Transformer od Splach, elektryczna hulajnoga i motocykl w jednym, Transformer, Splach Transformer,

Transformer od Splach, to elektryczna hulajnoga i motocykl w jednym

Splach po raz kolejny trafi ze swoim produktem na Indiegogo. Po ufundowaniu swojej elektrycznej hulajnogi z pełnym zawieszeniem i e-roweru z myślą o podbijaniu terenu tym razem spróbuje podbić serca klientów na inny sposób. Stworzyła bowiem ciekawe połączenie w formie modelu Transformer.

Ta firma z Kalifornii połączyła w ramach Transformer elektryczną hulajnogę i miniaturowy motocykl, okraszając swoje dzieło adekwatną nazwą. Swoją podwójną naturę ten pojazd elektryczny zawdzięcza głównie regulowanej pod kątem wysokości kierownicy, którą można dostosować zarówno do pozycji siedzącej, jak i stojącej. W obu „trybach” pojazd zachowuje się identycznie, wspierając nas albo skromnym siodełkiem, albo dwoma podnóżkami.

Czytaj też: Elektryczna hulajnoga Mig od Bad Bike zawalczy w terenie oponami

Transformer od Splach, to terenowa bestyjka dwa w jednym

Ten hulajnogo-motocykl może i wygląda jak zabawka w trybie motocykla, ale już po podniesieniu kierownicy zaczyna przypominać istną terenową bestię w formie hulajnogi. Sama firma uważa, że Transformer spisuje się dobrze zarówno w terenie, jak i podczas miejskich dojazdów, ale jego wygląd jasno sugeruje, jakie dokładnie jest przeznaczenie tego unikalnego pojazdu elektrycznego.

Czytaj też: Shimano opatentowało elektroniczne hamulce rowerowe

Potwierdza to też układ napędowy, bo w tylnej piaście znalazł się specjalny opatentowany silnik elektryczny o mocy szczytowej 960 W. Ten zapewnia maksymalną prędkość 38 km/h, którą osiąga szybko, bo od 4 do 6 sekund zależnie od warunków i użytkownika. Gdyby tego było mało, może pokonywać solidne 28-stopniowe wzniesienia, a jego wymienny akumulator zapewnia do 45 km zasięgu na jednym ładowaniu.

Terenowy aspekt Transformer od Splach akcentują 10-calowe grube opony i podwójne zawieszenie, które na tyle przyjmuje formę sprężyny, a na przodzie widelca. Wyposażenie uzupełniają hamulce tarczowe z przodu i z tyłu, zintegrowane oświetlenie, prosta podnóżka, wykonanie zapewniające wodoodporność klasy IPX4 oraz błotniki.

Czytaj też: Elektryczny rower Super73-ZX. Niby podstawowy, ale i tak drogi

Bazując na stalowej ramie o ciekawej konstrukcji na bazie rurek, Transformer posiada jeden ważny szczegół, a tak przynajmniej uważa sama firma. Sprowadza się on do niskiego środka ciężkości, który ułatwia operowanie w terenie. Brzmi to wszystko ciekawie i zachęcająco, a zwłaszcza przez początkową cenę w przedsprzedaży na Indiegogo. Tam cena Transformer od 5 lipca będzie wynosić 999$, czyli aż 2000 dolarów mniej od docelowej ceny detalicznej.

Chcesz być na bieżąco z CHIP? Obserwuj nas w Google News