Indie próbują nawiązać połączenie z lądownikiem Vikram

Indyjska Agencja Kosmiczna (ISRO) poinformowała, że zlokalizowała aktualne położenie lądownika Vikram. Udało się to z pomocą satelity, który w ramach misji Chandrayaan-2 został umieszczony na księżycowej orbicie tuż przed nieudanym lądowaniem na Srebrnym Globie. Jeszcze przez 2 tygodnie naukowcy będą starali się nawiązać kontakt ze statkiem kosmicznym i znajdującym się w nim łazikiem Pragyan.

W sobotę ISRO straciła kontakt ze statkiem kosmicznym Vikram, tuż przed lądowaniem w okolicach południowego bieguna. Jednak utrata łączności nie była przyczyną niepowodzenia misji, ale prawdopodobnie skutkiem usterki jaka zdarzyła się podczas przejścia do ostatniej fazy lądowania. Warto dodać przy tym, że za sterowanie odpowiadał komputer pokładowy. Ze względu na opóźnienia sygnału, naukowcy z centrum kontroli nie byliby w stanie sterować statkiem Vikram w czasie rzeczywistym. Jednak Indyjska Agencja Kosmiczna nie traci nadziei. Naukowcy jeszcze przez dwa tygodnie będą próbowali nawiązać połączenie z lądownikiem, który jest w jednym kawałku. Nie wiadomo jednak jak poważne są uszkodzenia spowodowane „twardym lądowaniem”.

Przed przystąpieniem do lądowania, na wysokości około 30 km nad powierzchnią Księżyca, podróżował z prędkością 6 tysięcy km na godzinę, którą musiał zmniejszyć prawie do zera. Jednocześnie istotna była precyzja, bo lądownik miał znaleźć się w konkretnym miejscu w pobliżu Bieguna Południowego. Miała to być tzw. miękka sekwencja lądowania, którą podzielono na trzy fazy. Dwie pierwsze przebiegły prawidłowo, co w centrum kontroli potwierdzały oklaski pracowników ISRO. Cztery z pięciu zamontowanych silników zredukowały prędkość do 22 km na godzinę.

Indie straciły kontakt ze statkiem kosmicznym Vikram

Vikram: twarde lądowanie indyjskiego statku kosmicznego

Problemy zaczęły się pomiędzy dwoma ostatnimi fazami, kiedy nogi lądownika miały zostać skierowane w dół. Na wysokości 2,1 km nad powierzchnią Księżyca zaczęły pojawiać się jednak anomalie. W ich wyniku stracono połączenie ze statkiem wykonującym wcześniej zaprogramowane instrukcje. Ta faza trwała 15 minut i była kluczowa. Bardzo możliwe, że zawiódł jeden z silników. Obecnie z danych, jakie Indyjska Agencja Kosmiczna zebrała ze swojego satelity księżycowego, wynika, że Vikram stoi na nogach, ale jest przechylony. ISRO jeszcze przez dwa tygodnie będzie starała się nawiązać kontakt ze statkiem i znajdującym się w nim łazikiem Pragyan.

 

Pomimo wielu informacji prasowych przedstawiających to wydarzenie jako porażkę, nie jest to to do końca prawdą. Misje kosmiczne są bardzo trudnym wyzwaniem, a samo doprowadzenie do fazy poprzedzającej lądowanie jest nie lada wyczynem. NASA w oświadczeniu pogratulowała Indyjskiej Agencji Kosmicznej próby lądowania na Srebrnym Globie, podkreślając, że to trudne wyzwanie. Mimo niepowodzenia w ostatniej fazie, misja w 95 procentach się udała, a doświadczenia zdobyte w jej trakcie przyczynią się do dalszej eksploracji kosmosu. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Chandrayaan-2 wystartowała. To druga indyjska misja na Księżyc

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.