Logo pornhub.

Pornhub zarabia na revenge porn

Do redakcji BBC News zgłosiła się kobieta, która poinformowała, że filmy z jej udziałem trafiły na Pornhub i miały setki tysięcy odsłon. Za pierwszym razem wrzucił je tam były partner kobiety. Oczywiście bez jej zgody, a o samym zdarzeniu dowiedziała się od swojej siostry. Wówczas zgłoszenie okazało się skuteczne i treści w ciągu tygodnia zniknęły z serwisu. Jednak ktoś wykorzystał 6 filmów z udziałem kobiety. Zrobił z nich setkę klipów, które ponownie pojawiły się na Pornhubie i były tam dostępne przez rok, pomimo zgłoszeń.

Serwis przekonuje, że bardzo potępia revenge porn, czyli publikowanie intymnych zdjęć i filmów byłych partnerów. Corey Price z Pornhuba zauważa też, że na stronie nie ma kategorii z takimi treściami. Dodatkowo wszystkie filmy, które trafiają do serwisu, są sprawdzane pod tym kątem. Jednak osoby domagające się zmiany prawa dotyczącego revenge porn przekonują, że na Pornhubie są inne kategorie, które pośrednio wiążą się z revenge porn – np. te związane z sekstaśmami lub z amatorskimi filmami, które wyciekły do sieci. 

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.