aalto explorer

Aalto Explorer, czyli i ty możesz być jak Jacques Cousteau. Za pomocą wynajętego drona

Oceany pokrywają blisko 70 proc. powierzchni Ziemi, ale wciąż pozostają dla nas zagadką. Startup Aalto Explorer tworzy pierwszą platformę do podwodnej eksploracji, która pozwala każdemu zainteresowanemu swobodnie zwiedzać głębiny. Za pomocą specjalnego drona i wirtualnej rzeczywistości.

Najczęściej piszemy o dronach w kontekście maszyn latających, ale od pewnego czasu na rynku są już dostępne komercyjne drony podwodne np. Gladius Advanced Pro 4K, ale ich cena jest znacznie wyższa od ich powietrznych odpowiedników. A przecież zwiedzanie podwodnych głębin jest równie fascynujące, co oglądanie ziemi z perspektywy lotu ptaka. Dlatego Aalto Explorer opracowało rozwiązanie, które niedużym kosztem pozwoli każdemu poczuć się jak członek morskiej ekspedycji.

Ich podwodny dron lub raczej ROV (remotely operated vehicle) o nazwie Find-X jest w stanie poruszać się na głębokości nawet 100 metrów. Wcześniejszy model pozwalał zejść na raptem 50 metrów, zatem firma robi zagłębia się w temat. Find-X nurkuje obecnie w Morzu Bałtyckim w okolicach Finlandii skąd pochodzi Aalto Explorer. Pojazd spięty jest kablem z pływającą na powierzchni platformą, która z kolei bezprzewodowo łączy się z siecią internetową.

Do każdej wyprawy przewidziane są trzy role – kapitana, który steruje zdalnie pojazdem i ma dostęp do wszystkich danych, badacza, który nie może sterować dronem, ale otrzymuje zebrane w trakcie ekspedycji dane oraz pasażera, którego rola ograniczona jest do oglądania zapisu z kamer 4K 360-stopni. Oczywiście, im wyższa szarża, tym bilet na taką wyprawę jest droższy. I tak by pobawić się w kapitana trzeba zapłacić 100 euro miesięcznie, badacz to koszt 50 euro na miesiąc, a pasażer może eksplorować głębiny za 10 euro na miesiąc. Liczba pasażerów nie jest przy tym limitowana ilościowo, ale kapitanów i badaczy nie może być zbyt wielu. Te stanowiska są więc limitowane.

Reklama

Dodatkową atrakcją jest fakt, że członkowie jednej wyprawy mogą się wzajemnie komunikować w sposób głosowy. W ten sposób zyskują poczucie jak gdyby przebywali razem w łodzi podwodnej. Każdy użytkownik może też skorzystać z podglądu w goglach VR. Od powodzenia projektu zależy jednak finansowanie. Na razie zbiórka w serwisie Indiegogo nie przebiega spektakularnie. Z wymaganych 50 tys. euro obecnie internauci wsparli Aalto Explorer kwotą niecałych 4 tys. euro. Może się dorzucicie? | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Latające drony, które filmują także… pod wodą

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.