MIT-Attention-Control

Kontrolowanie fal mózgowych alfa przyczynia się do zwiększenia uwagi

Naukowcy z MIT przeprowadzili eksperyment, żeby sprawdzić, czy istnieje związek przyczynowy pomiędzy redukcją fal alfa a skupieniem uwagi. Okazało się, że tak, a efekt badania utrzymał się jeszcze po badaniu. Gdyby efekty utrzymywały się przez długi czas, metody badaczy mogłyby pomóc osobom z zaburzeniami uwagi.

Biofeedback EEG (neurofeedback) jest metodą terapii, w której pacjent otrzymuje informacje zwrotne o zmianach w jego organizmie. W ten sposób może nauczyć się modyfikować funkcje, których na co dzień nie kontroluje się świadomie. W tym przypadku chodzi o zapanowanie nad falami mózgowymi alfa. Ich częstotliwość mieści się w zakresie od 8 do 13 herców i są charakterystyczne dla stanu relaksu i odgrywają sporą rolę w filtrowaniu rozpraszających bodźców. Dotychczasowe badania wykazały, że ich spadek łączy się ze zwiększoną uwagą, ale nie było wiadomo, czy pomiędzy nimi występuje tylko korelacja, czy też przyczynowość.

Reklama

W poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie, naukowcy z MIT przygotowali eksperyment. Jego uczestnicy dostawali informacje o swoich falach alfa w czasie rzeczywistym. Na ekranach przed sobą widzieli wzór kraty i ich zadaniem był taki wysiłek umysłowy, który zwiększy kontrast pomiędzy materiałem, a otworami. Wzorzec stawał się bardziej widoczny, im bardziej rosła asymetria w falach alfa obu półkul. Badani nie byli poinformowani o tym, co robią, więc potrzebowali co najmniej 10 prób, żeby sprawić, by wizualizacja fal ich mózgu zaczęła kontrastować. Wyniki trwającej wówczas magnetoencefalografii, czyli obrazowania elektrycznej aktywności mózgu, pokazały, że ta sztuka się powiodła właśnie poprzez kontrolę fal alfa.

kontrolowanie uwagi falami alfa

Jeden z twórców badania, Yasaman Bagherzadeh, przekazał, że osoby, na których przeprowadzono eksperyment, miały świadomość kontrolowania kontrastu wzoru. Mimo to nie umiały odpowiedzieć na pytanie, w jaki sposób to robią. Naukowiec stwierdził, że podstawą jest warunkowanie klasyczne. W tym przypadku nagrodą były informacje zwrotne o aktywności fal mózgowych. Ludzie, którzy je otrzymali, byli w stanie wzmacniać poprawne zachowania, czyli kontrolować fale mózgu. W trakcie badacze sprawdzali też „uważność” poprzez miganie światłem po obu stronach ekranu. Ochotnikom powiedzieli, żeby nie zwracali na nie uwagi. Jednak nieustannie mierzyli, w jaki sposób reagowała na nie kora wzrokowa, odpowiedzialna na odbiór wrażeń wizualnych.

Reklama

Uczestników badania podzielono na dwie grupy. Część nieświadomie kontrolowała lewą półkulę mózgu, a część prawą. Tłumiący fale alfa w lewej półkuli bardziej skupiali uwagę na światłach po prawej stronie ekranu i odwrotnie. Już po eksperymencie okazało się, że efekt się utrzymuje. Jeśli badanych nie poproszono o skupienie się na lewej lub prawej stronie obiektów, na które patrzą, naturalnie koncentrowali się na kierunku przeciwległym dla półkuli ze stłumionymi falami alfa. Nie wiadomo jednak, jak długo takie efekty się utrzymują, dlatego naukowcy planują prowadzić dalsze analizy. Jeśli efekt będzie zadowalający, neurofeedback mógłby być wykorzystywany do terapii osób z nadpobudliwością i zaburzeniami uwagi. | CHIP

WARTO PRZECZYTAĆ:

Samsung rozwija projekt telewizora sterowanego falami mózgowymi

4
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.