Sonda

30 lat temu w wypadku samochodowym zginęli twórcy „Sondy”

„Sonda”, mimo upływu 30 lat od śmierci jej prowadzących, jest niedościgłym wzorem programu popularnonaukowego. Na sukces programu złożyła się praca wiele osób, ale ekranem zawładnął duet nie do podrobienia – Andrzej Kurek i Zdzisław Kamiński. Mądrzy, elokwentni, dowcipni. Zazwyczaj dzielili się rolami. Jeden z zapałem pokazywał pomysł, ideę, odkrycie. Drugi stopował, moderował i wskazywał słabe punkty. Trochę na zasadzie adwokata diabła. Sprzeczali się przed kamerą żarliwie, ale robili to z humorem, pasją i dystansem. Pokazywali Polakom, że współczesna nauka nie jest czymś, co ich nie dotyczy. Dla obecnych 40- i 50-latków „Sonda” była programem, któremu żaden inny nigdy nie dorównał. Może poza programami BBC.

Obydwaj panowie zginęli w wypadku samochodowym, do którego doszło równo 30 lat temu, 29 września w drodze do drodze do Raciborskiej Fabryki Kotłów „Rafako”. Prowadzący „Sondę” jechali, by zebrać materiały do kolejnego odcinka pt. „O współczesnej technice masowych wierceń otworów dla potrzeb przemysłu energetycznego i inżynierii chemicznej”. Razem z nimi zginął prowadzący samochód Andrzej Gieysztor, znany kierowca i pilot rajdowy.

„Sonda” była emitowana 12 lat. Po śmierci prowadzących we wrześniu 1990 r. wyemitowane zostały trzy ostatnie, wcześniej przygotowane odcinki. W przepastnych archiwach TVP prawdopodobnie zachowały się archiwalne nagrania „Sondy”, być może nie wszystkie, ale mimo to publiczny nadawca nie zdecydował się na ich wydanie w jakiejkolwiek formie. Według Wikipedii część odcinków Sondy zostało wydanych na 34 kasetach VHS przez firmę BRAWO.

W ciągu ostatnich lat wiele par dziennikarskich próbowało robić programy wedle tej recepty, Żadnemu z naśladowców to się nie udało. Autorzy i ich programy znikały z anteny. – Tego nie da się powielić ani powtórzyć – twierdzi Tomasz Pyć. Zdzisław Kamiński i Andrzej Kurek byli osobowościami telewizyjnymi. Mogli się widzom podobać albo nie podobać. Mogli denerwować, mogli wzbudzać zachwyt, ale nigdy nie byli obojętni i nikt ich nie zastąpi.
Tygodnik „Antena”, 1990 r.; źr. sonda.astro4u.net.

Kompendium wiedzy o programie można znaleźć na stronie Sonda, prowadzonej przez Tomasza Pycia, dziennikarza telewizyjnego, który od 1977 do 1983 r. był członkiem zespołu przygotowującego program.

WARTO PRZECZYTAĆ:

Gdzie się podziała Sonda?

3
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.