Robokoń i król na szachownicy, ponad którą widoczny jest pogrążony w myślach chłopiec; logo Intel.

Szachy czy już e-szachy?

Fot. Piotr Sokołowski
Szachownica z 64 polami, nazywana przez profesjonalistów deską. 32 pionki i figury, czyli bierki. A teraz także chmura obliczeniowa, silnik Stockfish oraz lokalna jednostka robocza zbudowana z najwydajniejszych podzespołów. Za chwilę dołączy jeszcze SI. Tak w 2019 roku wygląda jedna z najpiękniejszych tradycyjnych gier z 1500-letnią historią.

Występują:

Jan-Krzysztof Duda – 21-letni arcymistrz szachowy z Wieliczki, nr 19 na świecie, 2747 punktów w rankingu Międzynarodowej Federacji Szachowej, wicemistrz świata w szachach błyskawicznych.

Kamil Mitoń – trener Jana Krzysztofa Dudy, zdobywca wysokich lokat na wielu krajowych i światowych zawodach, najwyższy ranking FIDE 2655 punktów i 50 miejsce na świecie (2007 rok).

Aleksandra Bojanowska – Poland Communications Manager, Intel.

Jarosław Cichoszewski – szef laboratorium testowego w CHIP-ie.

Krzysztof Góra – członek zarządu PZSzach-u, były wieloletni szef projektu Edukacja przez Szachy w Szkole.

Pion, Wieża, Skoczek, Goniec, Hetman, Król – bierki szachowe z Indii, ranking FIDE nieznany.

SI – sztuczna inteligencja, wiek wczesny, ranking FIDE nieograniczony (prawdopodobnie).

Komputera na tym zdjęciu nie widać, ale stał się już częścią treningu szachowego (fot. arch. pryw. J.-K. Dudy)

Pion: wielki talent i komputery

Szachy są może najbardziej wartościową grą, jaką poznałem. Pozornie proste, zwłaszcza jeśli próbowalibyśmy zestawiać je np. z rozbudowanymi i zaawansowanymi grami komputerowymi. Ale jeżeli nawet amatorsko spędzimy nad pionkami i figurami więcej czasu, rozegramy paręset partii lub zetkniemy się z zawodowcami, zobaczymy, że powierzchownej prostocie towarzyszy wielki poziom skomplikowania. Stale dziwię się, że system z 64 polami i 32 bierkami nie został dotąd policzony pod względem liczby i możliwości ruchów. Nie zrobili tego ani ludzie przez 15 wieków, ani komputery w ostatnich latach.

Reklama

Tym bardziej ciekawią mnie zawsze ludzie, którzy wgłębiają się w tę dziedzinę, kawałek po kawałku analizują jej niuanse i stają się mistrzami. W szachach nawet arcymistrzami. Drzwi domu pod Krakowem otwiera uśmiechnięty, ubrany na sportowo Jan-Krzysztof Duda. Jest dużym talentem, niezwykle zdolnym, młodym, polskim szachistą, już odnoszącym sukcesy, którymi można byłoby obdzielić sporą grupę graczy. Duda gra od 16 lat, ma 21.

Należy już do pokolenia graczy korzystających w treningach i analizach z wyspecjalizowanego komputerowego sprzętu. Nawet należy powiedzieć, że obok podstawowej rywalizacji Duda bierze też udział w technologicznym wyścigu, bo szachiści starają się być na bieżąco z nowościami i dodawać je do swojego arsenału, jeśli są użyteczne. Piszę o nowym szachowym pokoleniu, bo faktycznie to jest coś, co nastolatków i 20-30-latków odróżnia od starszych zawodników.

Tradycja i tajemnica szachów (fot. Damian Kwiek)

– Starsi raczej trzymają się zasady, że nie korzystają z komputerów – opowiada Kamil Mitoń, trener Jana-Krzysztofa Dudy. – Mam na myśli zawodników koło 50. Albo przynajmniej ograniczają, że w domu jeszcze tak, ale na turnieju już wyłączają elektronikę.

Kamil Mitoń ma tu na myśli wsparcie w przygotowaniach podczas zawodów, pomiędzy poszczególnymi partiami, czyli analizy dotyczące konkretnych, najbliższych meczów. Bo używanie urządzeń w trakcie gry jest oczywiście zabronione. Natomiast młodsi gracze, tworzący ścisłą światową czołówkę, standardowo korzystają z komputerów i silników programistycznych – młodsi, czyli 20-kilkuletni (w pierwszej 10 globalnego rankingu tylko 3 szachistów jest starszych). Dla tych przed 30 rokiem życia (lub około) wyścig technologiczny jako element rywalizacji to fakt.

