Myśliwce F-22 Raptor, F-22 Raptor, emerytura F-22 Raptor

Myśliwce F-22 Raptor czeka przedwczesna emerytura? Siły Powietrzne USA dążą do zmian

Szef sztabu Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych ogłosił niedawno (via DefenseOne), że pragnie zmniejszyć liczbę samolotów i myśliwców we flocie z siedmiu do zaledwie czterech. Oznacza to tyle, że najpewniej myśliwce F-22 Raptor czeka przedwczesna emerytura.

Produkowane od 1997 do 2011 roku myśliwce piątej generacji Lockheed F-22 Raptor są ciągle stosunkowo młode, jako że średnia ich „życia” wynosi zaledwie 18 lat, co w wojsku nie jest specjalnie długim okresem. Ostatnio nawet doczekały się gruntownego odświeżenia, co nieco przeczy informacji co do ich przedwczesnej emerytury, jako że modernizacja obejmowała naprawy strukturalne, poprawki w antyradarowej powłoce i remonty systemu sterowania lotem.

Czytaj też: Pierwszy na świecie silnik Shcramjet może otworzyć furtkę samolotom do 17 Machów

Dzięki temu użyteczność operacyjna myśliwców F-22 Raptor na służbie wydłużyła się o 8000 godzin, co podwoiło żywotność tych pierwszych na świecie myśliwców piątej generacji. Kiedy świat obiegła informacja o tym odświeżeniu, Siły Powietrzne twierdziły, że F-22 pozostanie na służbie nawet do 2060 roku. Teraz z kolei informacje prosto od szefa służby jasno wskazują, że tak nie będzie.

CQ Brow, czyli szef sztabu lotnictwa USA wyjawił, że służba rozważa, a raczej ma już w planach ograniczenie swojej floty z siedmiu rodzajów samolotów do zaledwie czterech. Obecnie bowiem w skład tej floty wchodzą: F-22 Raptor, F-15C/D Eagle, F-15E Strike Eagle, F-15EX Super Eagle, F-35 Joint Strike Fighter, F-16 Fighting Falcon i A-10 Thunderbolt znany też pod nazwą Warthog.

Czytaj też: Nie dawajcie wiary oczom, bo to nie gra, a gogle ENVG-B Armii USA

Flotę Sił Powietrznych USA czeka topór. Wśród dzieł awioniki, zmierzających na cmentarzysko, mają być przede wszystkim myśliwce F-22 Raptor

Wedle planów z czynną służbą mają pożegnać się F-15C/D, F-15E, A-10 i właśnie F-22 Raptor, który jednak ma zostać zastąpiony tajemniczym myśliwcem NGAD (Next Generation Air Dominance), który ponoć powstaje w ekspresowym tempie. Ten nienazwany jeszcze, a nawet nieokreślony dokładnie myśliwiec, powstający z udziałem najnowszych technologii cyfrowych, dołączy więc do F-15EX, F-35 i F-16, ale kiedy to nastąpi? Tego możemy się tylko i wyłącznie domyślać.

Czytaj też: Robot czyszczący myśliwce F-16 już na służbie Sił Powietrznych USA

Pewne jest jednak, że obecna różnorodność Sił Powietrznych USA (od samolotów wsparcia do myśliwców topowej klasy, które pokrywają się zastosowaniami) będzie w przyszłości… przeszłością. Nie jest to jednak ta przyszłość bliższa, bo w gruncie rzeczy mówimy tutaj o zmianach w służbie do późnych lat trzydziestych bieżącego wieku, do których to Warthog najpewniej przetrwa, jako że niedawno 173 z jego egzemplarzy zostało również odświeżonych.

Liczność floty powinna jednak pozostać na tym samym poziomie, jako że F-15EX mogą zastąpić F-15C/D i F-15E, a gdyby tego mało, przyszłość Sił Powietrznych USA i tak maluje się w świetle tańszych, bezzałogowych dronów, które będą działać razem z załogowymi myśliwcami w przestworzach.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News