jest to nowa informacja. Stan ten trwa od dawna. W 2016 roku wespół z sąsiadami z południa, Czechami i Słowakami kupując nowe auto najchętniej wybieraliśmy właśnie modele marki Škoda. Mamy rok 2019 i już wiadomo (na podstawie raportów Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR), że również w styczniu 2019 czeska marka wciąż utrzymuje pozycję lidera rynku motoryzacyjnego w Polsce. Obstawiam, że w lutym będzie podobnie.

Reklama

Škoda jest liderem rynku, ale to wcale nie najtańsze i najmniejsze auto oferowane przez tę markę było najpopularniejszym w Polsce pojazdem. Polacy chętnie wybierają modele Octavia czy Fabia, a także Superb (odsyłam do testu tego modelu). Jednak to właśnie najmniejszej Škodzie tym razem się przyjrzymy. Chcemy odpowiedzieć na pytanie, czy w małym miejskim aucie geek znajdzie w ogóle cokolwiek dla siebie? Od razu na wstępie sobie wyjaśnijmy: niewiele, ale to nie znaczy, że kompletnie nic, choć bez smartfona ani rusz.

Škoda Citigo – trzy marki, wspólny projekt

Škoda Citigo to model, który na rynku zadebiutował już spory czas temu, bo aż w 2011 roku. Dokładnie tego samego roku zadebiutował też bliźniaczy Volkswagen Up. Zresztą zarówno Škoda Citigo, VW up i stosunkowo najmniej u nas popularny Seat Mii to trzy warianty niemal identycznego auta. Oczywiście wiadomo z czego to wynika – wszystkie trzy marki należą do jednego koncernu Volkswagen AktienGesellschaft (VAG – co niektórzy mylnie rozwijają w Volkswagen Auto Group). Wszystkie wymienione, małe miejskie modele zbudowane na powstałej dla tego typu aut platformie PQ12 (zwanej też Typ AA lub NSF od New Small Family platform) budowane są w tej samej fabryce Grupy VW w miejscowości Devínska Nová Ves, nieopodal stolicy Słowacji, Bratysławy.

VW Up, Skoda Citigo, Seat Mii
Miejskie „trojaczki” grupy VAG, od lewej Škoda Citigo (już wersja poliftingowa, czyli taka, z którą mieliśmy do czynienia), Volkswagen Up oraz Seat Mii – wszystkie bazują na tej samej platformie PQ12 (fot. Wikimedia, oprac. Wintermute/CHIP)

Zresztą nawet laikowi wystarczy jedno spojrzenie na opisywany tu pojazd, by stwierdzić, że cała trójka jest do siebie bardzo podobna, a różnice sprowadzają się w zasadzie do kosmetycznych zmian w przedniej części nadwozia i – naturalnie – innym logo marki na masce. Pierwszy, jeszcze koncepcyjny projekt VW Up, a zarazem  przyszłej Škody Citigo ujrzał światło dzienne w 2007 roku na targach motoryzacyjnych Frankfurt Motor Show. Twórcą projektu był brazylijski designer Marco Pavone. To właśnie jego praca została finalnie wybrana jako wzór, doszlifowany później przez szefa zespołu projektantów w VW AG, Waltera de’Silvę. Dlaczego o tym piszę? By zwrócić uwagę na fakt, że model Citigo powstawał nieco inaczej od np. Škody Superb, Fabii czy Octavii – które to były tworzone niezależnie przez projektantów pracujących dla czeskiej marki, a nie dla całej grupy VW.

Wracając do Škody, aktualnie w ofercie salonów marki znajduje się Škoda Citigo po dokonanym w 2017 roku faceliftingu. Właśnie z poliftingową wersją modelu Citigo (rocznik 2018) mieliśmy do czynienia. Przyjrzyjmy się bliżej temu autku.

Škoda Citigo Style – testowany model

Pięciodrzwiową wersję Škody Citigo znajdziemy teraz w polskich salonach (na wyprzedaży rocznika 2018) już za 36 800 zł z wersję wyposażeniową Ambition z trzycylindrowym silnikiem 1.0 MPI o mocy 60 KM i manualną 5-biegową skrzynią biegów ( wersja 3-drzwiowa Škody Citigo Ambition z tym samym silnikiem jest o 1600 zł tańsza). Tym samym jest to jedno z najtańszych (choć nie najtańsze) z nowych aut.

Škoda Citigo Style
Škoda Citigo Style – egzemplarz testowy

Egzemplarz, który mieliśmy okazję testować to droższa wersja wyposażeniowa Citigo Style. Ceny tego modelu rozpoczynają się od 39 850 zł za wersję trzydrzwiową, wyprzedaż rocznika 2018; nowy egzemplarz z rocznika 2019 kosztuje od 41 350 zł za wersję 3-drzwiową i od 43 450 zł za pojazd z pięcioma drzwiami. Testowane auto wyposażone było w 5-biegową przekładnię manualną i w silnik benzynowy 1.0 MPI, ale o mocy podniesionej do 55 kW (75 KM). Deklarowana przez producenta prędkość maksymalna tego pojazdu wynosi 173 km/h, natomiast pierwsze 100 km/h 75-konny Citigo Style osiąga po 13,5 sekundy.