– Każdy korzysta z silnika szachowego, najlepszym pozostaje Stockfish. Jest rywalizacja, bo im wyższy poziom, tym lepszy sprzęt. Ale nie wiemy dokładnie, kto na czym pracuje – mówi Mitoń, a Duda uzupełnia:

– Takie informacje nie wychodzą, zawodnicy ich strzegą.

1. Magnus Carlsen, 28 lat, 2876 punktów FIDE.
2. Fabiano Caruana, 27, 2812.
3. Ding Liren, 26, 2803.
4. Maxime Vachier-Lagrave, 28, 2778.
5. Anish Giri, 25, 2775.
6. Ian Nepomniachtchi, 29, 2772.
7. Shakhriyar Mamedyarov, 34, 2771.
8. Wesley So, 25, 2768.
9. Viswanathan Anand, 49, 2765.
10. Teimour Radjabov, 32, 2764.
19. Jan-Krzysztof Duda, 21, 2747 (w blitzu 9 miejsce, 2796).
23. Radosław Wojtaszek, 32, 2733.
(ranking szachów klasycznych, stan na 27 września 2019 roku na podstawie Live Chess Ratings 2700chess.com)

Wieża: na czym pracuje Jan-Krzysztof Duda?

Duda i Mitoń o technologii mówią oszczędnie, nie wchodząc w detale, zresztą ich polem jest część sportowa i wykorzystanie tych nowoczesnych rozwiązań. Wsparcie zapewnia grupa specjalistów od IT, a sprzętowo za zawodnikiem stoi Intel, który dostarczył 21-latkowi topowe komputery i zaawansowane rozwiązania. Eksperci współpracujący z szachistą nie wypowiadają się publicznie, nie ujawniając też zaawansowanych detali. O sprzęcie jednak trochę udało mi się dowiedzieć. Przede wszystkim to superwydajny komputer stacjonarny. Korzysta z niego trener Kamil Mitoń, analizując pozycje i ciekawe idee do rozgrywek. W obliczeniach pomaga prywatna chmura umożliwiająca skomplikowane testy. Jan-Krzysztof Duda używa roboczo laptopa, który służy do prostszych, wstępnych obliczeń, przygotowań w podróży lub bezpośrednio przed meczami. Notebook przydaje mu się też do udziału w zdalnych, internetowych turniejach, ale naturalnie wtedy nie może korzystać ze sprzętowej pomocy. Zabraniają tego przepisy i etyka.

Aleksandra Bojanowska z Intela zauważa, że w każdym sporcie jednymi ze składowych sukcesu są analiza i efektywny trening:

Wiemy, że każdy ruch w szachach może zdecydować o wygranej lub przegranej, więc możliwość szybkiego przewidzenia wariantów rozgrywki pozwala przenieść trening na zupełnie nowy poziom. Procesor, którego używa arcymistrz Jan-Krzysztof Duda, to model przeznaczony do najbardziej wymagających operacji, którymi z pewnością są analiza gry oraz płynne budowanie strategii kolejnego ruchu razem z szachistą i jego zespołem – mówi Poland Communications Manager koncernu z USA.

Według eksperta CHIP-a, konfiguracja bez słabych punktów (fot. arch. pryw. J.-K. Dudy)

Główna stacjonarna jednostka, w jaką szachistę wyposażył Intel, opiera się na procesorze Intel Core i9, 64 GB RAM-u i 480 GB pamięci SSD także produkcji amerykańskiego giganta. Poniżej znajdziecie dokładną specyfikację urządzenia, której poszczególne elementy komentuje Jarosław Cichoszewski, szef laboratorium testowego w CHIP-ie.

