Canon RF 14-35mm F/4 IS USM – tak szeroko jeszcze nie było

Canon zaprezentował nowy obiektyw Canon RF 14-35mm F/4 IS USM. To najszerszy obiekt w ofercie firmy.
Canon RF 14-35mm F/4 IS USM – tak szeroko jeszcze nie było

Premiera Canon RF 14-35mm F/4 IS USM

Canon wyposażył obiektyw Canon RF 14-35mm F/4 IS USM w 5,5-osiową stabilizację obrazu oraz soczewki z elementami trzema asferycznymi i jeden UD. Do dyspozycji mamy, charakterystycznie dla serii RF, przełącznik AF/MF oraz aktywacji stabilizacji, a do tego trzy pierścienie – ostrości, zmiany ogniskowej oraz konfigurowalny, do którego możemy przypisać dowolną funkcję. Obiektyw zapewnia krótką odległość ostrzenia, już od 20cm, a system tylnego ogniskowania zapewnia 0,38-krotne powiększenie.

Czytaj też: Nikon Z fc: retro-aparat debiutuje wraz z nowymi obiektywami

Canon zapewnia, że budowa obiektywu wyeliminowała zjawisko oddychania podczas ustawiania ostrości. Co w połączeniu z szerokim kątem i stabilizacją obrazu może być docenione przez filmowców. Nie bez znaczenia będzie też zakres ogniskowych, od bardzo szerokiego kąta, do standardowych 35mm.

Ze względu na to, że mamy tu przysłonę F/4, obiektyw jest względnie lekki i waży 540 gramów. Ma to też wpływ na cenę, która wynosi 1700 dolarów. Za wariant F/2.8 musielibyśmy zapewne zapłacić (co najmniej) dwa razy więcej. Obiektyw trafi do sprzedaży w sierpniu.

Canon skutecznie powiększa dostępną ofertę obiektywów systemu RF dla średnio-zaawansowanych użytkowników. Obecnie mamy dostępne obiektywy z ogniskowymi w zakresie od 14 do 200mm z przysłoną F/4.

Napisane przez

Arkadiusz Dziermański

Redaktor Prowadzący
Pisaniem w Internecie zajmuję się od 2009 roku. Zaczynałem od testów telefonów na Telepolis.pl, gdzie rozpocząłem stałą pracę w 2013 roku. Z czasem szeroko pojęta telekomunikacja stała się równie wciągająca co telefony, a rozwój technologii sprawił, że do urządzeń mobilnych dołączył też inny sprzęt elektroniczny. Dzisiaj moje biurko zasypuje każdy rodzaj sprzętu, a o sieci 5G mogę mówić obudzony w środku nocy. Od 2019 roku śledzę i opisuję ruchy antykomórkowe w Polsce i na świecie. Poziom wylewanego przez nie hejtu świadczy o tym, że robię to dobrze. Na przestrzeni ostatnich lat moje teksty pojawiały się na łamach serwisów GamingSociety, Gry-Online i PCWorld.pl, a od 2020 roku jestem związany z WhatNext.pl, gdzie jestem zastępcą redaktora naczelnego. Życie prywatne łączę z zawodowym, interesując się nowymi technologiami, ale nie pogardzę dobrą muzyką, serialem, grami komputerowymi czy sportem.