TEST: Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS – czy na pewno taki „super”?

Karty graficzne tzw. średniego segmentu wyższego (ang. upper mid range) są bardzo popularne. Wystarczy przypomnieć sukces GeForce'a GTX 970, a później GeForce'a GTX 1060. Skoro każda kolejna generacja ma swój hit, to jak w tym przypadku jest z Turingiem? Chyba już wiemy.

W skrócie

  • wydajność (szybsza niż GTX 1080)
  • kultura pracy
  • łatwe podkręcanie
  • można grać w 1440p
  • trochę droga jak na RTX 2060 Super

Gainward zrobił naprawdę udaną kartę graficzną - wydajną, a przy tym o dobrej kulturze pracy. Niestety, póki co jej cena jest dość wysoka względem zwykłych RTX'ów 2060 Super. Ponad 300 zł różnicy nie jest, w mojej ocenie, dobrą dopłatą do kilku klatek na sekundę więcej. Z drugiej strony, to jedna z lepszych kart w tym segmencie, a jej potencjał podkręcania jest naprawdę bardzo dobry.

Sprawdzamy pierwszego z GeForce’ów RTX Super, konkretnie kartę Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS. Kosztuje obecnie około 2129 zł, co czyni go dość drogim produktem, jak na kartę z tym GPU. Inne, w tym najtańszy model tego samego producenta, zaczynają swoje ceny od około 1800 zł. Należy jednak pamiętać, że wydajność standardowych modeli będzie nieco niższa.

Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS – trzy wentylatory w karcie tej klasy to niecodzienne zjawisko (fot. CHIP)

To był niespodziewany ruch ze strony NVIDII. „Zieloni” pokazali nowe karty dosłownie na chwilę przed premierą układów konkurencji i, co należy podkreślić, nie było to zagranie w reakcji na działania AMD. Nowe GeForce’y z serii RTX Super nie są bowiem tylko podkręconymi „zwykłymi” RTX-ami. To nowe układy, a jedna z najsilniejszych zmian dotknęła GPU segmentu popularnego. Nowy GeForce RTX 2060 Super dość wydatnie różni się od poprzednika.

O co chodzi w GeForce RTX 2060 Super?

Wystarczy spojrzeć w specyfikację nowego układu, by zauważyć, że nie jest to prosta przeróbka, a NVIDIA musiała trzymać tego asa w rękawie specjalnie na premierę Radeonów Navi. Pod względem liczby procesorów CUDA nowy GeForce plasuje się mniej więcej „w pół drogi” pomiędzy RTX 2060, a RTX 2070. Do tego drugiego, wbrew nazwie, jest mu jednak bliżej. Dlaczego? Wystarczy przeanalizować poniższą tabelę:

NVIDIA GeForce RTX 2060NVIDIA GeForce RTX 2060 SUPERNVIDIA GeForce RTX 2070
GPUTuring GPU (TU106)Turing GPU (TU106)Turing GPU (TU106)
Proces technologiczny12 nm FNN12 nm FNN12 nm FNN
CUDA192021762304
TMU/ROP120/48136/64144/64
GigaRays5 Giga Rays/s6 Giga Rays/s6 Giga Rays/s
Taktowanie1365 MHz1470 MHz1410 MHz
Boost1680 MHz1650 MHz1620 MHz
1710 MHz OC
Pamięć6 GB GDDR68 GB GDDR68 GB GDDR6
Szybkość pamięci14.00 Gbps14.00 Gbps14.00 Gbps
Interfejs pamięci192-bit256-bit256-bit
Przepustowość pamięci336 GB/s448 GB/s448 GB/s
TDP160W175W185W (Founders)
175W (Reference)

Przede wszystkim chodzi o pamięć. Mamy tu osiem, a nie 6 GB pamięci GDDR6, a przy tym komunikuje się ona po szerszym, 256-bitowym interfejsie. Tak samo, jak w RTX 2070. Spadło nieco taktowanie w trybie boost, ale tu NVIDIA nie zastosowała na producentach żadnego ogranicznika. Stąd na rynku znalazły się nie tylko konstrukcje referencyjne. Testowany model to Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS, a więc silnie podkręcona wersja karty, do tego uzbrojona w solidne chłodzenie składające się z trzech wentylatorów. Zamiast osiągać 1650 MHz w trybie boost, model ten osiąga 1830 MHz, co daje mu dość wyraźnego „kopa” w grach.

Budowa karty Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS

Gainward GeForce RTX 2060 Super Phantom GS to model, który nietrudno omyłkowo wziąć za znacznie droższą kartę. Wszystko przez składające się z trzech wentylatorów chłodzenie. To na ogół znajdujemy w modelach z górnej półki, a nie w kartach dostępnych cenowo dla przeciętnego zjadacza chleba. Karta ma 292 mm długości, a tym samym jest też nieco dłuższa niż większość RTX’ów 2060 Super. Warto pamiętać o tym budując komputer w mniejszych niż typowe obudowach.

Nowa karta Gainwarda jest solidnie zbudowana i, co za tym idzie, dość ciężka (fot. CHIP)

Do zasilania testowanego GeForce’a nie wystarcza oczywiście to, co karta dostaje po PCIe. Tu potrzeba dodatkowego zasilania, a te dostarczane jest przez zestaw wtyczek 8 pin + 6pin. Tak, zwyczajny RTX 2060 Super zadowala się jedną, 8-pinową wtyczką. Ten jednak jest fabrycznie podkręcony.

W tym modelu mamy więcej wtyczek zasilających niż w zwykłym RTX 2060 Super (fot. CHIP)

Podobnie jak inne GeForce’y RTX 2060 Super, także i testowany Phantom GS posiada trzy wyjścia DisplayPort oraz pojedyncze HDMI 2.0b. Pod tym względem karta jest absolutnie standardowa.

Solidny, metalowy backplate chroni tył karty i wzmacnia płytkę PCB (fot. CHIP)

Chłodzenie składa się z trzech dość dużych wentylatorów, osadzonych w solidnym radiatorze. Zostały one odgrodzone dwoma metalowymi prętami, które mają zapewne pełnić rolę dekoracyjną. Czy skutecznie? Moim zdaniem niezbyt, ale to kwestia gustu. Karta posiada także podświetlenie LED RGB. Warto dodać, że nie każdy RTX 2060 Super posiada z tyłu tzw. backplate. Wyżyłowany model Gainwarda, owszem.

Reklama

Na kolejnej stronie dowiecie się jak testowaliśmy i jakie wyniki osiągnęła karta graficzna RTX 2060 Super Phantom GS.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.