CPU Intel Core i9-9900K
To jeden z najmocniejszych procesorów w ofercie Intela i jeden z najszybszych dostępnych na rynku. Wyposażony jest w 8 fizycznych rdzeni, a dzięki technologii Hyper-Threading może przetwarzać do 16 wątków jednocześnie. Taktowanie bazowe wynoszące 3,6 GHz nie robi pewnie większego wrażenia, ale już osiągana w trybie Turbo częstotliwość 5 GHz z pewnością tak. Układ dysponuje pamięcią podręczną (cache) o pojemności aż 16 MB, natomiast wbudowany kontroler pamięci typu DDR4 2666 MHz obsługuje do 128 GB kości RAM. W odróżnieniu od topowych układów konkurencji – Core i9-9900K wyposażono w zintegrowany układ graficzny Intel UHD Graphics 630, więc do zastosowań niezwiązanych z wydajnym przetwarzaniem grafiki 3D nie wymaga dokupowania karty GPU.
Karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 2080
Układ należy do najbardziej wydajnych na rynku. Oprócz świetnego przetwarzania grafiki 3D w rozdzielczości nawet 4K oferuje obsługę w czasie rzeczywistym najnowszych efektów graficznych, takich jak ray tracing. Śledzenie promieni światła odbitych od różnych obiektów i powierzchni nadaje grafice w najnowszych grach 3D niemal fotorealistyczną jakość.
Płyta główna ASUS WS Z390 Pro
Płyta główna przeznaczona do zastosowania w serwerach i wydajnych stacjach roboczych. Wyposażona jest w gniazdo LGA 1151, w którym instalować można procesory Intela 8 i 9 generacji. Pracą płyty zarządza chipset Intel Z390, wokół którego zainstalowano 4 sloty pamięci RAM DDR4, 4 złącza PCIe x16 i pojedyncze PCIe x4. Oprócz tego na pokładzie znalazły się 2 sloty M.2 dla najszybszych dysków SSD oraz 2 typu U.2 (interfejs M.2, ale po kablu). Płyta obsługuje do 6 dysków SATA, RAID 0, 1, 5 i 10 oraz moduł Intel Optane Memory. Całość uzupełnia bogaty zestaw interfejsów z najszybszych USB 3.1 Gen 2 włącznie, dwoma gniazdami LAN 1 Gb, wyjściem Display Port oraz HDMI. Płyta wręcz naszpikowana jest technologiami umożliwiającymi podkręcanie praktycznie wszystkich zainstalowanych w niej podzespołów. Równie bogaty zestaw rozwiązań technicznych dba o stabilność pracy i bezpieczeństwo przetwarzanych danych.
Dysk SSD Intel SSDPE21D480GA 480GB
Zainstalowany we wnętrzu komputera SSD to dysk w tradycyjnej obudowie 2,5-calowej, ale – zamiast zbyt wolnego, jak na możliwości najnowszych dysków SSD, interfejsu SATA – wyposażony w złącze U.2, czyli odpowiednik M.2, ale zrealizowany za pomocą połączenia kablowego. Dysk ten do komunikacji z resztą środowiska wykorzystuje protokół NVMe z interfejsem PCIe 3.0 x4. Dzięki temu osiąga podczas odczytu sekwencyjnego danych prędkość do 2700 MB/s, a podczas zapisu 2200 MB/s. Przy czym liczba operacji odczytu wykonywanych przez dysk w ciągu jednej sekundy to maksymalnie 575 tysięcy (IOPS: input/output operations per second), natomiast zapisu niewiele mniej, bo 550 tysięcy IOPS. Jeśli chodzi o niezawodność, firma zapewnia osiągi na poziomie 10 DWPD (drive per day), co oznacza, że dopuszczalne obciążenie to 10-krotne zapisanie całego dysku dziennie. Takie parametry (przy 5-letnim okresie gwarancji) deklarują zazwyczaj producenci pamięci masowych do zastosowań serwerowych.
Dysk HDD Seagate ST2000DM008-2FR102 2TB
Seagate Barracuda to standardowy 3,5-calowy dysk twardy SATA III o pojemności 2 TB, w którym talerze z danymi wirują z prędkością 7200 obr./min. Wydajność dysku zwiększa spory bufor na dane o pojemności 256 MB.

Specyfikację komputera polskiego szachisty uzupełniają: 64 GB pamięci RAM DDR4 i system operacyjny Microsoftu Windows 10 Pro.

Podsumowanie parametrów

Konfiguracja robi imponujące wrażenie, właściwie trudno doszukać się słabych punktów. To ważne, bo w przypadku bardzo wydajnych komputerów łatwo znacząco ograniczyć wydajność, instalując zaledwie jeden podzespół znacząco odstający poziomem od pozostałych. W przypadku nowych konstrukcji taką piętą achillesową bywa często wydajność pamięci masowej – zastosowanie tradycyjnego dysku mechanicznego lub nawet SSD, ale z interfejsem SATA, mogłoby znacząco ograniczyć możliwości całości. Konfiguracja autorstwa Intela na szczęście takiego słabego punktu jest pozbawiona, więc użytkownik będzie mógł w pełni wykorzystać jej potencjał – ocenia Jarosław Cichoszewski.

