Musk

Piekło zamarznie? Elon Musk rezygnuje z Twittera

Będąc jeszcze online na Twitterze, oświadczył, że czas na offline.

Po latach intensywnej obecności w mediach społecznościowych, a szczególnie na Twitterze, Elon Musk doszedł do wniosku, że ten ostatni jest…, mówiąc kolokwialnie, niefajny.

https://twitter.com/elonmusk/status/1190288216131170305

https://twitter.com/elonmusk/status/1190292298694680577

To akurat już jakiś czas temu usiłowała wytłumaczyć miliarderowi amerykańska Komisja Papierów Wartościowych, szczególnie wtedy, gdy kilka niefrasobliwych wpisów Muska wywindowały akcje Tesli, powodując zawirowania na giełdzie.

Zobligowany wówczas został przez Komisję do ostrożniejszego „ćwierkania”, ustalania zawartości postów z działem prasowym Tesli, a co najważniejsze do wcześniejszego uprzedzania inwestorów. Tak, by nie dochodziło do sytuacji, w której o zmianach w firmie dowiadują się z tweetów.

Jednak najnowsza decyzja Elona Muska jest nieco zaskakująca, zważywszy na fakt, że jeszcze kilka dni temu aktywnie się udzielał, zmieniając m.in. nick na Treelon i wspierając akcje zakupu 20 mln drzew.

Być może rezygnacja z Twittera ma związek z ostatnią decyzją serwisu, który zdecydował się blokować reklamy polityczne. Co jest zupełnym przeciwieństwem decyzji Facebooka, który z kolei uznał, że nie będzie ingerować w wypowiedzi polityków i treść reklamujących ich postów.

Czy w takim razie, jeśli zauważymy, że Elon Musk zaczyna być bardziej aktywny na Facebooku, oznaczać to będzie, że chce wejść do świata wielkiej polityki?

WARTO PRZECZYTAĆ:

Już nie zobaczymy politycznych reklam na Twitterze

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News