Egzemplarz z parku prasowego dodatkowo wyposażony był jeszcze w regulowane na wysokość fotele kierowcy i pasażera (300 zł), pakiet Dynamic (stylistyczne dodatki wewnątrz + trójramienna wielofunkcyjna kierownica skórzana; 700 zł), system Citi Safe Drive z czujnikiem deszczu i zmierzchu oraz funkcją Coming & Leaving Home (1250 zł), możliwość dezaktywacji przedniej poduszki powietrznej pasażera (250 zł), podgrzewane fotele przednie (850 zł), automatyczną klimatyzację Climatronic (1200 zł), uchwyt na smartfon z obsługą aplikacji (500 zł), obręcze kół ze stopów lekkich CONAN Antracyt polerowane 5.5J x 15″ (1700 zł) oraz stalowe koło zapasowe dojazdowe (300 zł). Opcjonalne elementy wyposażenia podnosiły cenę testowanego egzemplarza do 53300 zł.

Škoda Citigo Style – wygląd zewnętrzny

Trudno oczekiwać, by niewielkie, miejskie auto wzbudzało zachwyt na ulicach i powodowało przyśpieszone bicie serca. Auto jest stylistycznie dopasowane do klasy pojazdów, którą Citigo reprezentuje. Niewielki pojazd ma pomóc kierowcy manewrować w miejskiej dżungli. Od tego typu samochodów nie oczekuje się komfortowego pokonywania setek kilometrów, lecz skutecznego przemieszczenia się z jednej dzielnicy do drugiej i – co szczególnie trudne w niektórych miejscach – zaparkowania.

Charakterystyczna bryła nadwozia Škody Citigo Style od razu zdradza z jakim typem pojazdu mamy tu do czynienia. Długość nadwozia najmniejszej Škody to 3563 mm, szerokość do 1645 mm, jednak spore lusterka boczne zwiększają całkowitą szerokość do 1910 mm. Wysokość to 1478 mm. Dzięki niewielkiemu rozstawowi osi (2420 mm) auto jest zwinne i zwrotne i bez problemu powinniśmy zawrócić na drodze o szerokości 10 metrów (średnica zawracania jest o 20 cm mniejsza).

Wersja poliftingowa (zmiany wprowadzono w 2017 roku) to nieco przebudowany dolny pas przedni ze światłami przecimgielnymi, dodatkowe przetłoczenia na masce, czy nieco inny obrys przednich reflektorów (wyposażonych również w światła LED do jazdy dziennej), niemniej zmiany są naprawdę kosmetyczne. Z tyłu małą Škodę Citigo trudno odróżnić od VW Up-a – kształt klapy bagażnika, czy tylne reflektory są w obu autach niemal identyczne. Z elektronicznego wyposażenia widocznego na zewnątrz Škody Citigo dało się zaobserwować jedynie ultradźwiękowe czujniki zbliżeniowe, dzięki którym pojazd zaalarmuje kierowcę gdy jego manewry odbywają się zbyt blisko jakiejś przeszkody.

Pozornie auto jest pozbawione innych elementów monitorowania otoczenia, Nie znajdziemy tu kamer 360 st, czy kamery cofania. Nie oznacza to jednak, że Škoda pozostawia kierowcę bez żadnej asysty. Ta jest system Citi Safe Drive. Rozwiązanie przypomina w działaniu system front assist znany z aut wyposażonych w adaptacyjny tempomat. Tyle, że Škoda Citigo adaptacyjnego tempomatu nie ma. Czym zatem jest Citi Safe Drive? Jest to system awaryjnego hamowania współpracujący z laserowym czujnikiem monitorującym ruch przed pojazdem. Czujnik ten zlokalizowany jest w obudowie podstawy wewnętrznego lusterka wstecznego, po stronie przedniej szyby. System ten działa tylko w sytuacji, gdy samochód nie porusza się szybciej niż 30 km/h. Na pierwszy rzut oka może to się wydawać przesadnym ograniczeniem, ale pamiętajmy, że – po pierwsze – mamy do czynienia z autem miejskim, a w miastach, na większości dróg największa dozwolona prędkość to 50 km/h. Po drugie czujnik stanowiący element systemu Citi Safe Drive ma zasięg aktywny tylko 10 metrów. Zatem przy większych prędkościach po prostu się nie sprawdzi.

Skoda Citi Safe Drive
System Citi Safe Drive pomoże uniknąć kolizji, gdy się zagapimy (graf. Škoda)

Dzięki Citi Safe Drive, w korku, czy innej sytuacji drogowej, kiedy kierowca Škody Citigo zbliża się do poprzedzającego go pojazdu z prędkością nie wyższą niż 30 km/h i nie rozpoczyna hamowania,  samochód automatycznie zainicjuje hamowanie awaryjne. Zwracam uwagę, że system ten nie ma charakteru typowej asysty drogowej i absolutnie nie ma co prowokować sytuacji, w których będzie on zmuszony do działania. City Safe Drive raczej stanowi funkcję bezpieczeństwa w zakresie zapobiegania kolizji. Zajrzyjmy do wnętrza.

Na kolejnej stronie, wnętrze, multimedia i wrażenia z jazdy.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.