instagram

Instagram ukrywa lajki, a ludziom się to nie podoba

Zamiast wyświetlać liczbę polubień, Instagram pokaże jedynie nazwę użytkownika, który go polubił wraz z dopiskiem "i inni". Ukrywając lajki serwis zamierza walczyć z niezdrową rywalizacją.

W tym tygodniu amerykańscy użytkownicy Instagrama rozpoczęli testy funkcji ukrywającej lajki. Rozwiązanie jest naprawdę proste. Pod swoim zdjęciem użytkownik nadal zobaczy liczbę otrzymanych polubień. Będzie ona jednak ukryta dla wszystkich pozostałych osób. Innymi słowy, jeżeli będziemy przeglądać posty innych użytkowników, pod ich zdjęciami zobaczymy jedynie nazwę pojedynczego profilu, który polubił wpis oraz dopisek „i inni”.

lajki
Po lewej nowa wersja, po prawej stara (fot. androidauthority)

Do tej pory lajki był „solą” Instagrama. Dwukrotne kliknięcie w zdjęcie, zapalało serduszko pod postem i pokazywało naszą aprobatę. Jednak ta niewinna z pozoru rzecz przyczyniła się do bardzo niezdrowych zachowań. Lajki napędzały popularność i sprawiały, że nagle, anonimowa osoba stawała się celebrytą wirtualnego świata. Ci bogatsi mogli popisywać się swoim luksusowym życiem, a Ci przeciętni mogli podkoloryzować swoje w Photoshopie. Lajki napędzały obserwujących, a profile użytkowników stały się niczym innym, jak tylko kolejną okazją do zarobienia pieniędzy.

Sprawdź, czy jesteś chory na selfitis

Liczby w social mediach nigdy nie działają pozytywnie. Gdy lajków jest mało, zazdrościmy innym i uważamy się za nieszczęśliwych, zapominając zupełnie, że za ładnym obrazkiem danej gwiazdy stoi cały sztab ludzi, a uśmiechnięte selfie nie jest szczere, gdy wykonuje się serię 20 ujęć. Gdy lajków jest zaś dużo, żyjemy pod presją. A jeżeli kolejne zdjęcie zbierze mniej polubień? Co jeżeli nasza intratna umowa z reklamodawcą będzie uzależniona od liczby obserwujących, którzy w wyniku zmian algorytmów nie będą już tak chętnie zaglądać na nasze konto? Każdy z nas chce być lubiany w społeczeństwie i akceptowany, ale Instagram zauważył, że platforma jest obecnie miejscem niezdrowej rywalizacji, które przyczynia się także do depresji, zwłaszcza wśród młodych użytkowników.

Amerykanie kochają lajki

Dlatego ukrywanie lajków jest potrzebne i słuszne. Ale nie dla każdego. Na Twitterze nie brakuje komentarzy krytykujących nową funkcjonalność. Część osób zadeklarowała skasowanie kont.

Ukrywanie liczby polubień uderzy z pewnością w influencerów, którzy mogą mieć większy problem ze zwiększaniem swojej popularności. Instagram przecież podtyka nam pod nos właśnie te profile, które gromadzą najwięcej serduszek. Jeżeli ich liczba będzie ukryta, może się okazać, że influencerom spadną zasięgi. | CHIP

1
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.