inpost

InPost rezygnuje z powiadomień SMS

W obawie przed działaniami cyberprzestępców, którzy podszywają się pod firmę, InPost rezygnuje z komunikacji za pomocą SMS-ów. Operator sieci paczkomatów pozostaje przy powiadomieniach e-mail. Proponuje także korzystanie z aplikacji.

Klienci sieci InPost nie mogą już śledzić statusu swoich przesyłek za pośrednictwem SMS-ów. Była to najwygodniejsza metoda komunikacji. W SMS-ach wysyłane były m.in. linki do kodów QR, którymi otwierano skrzynkę paczkomatu. Firma zrezygnowała z tej metody z uwagi na oszustów, którzy wzięli na celownik firmy kurierskie.

Dla operatora usług kluczowym powinno być bezpieczeństwo operacji prowadzonych z klientami i ich maksymalne zabezpieczenie. Wiadomo, że przesyłanie wrażliwych danych poprzez SMS to najłatwiejsza dla przestępców droga przejęcia dostępów do środków finansowych lub wyłudzenia kwot różnej wysokości. Nowe technologie są tworzone z uwzględnieniem wszystkich aktualnych zagrożeń w sieci. InPost zabezpiecza swoich klientów alternatywnymi metodami obsługi, które znacznie niwelują ryzyko nadużyć ze strony cyberoszustów – możemy przeczytać na blogu InPostu.

InPost
Aplikacja mobilna daje dostęp do wszystkich informacji o przesyłce (fot. InPost)

Ponieważ w zalewie wiadomości e-mail łatwo można przegapić wiadomość od firmy, InPost radzi, by skorzystać z autorskiej aplikacji mobilnej dostępnej na iOS i Androida. Dzięki niej użytkownik będzie na bieżąco otrzymywał powiadomienia o statusie przesyłki, zyskując gwarancję, że wiadomość pochodzi rzeczywiście od InPostu. Osoby, które nie lubią instalować dodatkowego oprogramowania na smartfonie (o zagrożeniach z tym związanych piszemy w artykule „7 grzechów głównych użytkowników smartfonów”) mogą korzystać z innych możliwości. Dostępna jest infolinia, chatbot lub opcja śledzenia przesyłki z poziomu strony internetowej.

Reklama

Phishing jest zmorą współczesnego internetu. Największe firmy międzynarodowe jak Google czy Facebook stają się celem ataków cyberprzestępców. Ostatnio pisaliśmy też o fałszywych mailach wysyłanych rzekomo przez sieć marketów Lidl, które przy użyciu podstawionej ankiety pozyskiwały dane o kartach kredytowych klientów. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Nie, Lidl nie rozdaje nikomu smartfonów

5
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.