facebook

Sąd w USA zablokował nową funkcję Facebooka

W minionym tygodniu portal Marka Zuckerberga opublikował narzędzie Aktywność poza Facebookiem. Dzięki niemu użytkownicy serwisu mogą sprawdzać, jakie dane na ich temat otrzymuje Facebook od innych stron i aplikacji. Umożliwia też usunięcie tych informacji. Tymczasem wg Bloomberga, na wniosek prokuratora, sąd w Teksasie zablokował planowane udostępnienie narzędzia w Stanach Zjednoczonych. Stało się tak z powodu procesu, jaki wytoczyła Facebookowi kobieta, której tożsamość nie została ujawniona. Jej zdaniem serwis nie podjął dostatecznych środków, przez co stała się ofiarą handlu ludźmi.

Prawnicy kobiety poprosili, by serwis przekazał historię przeglądania jej domniemanego stręczyciela. Twierdzą, że w ten sposób udowodnią, że sutener trudnił się handlem ludźmi. Ponieważ jednak do tej pory nie uzyskali niezbędnych informacji od Facebooka, uważają, że nowa usługa mogłaby zniszczyć dowody, które są niezbędne w procesie. Prawniczka kobiety, Annie McAdams twierdzi, że prawdziwym powodem udostępnienia nowej funkcji w serwisie jest próba ukrycia dowodów na bierność portalu.

Tymczasem Facebook przypomina, że jest w stałej współpracy z organizacjami zwalczającymi handel ludźmi, a także z ekspertami zajmującymi się ochroną dzieci w internecie. Firma prosi użytkowników o zgłaszanie wszystkich treści, które mogą mieć jakikolwiek związek ze współczesnym niewolnictwem. W oświadczeniu portalu, jego rzecznik Rochelle Nadhiri przekazała też, że sądowy nakaz jest całkowicie bezpodstawny i narusza prywatność użytkowników serwisu.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.