Specyfikacja sprzętu szachisty przypomina urządzenie serwerowe lub gamingowe (fot. arch. pryw. J.-K. Dudy)

Skoczek: trening szachisty z CPU, engine i cloud

Siedzimy w pokoju Jana-Krzysztofa Dudy na poddaszu domu. Pytam, jak wygląda trening szachowy: co konkretnie w jego trakcie robicie? Sportowiec tłumaczy, że kluczowa kwestia to debiuty, czyli otwarcia gier:

Teraz w szachach jest taki trend, żeby szukać nowych, ciekawych idei, czasem tylko na jedną partię, żeby zaskoczyć przeciwnika. Najczęściej chodzi o to, aby w znanych debiutach poszukać nieutartych ścieżek. Zawodnicy w przygotowaniu używają komputerów i uczą się na pamięć otwarć, które podpowiada algorytm. Wtedy taki szachista gra jak komputer, jakby miał ranking o 1000 punktów wyższy niż faktycznie. Idea schodzenia z utartych ścieżek polega na tym, by ściągnąć rywala z obranej przez niego drogi, żeby wrócił do gry na normalnym poziomie i musiał sam rozwiązać problem – tłumaczy Duda.

Włącza się Kamil Mitoń, który podkreśla, że oddzielanie myślenia komputerowego od ludzkiego jest fundamentalne w przygotowaniach do spotkań:

Mamy jakiś wariant, który z Jankiem analizujemy. Najpierw obliczamy silnikiem daną pozycję, to wstępna faza. Ale jest bardzo ważne, żeby odróżnić ruchy komputerowe od praktycznych. Nie zawsze to, co podpowiada maszyna, będzie dobrym rozwiązaniem w grze z człowiekiem, bo człowiek niekoniecznie zareaguje tak, jak zakłada algorytm, a z kolei my nie będziemy w stanie tak dokładnie obliczać kolejnych pozycji, jak zrobiłby to komputer – wyjaśnia Mitoń.

Jan-Krzysztof Duda dodaje, że silniki szachowe mają mocne i słabsze strony. Potrafią szybko i dokładnie przeliczyć każdą sytuację, ale nie myślą długofalowym planem, nie uwzględniają aspektów psychologicznych i czasem nie rozumieją specyficznych pozycji:

– Tu jest przykład tego typu pozycji, który właśnie wymyśliłem – szachista obraca w moją stronę ekran notebooka. Na szachownicy jest końcówka partii z udziałem w sumie 7 bierek (zdjęcie poniżej). – Podobne pozycje nazywa się „twierdzą”. Teoretycznie białe mają przewagę i powinny wygrać, ale ustawienie czarnych powoduje, że nie ma im jak zagrozić.

Przykład tzw. twierdzy – białe nie mają jak wygrać (fot. Damian Kwiek)

Trener uzupełnia – jedna strona ma przewagę materialną i dla algorytmu to oznacza wygraną pozycję, ale komputer nie widzi, że nie da się zrobić progresu i będzie chodził w kółko. To przykład sytuacji, która każe mieć do silników szachowych ograniczone zaufanie i zawsze, przede wszystkim używać głowy.

Moi rozmówcy podkreślają, że nowoczesny sprzęt pozwala zaoszczędzić sporo czasu, nie tylko dlatego, że dawniej obliczenie konkretnego problemu trwało dłużej, ale też dlatego, że unika się błędów w analizach. Nie traci się czasu na sprawdzanie nietrafionych pozycji. Jak przypomina Kamil Mitoń, kiedy był młodym zawodnikiem, czytał papierowy Informator Szachowy, który rejestrował rozgrywane na zawodach partie. Dziś można pobrać 5 tysięcy najnowszych spotkań z ostatniego tygodnia i szybko je przeanalizować przy użyciu komputera. Jan-Krzysztof Duda zaznacza, że to szalenie przydatne, aby wiedzieć, co aktualnie grają inni zawodnicy i jakie mają nowe pomysły. Ale nie trzeba poświęcać wielu dni.

