rozmowa z pracodawca

Myślisz o zmianie stanowiska? Twój pracodawca może już o tym wiedzieć

Amerykańscy naukowcy użyli big data i uczenie maszynowe, żeby stworzyć wskaźnik umożliwiający określenie, którzy pracownicy w niedługim czasie zrezygnują ze swoich stanowisk. Okazało się, że wykorzystanie publicznie dostępnych informacji pozwala dość skutecznie ocenić, które osoby chcą złożyć wypowiedzenie.

Brooks Holtom z Uniwersytetu Georgetown i David Allen z Texas Christian University opublikowali wyniki swoich ostatnich badań. Naukowcy wykorzystali zbiory publicznie dostępnych danych i algorytmy uczenia maszynowego, żeby opracować wskaźnik skłonności do zmiany pracy. Przyjęli, że największy wpływ na chęć rezygnacji ze stanowiska mają ważne wydarzenia w firmie lub w życiu konkretnej osoby. Pierwsze to np. przyszłe fuzje i zmiany w kierownictwie, a drugie – propozycja pracy, lub narodziny dziecka. Poza takimi zdarzeniami, istotne jest też to, jak bardzo dana osoba jest związana z przedsiębiorstwem i ludźmi, z którymi pracuje. Korzystając ze wspomnianych publicznych danych, sklasyfikowali ponad 500 tys. osób. Każda z nich znalazła się w jednej z czterech grup – od najmniej do najbardziej chętnych do zmiany pracy.

Następnie przeprowadzili dwa badania. W ramach pierwszego, do 2 tys.badanych wysyłali maile, które były zaproszeniem na rekrutację. Badani otworzyli 161 spośród 1473 dostarczonych wiadomości. Osoby, które zostały wcześniej przypisane do grupy najbardziej skłonnej do zmiany stanowiska, otwierały maile ponad 2 razy częściej niż ci, którzy nie chcą rozstawać się z obecnym pracodawcą. Badacze śledzili też losy pozostałej część sklasyfikowanych osób (ok. 500 tys.). Według uzyskanych informacji okazało się, że 63 proc. z tych, którzy trafili do grupy chętnych na zmiany, w ciągu 3 miesięcy było już na innym stanowisku.

Reklama

Holtom i Allen wskazują, że standardowe metody zatrzymania pracownika są niewystarczające. Zaliczają do nich rozmowę z pracownikiem po złożonym wypowiedzeniu i okresową ankietę. Ich badania pokazały, że pracodawca może podejmować działania, kiedy te jeszcze mają szanse powodzenia. Naukowcy zauważają też, że poszczególne organizacje mają dużo więcej danych, niż oni, więc ich przewidywania mogą okazać się skuteczniejsze. Według nich, w wielu przypadkach zapobieżenie zwolnieniu pracownika może przynieść pozytywne skutki zarówno dla firmy, jak i dla jednostki. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

IBM: W ciągu 3 lat przez SI pracę mogą stracić 120 miliony osób

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.