google

Google „zabiera się” za porównywarki cen

Użytkownicy wyszukiwarki Google w Stanach Zjednoczonych już nie muszą wchodzić na strony sklepów internetowych, żeby znaleźć ubrania, buty i akcesoria odzieżowe. Dla porównywarek cen to niepokojący ruch.

Szukanie odzieży, obuwia, czy akcesoriów może skutkować niekończącym się przeglądaniem towarów na stronach sklepów. Dlatego Google postanowiło przyjść z pomocą wszystkim, którym niełatwo znaleźć ubrania idealne i przygotowało zmiany w wynikach wyszukiwania. Od teraz mieszkańcy Stanów Zjednoczonych mówiący po angielsku, wpisując “niebieska kurtka” w telefonie, poza linkami do stron, znajdą również propozycje starannie dobrane przez algorytmy. Te ostatnie pobierają dane z ponad miliona stron, żeby ułatwić zakupy internautom.

shopping google

Wyniki pojawiające się na liście, można filtrować wybierając swoją płeć lub rodzaj, fason czy styl konkretnego produktu. Firma daje też wygodny dostęp do opinii na temat wybranej rzeczy, a także szybką możliwość przejścia do docelowego serwisu. Właściciele sklepów, których towary pojawią się w wynikach, nie będą musieli dodatkowo opłacać Google. W tym przypadku wyszukiwarka postawiła na działalność niemal charytatywną. Oczywiście, trzeba spełnić warunki, które przedsiębiorstwo opisało na swojej stronie. Brak informacji czy (i kiedy) podobne rozwiązanie pojawi się w innych krajach.

shopping with google

Google nie spoczywa na laurach, jeśli chodzi o zmiany w wynikach wyszukiwania. W ostatnim czasie mogliśmy zauważyć inną kolejność elementów danego rekordu (najpierw adres z ikoną, następnie tytuł i opis). Zmieniły się też oznaczenia reklam, które aktualnie nieco bardziej wtapiają się w resztę wyników i wyróżniają się jedynie czarnym i pogrubionym tekstem. W przypadku wersji angielskiej wyszukiwarki można je łatwo pomylić ze zwykłym wynikiem, gdyż miejsce ikony zajmuje niemal identyczny rozmiarem napis “Ad”.

Reklama

W październiku pisaliśmy o nieco większych modyfikacjach w algorytmach odpowiedzialnych za kolejność stron na liście. Dzięki wykorzystaniu opartej na sieci neuronowej technologii BERT (Bidirectional Encoder Representations from Transformers), Google lepiej dopasowuje informacje do zapytań. Wyszukiwarka stara się zrozumieć nie tylko poszczególne słowa, ale również związki które zachodzą pomiędzy nimi. Wprowadzanie BERT w Polsce rozpoczęło się 9 grudnia. Natomiast 13 stycznia gigant z Mountain View przekazał informacje o January 2020 Core Update. Zaniepokojonych swoimi pozycjami w wyszukiwarce po zmianach, firma odsyła do wpisu na temat aktualizacji algorytmu. Podpowiada w nim, jakie pytania warto sobie zadać odnośnie treści prezentowanych w serwisach. | CHIP

3
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.