UOKiK wygrywa w sądzie z Plusem. To ważna sprawa dla wszystkich sieci

Arkadiusz Dziermański Z-ca Redaktora Naczelnego

Sąd Ochrony Klientów i Konsumentów podtrzymał decyzję UOKiK w sprawie kary dla Polkomtela (Plus) w sprawie wprowadzenia klientów w błąd. Chodzi o ofertę nielimitowanego Internetu Power LTE.

Sprawa z 2016 roku nadal trwa i to nie jest jej koniec

UOKiK poinformował na Twitterze, że wygrał w sądzie apelacyjnym z Polkomtelem. Chodzi o wyrok Urzędu z 2016 w sprawie oferty Power LTE. Chodzi o wprowadzenie klientów w błąd hasłem reklamowych o Internecie bez limitu danych. Była to odpowiedź na skargi klientów narzekających na spadek prędkości Internetu po wykorzystaniu pakietu danych.

Pierwotnie kara opiewała na ponad 40,4 mln złotych. W tym 9,7 mln złotych dla Cyfrowego Polsatu oraz 30,7 mln złotych dla Polkomtela (Plus). Jak niemal każda kara nakładana przez UOKiK, została ona zakwestionowana i sprawa trafiła do Sądu Ochrony Klientów i Konsumentów, który podtrzymał wyrok. UOKiK informuje jednak, że kwota kary dla Polkomtela zmalała do 18,4 mln złotych.

Wyrok nie jest prawomocny i raczej możemy być pewni, że batalia sądowa dopiero się rozkręca.

Czytaj też: Test Xiaomi Mi 11 Ultra – flagowiec roku, czy… jednak nie?

Czy UOKiK ma rację i Polkomtel faktycznie wprowadzał w błąd?

Hasła reklamowe mówiące o Internecie bez limitu (danych) na stałe weszły do kampanii operatorów. Czy faktycznie wprowadzają w błąd? Na pewno jest to mylące dla przeciętnego użytkownika, dla którego bez limitu to… bez limitu.

Hasło mówi jednak jasno – Internet bez limitu danych. Faktycznie oferty operatorów limitu danych nie posiadają. Posiadają za to limit prędkości po wykorzystaniu określonej puli danych, ale nawet jeśli zostawanie on aktywowany, nadal nie obowiązuje żaden limit danych. Dlatego też ciekawi mnie, czy kolejne instancje podtrzymają w tej sprawie wyrok UOKiK.

Czytaj też: Sony Xperia 5 II vs… Sony Ericsson K750i. Sprawdzamy jak zmieniła się fotografia mobilna przez ostatnie 16 lat!

Sformułowanie Internet bez limitu przyjęło się wśród polskich operatorów. Choć nieco większą uwagę zwracają oni na komunikacji na temat lejka (limitu prędkości), ale ogólna zasada pozostała bez zmian. Gdyby jednak sąd najwyższej instancji lub Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej uznali, że takie hasło faktycznie wprowadza klientów w błąd, operatorzy mogliby drastycznie zmienić swoje hasła reklamowe. Zanim jednak (i o ile) do tego dojdzie, miną bardzo długie lata. A przez ten czas jeszcze bardziej przyzwyczaimy się do tego, że Internet bez limitu danych, a Internet bez limitu prędkości to dwie zupełnie różne rzeczy.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News