– Była taka historyjka dawno, dawno temu, jak jeszcze Kasparow grał, czyli przed 2005 rokiem – opowiada Duda. – Komputery w porównaniu do dzisiejszych raczkowały i Kasparow się bardzo jarał, że komputer w 37 minut jakąś ideę znalazł bardziej strategiczną. 37 minut. Dziś urządzenie nie zdąży się włączyć i już to pokazuje – śmieje się wicemistrz świata w blitzu.

Urodził się w 1998 roku.
Zaczął grać w szachy w wieku 5 lat.
W 2005 zdobył Puchar Polski juniorów do lat 8.
Rok później trafił na listę rankingową FIDE.
2008 – mistrz świata do lat 10.
2009 rok – mistrz Polski do lat 12.
W 2010 w wieku 12 lat po raz pierwszy pokonał na zawodach arcymistrza.
2011 – wicemistrz Europy do lat 14.
2012 – MP do lat 18.
Arcymistrzem został, mając 15 lat, w 2013 roku.
2014 – brązowy medal MP, złoty w ME w szachach szybkich
i debiut w seniorskiej reprezentacji Polski.
W 2017 jako pierwszy polski junior przekroczył granicę 2700 punktów FIDE.
W 2018 został MP seniorów w szachach klasycznych
i wicemistrzem świata w szachach błyskawicznych.
Najwyższe, jak dotąd, miejsce w światowym rankingu – 18.

Carlsen wygrał z Dudą na MŚ w blitzu o 0,5 punktu (fot. Adam Dzwonkowski/FB)

Skoczek: ciemna strona technologicznego rozwoju, czyli oszustwa

W oczywisty sposób komputery w szachach nie mogą oznaczać samych zalet. Szachiści podkreślają, że podczas zawodów obowiązują bardzo rygorystyczne wymogi pod kątem przedmiotów, jakie może mieć ze sobą. I nie chodzi o zakaz dotyczący komputerów czy smartfonów. Nie można mieć zegarka (zwróćcie uwagę na nadgarstki graczy), a nawet długopisu. Uczestnicy turniejów są skanowani przed wejściem na salę za pomocą bramek. Wszystko dlatego, że rywalizacja szachowa to także oszustwa.

Co pewien czas pojawiają się doniesienia o szachistach, którzy wbrew regulaminowi (i pomimo fizycznych obostrzeń na zawodach) pomagają sobie przy użyciu technologii. W lipcu np. głośny był przypadek Igorsa Rausisa przyłapanego ze smartfonem w toalecie. Gracz przyznał się do schowania tam wcześniej urządzenia, dodając, że stracił rozum. Podobne przypadki bada komisja ds. etyki. Jej członkowie przyglądają się zresztą nie tylko tak ewidentnym przypadkom złamania zasad szachowych, kiedy kogoś po prostu złapano na oszustwie. Komisja używa oprogramowania do wykrywania w partiach zbyt komputerowych sekwencji ruchów. I zresztą Rausisa obserwowano już kilka miesięcy przed incydentem, bo 58-letni szachista zaczął notować coraz lepsze wyniki, a zawodnicy z wiekiem zwykle grają gorzej.

Arcymistrz, smartfon i toaleta (fot. News.com.au)

Obok zawodowej, sportowej rywalizacji PZSzach razem z Ministerstwem Edukacji prowadzi projekt Edukacja przez Szachy w Szkole. Krzysztof Góra, członek zarządu związku i były szef tej inicjatywy opowiada: – Szkół w projekcie mamy około 1500, nauczycieli przeszkoliliśmy 5000. Dzieci uczą się w szkole grać w szachy, co ma przede wszystkim pomagać im w zwykłej edukacji. A przy okazji chodzi też o wyławianie talentów. Internet i komputer są bardzo pomocne w szkoleniu na wielu etapach, ale, jak wszystkiego, trzeba ich używać z głową. Szachy bardzo nadają się do e-sportu, a już zupełnie do e-kibicowania.

Król: przyszłość

Jan-Krzysztof Duda wykonał dotąd ogromną pracę. Zdobył wiele i laurów, i umiejętności. Rywalizuje z najlepszymi, wspina się w światowym rankingu, w którym już jest w drugiej dziesiątce. Kiedyś wzorcem dla szachistów był Garri Kasparow. Dziś to niesamowity Magnus Carlsen, od dłuższego czasu niepodważalnie rządzący tą sportową dziedziną. Norweg w naturalny sposób jest dla Dudy teraz punktem odniesienia i celem. Bardzo ciekawe jest to, co m.in. Kamil Mitoń mówi o Carlsenie:

– On właśnie od początku stara się odciągnąć rywala od teorii i wyuczonych schematów, nawet jeżeli debiut nie daje mu wtedy zbyt dobrej pozycji. Ale sprowadza zawodnika do gry na swoich zasadach oraz skłania, żeby szachista grał sam, a nie realizował wymyślony wcześniej plan.

…I zamęcza przeciwnika – kontynuuje myśl Jan-Krzysztof Duda. Jest bardzo wytrzymały fizycznie, potrafi być w dobrej formie przez całą 3-godzinną partię i nie popełniać błędów. Rywale nie dają rady.

To też interesujący i nieoczywisty wątek. Sporty takie jak szachy, brydż, rajdy samochodowe czy e-sport potocznie kojarzą się z fizyczną bezczynnością. Bywają nawet z tego powodu podważane jako sport. A tymczasem każda z tych specjalizacji (także bilard i snooker), choć może w mniejszym stopniu opierać się na fizyczności lub sprawności zręcznościowej, wymaga przygotowania właśnie fizycznego – które nie jest marginalne, a konieczne.

Szachista studiuje na krakowskiej AWF (fot. arch. pryw. J.-K. Dudy)

Czego ci brakuje, że wejść do ścisłej światowej czołówki albo być numerem 1 na świecie? – pytam Jana-Krzysztofa Dudę.

– Potrzebuję grać z nimi i zdobywać doświadczenie. Pierwsza dziesiątka gra bardzo często między sobą. Ja z Carlsenem rywalizowałem dotąd tylko trzy razy, dwa razy w szachach klasycznych i raz w błyskawicznych. Na początku to musi być dla mnie stresujące, potrzebuję się przyzwyczaić do gry z nim – tłumaczy zawodnik.

– Ja nie chcę nic mówić, ale ja bilans z Carlsenem mam 1,5 do 0,5. Na swoją korzyść – wtrąca się Kamil Mitoń. – Nie powiem kiedy to było, bo to nikogo nie interesuje, ale na plusie jestem i mogę już pozostać – śmieje się trener. – On wtedy dzieckiem był…

Kiedy wygrana z Magnusem Carlsenem? (fot. arch. pryw. J.-K. Dudy)

Hetman: SI zabierze szachom tajemnicę?

Jan-Krzysztof Duda mówi, że na razie nie korzysta w treningach ze sztucznej inteligencji. Ale czyta już o SI. To wydaje się być naturalnym przyszłościowym kierunkiem, zwłaszcza od kiedy Alpha Zero Google’a po 4 godzinach nauki gry w szachy (pobierając tylko zasady) w ogólnym bilansie wygrała ze Stockfishem. SI okazała się z miejsca lepsza od programistycznej bazy gromadzącej rozegrane partie, strategie i taktyki obsługiwane algorytmem i mocą obliczeniową.

– To jest krańcowo inny styl. Sztuczna inteligencja gra bardzo agresywnie, oddaje pionki, materiał, czego silnik nigdy by tak nie zrobił. W rywalizacji ze Stockfishem padło co prawda dużo remisów, ale to zrozumiałe, bo szachy są generalnie remisową grą – stwierdza Jan-Krzysztof Duda.

Kamil Mitoń zauważa, że komputery bardzo zmieniają to, jak w szachy grają ludzie. Podniósł się poziom obrony, pojawiły się nowe pomysły, podsunięte przez algorytmy, których wcześniej nie było. Prawdopodobnie zupełnie nową epokę w rozwoju teorii szachowej otwiera sztuczna inteligencja. A przed nami jeszcze e-sportowa perspektywa dla tej dyscypliny. Już dziś szachiści rywalizują w e-turniejach – kto wie, czy rozwój nie pójdzie także w tym kierunku. Komputeryzacja bardzo wzbogaca grę zapoczątkowaną prawdopodobnie około VI wieku w Indiach. Ale jest cenne, żeby szachy przez następne stulecia pozostały również szlachetną rozrywką, świątynią umysłu oraz czystej logiki. Ludzkiej. | CHIP

Obraz Ludwiga Deutscha z 1896 roku pt. „The Chess Game” (graf. All art painting)
10

Ze względu na ciszę wyborczą premoderujemy wszystkie komentarze, które mogą pojawiać się z opóźnieniem. Uprzejmie prosimy o cierpliwość.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.